Sprzeciw wobec budowy 18,5 tys. domów w Dunsink

Nie jest tajemnicą, że Irlandia zmaga się z poważnym kryzysem mieszkaniowym, a szczególnie dotkliwy brak domów dotyczy Dublina i jego okolic. Na pierwszy rzut oka, informacja o planach dużej inwestycji mieszkaniowej, która mogłaby dostarczyć 18 500 nowych domów, powinna zostać przyjęta z dużym entuzjazmem. Jednak choć panuje szeroka zgoda, że dziesiątki tysięcy nowych mieszkań są pilnie potrzebne, poparcie często słabnie, gdy budowa ma odbyć się w pobliżu istniejących już osiedli.

Ten dylemat właśnie rozgrywa się w północnym hrabstwie Dublin, gdzie złożono już prawie 400 sprzeciwów wobec planów stworzenia największego w kraju nowego osiedla mieszkaniowego na terenach Dunsink – obok miejsca, gdzie znajdowało się niegdyś największe dublińskie wysypisko śmieci.

Projekt Dunsink Urban Area Plan, opublikowany przez Fingal County Council, zakłada przekształcenie ponad 400 hektarów niezagospodarowanych terenów w nowe osiedle liczące ponad 46 tys. mieszkańców.

Inwestycja, realizowana w trzech etapach, miałaby składać się głównie z bloków mieszkalnych, niektóre o wysokości do 15 pięter, które wybudowano by na terenach graniczących z Finglas, Ashtown, Castleknock i Blanchardstown.

Jednak mieszkańcy, organizacje społeczne i inni przeciwnicy twierdzą, że projekt budzi poważne obawy dotyczące korków, wysokości i gęstości zabudowy, presji na infrastrukturę, potencjalnej likwidacji pola golfowego Elmgreen, a przede wszystkim – możliwych skutków zdrowotnych wynikających z budowy tysięcy domów tuż obok dawnego ogromnego wysypiska.

Największy niepokój dotyczy obaw, że prace ziemne i budowlane w pobliżu starego składowiska mogłyby naruszyć wieloletnie, zakopane odpady, uwalniając niebezpieczne gazy lub skażony odciek do otoczenia.

Stowarzyszenie Mieszkańców Scribblestown podkreśliło, że nie sprzeciwia się nowym mieszkaniom jako takim, ale ostrzegło, że zamknięte wysypiska nadal generują gazy przez dziesięciolecia po zamknięciu, a naruszenie terenu mogłoby narazić okoliczne społeczności na toksyczne substancje.

Niektórzy mieszkańcy wyrażali podobne obawy, pytając, jakie opary mogłyby się wydostać w przypadku naruszenia terenu i określali perspektywę budowy domów obok dawnego wysypiska jako „skandaliczną”.

Lokalizacja inwestycji znajduje się obok terenu, który przez dziesięciolecia pełnił funkcję głównego miejsca składowania odpadów z Dublina, zanim wysypisko zostało zamknięte ponad 20 lat temu. Choć nie planuje się budowy domów bezpośrednio na jego dawnym terenie, rada Fingal County Council przyznała, że jego wcześniejsze wykorzystanie znacząco ogranicza możliwości zabudowy. Północna część terenu, obejmująca wysypisko, jest obecnie przeznaczona na park, a zabudowa mieszkaniowa ma powstawać stopniowo na południu.

POLECAMY:  W hołdzie Matce Naturze

Mimo to teren nadal zawiera ok. 14 mln ton starych odpadów zakopanych pod ziemią – dziedzictwo, które wciąż wpływa na publiczne postrzeganie inwestycji.

Fingal County Council poinformowała, że każda zgłoszona uwaga lub sprzeciw zostaną przeanalizowane, zanim raport trafi do radnych.

Kontrowersje te podkreślają jednak pytanie, wykraczające daleko poza politykę planistyczną: nawet w obliczu irlandzkiego kryzysu mieszkaniowego, ilu potencjalnych nabywców byłoby skłonnych zapłacić dzisiejsze ceny rynkowe za nowe mieszkanie, wiedząc, że stoi ono tuż obok lub w pobliżu dawnego największego dublińskiego wysypiska śmieci?

RK

FOTO: Fingal County Council