Pół miliarda rocznie na bezdomność. Dlaczego system nie działa?

Irlandia ma poważny problem bezdomności – i sytuacja stale się pogarsza. Najnowsze oficjalne dane Ministerstwa Mieszkalnictwa (Department of Housing) pokazują, że w lipcu 2026 r. w zakwaterowaniu awaryjnym przebywało 17 527 osób, w tym 5 659 dzieci z 2 724 rodzin. Lipcowy wynik był o 45 osób wyższy niż w czerwcu i zaledwie o 21 niższy od rekordu 17 548 odnotowanego w kwietniu tego roku. Łącznie, w ciągu 12 miesięcy do lipca, liczba osób bezdomnych wzrosła o 9,1 procent.

Na tym tle skala wydatków państwa na bezdomność robi ogromne wrażenie. Między 2014 a 2025 rokiem wydano ponad 2,75 mld euro na walkę z bezdomnością – wynika z danych opublikowanych w „The Sunday Times”, opartych na regionalnych raportach finansowych przekazanych do Departamentu Mieszkalnictwa. W tym okresie roczne wydatki wzrosły ponad siedmiokrotnie: z 68 mln euro w 2014 r. do 487 mln euro w 2025 roku.
W tym czasie ponad miliard euro trafiło do organizacji charytatywnych i NGO zajmujących się bezdomnością. Sześć największych beneficjentów to: Peter McVerry Trust, który otrzymał 199 mln euro; Depaul – ponad 122 mln euro; Focus Ireland – 108 mln euro; Dublin Simon Community, Crosscare i Salvation Army, które otrzymały po 80–90 mln euro. Łącznie te sześć organizacji otrzymało ok. 679 mln euro z funduszy państwowych.
Kolejny niemal miliard euro wypłacono w ramach kontraktów rządowych prywatnym firmom, głównie za zakwaterowanie awaryjne.
Ponad 2 mld euro z całości wydatków skoncentrowano w Dublinie, w tym 1,67 mld euro wydane przez Dublin City Council na hotele i zakwaterowanie awaryjne. Około 200 mln euro trafiło do regionu południowo zachodniego, głównie Cork, a 114 mln euro do regionu środkowo zachodniego, w dużej mierze do Limerick. Najmniej środków otrzymał region północno zachodni, obejmujący Donegal, Sligo i Leitrim.
Jednak mimo ogromnych kwot przeznaczonych na cel wsparcia rosnącej bezdomności, nie można na tej podstawie stwierdzić, że środki zostały zmarnowane lub wykorzystane niewłaściwie. Organizacje charytatywne twierdzą, że wzrost finansowania odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie na usługi wsparcia w ostatnich latach. Mimo to pozostaje podstawowe pytanie: co właściwie osiągnięto po ponad dekadzie rosnących wydatków na walkę z bezdomnością?
Bezdomność nie jest zjawiskiem prostym – ludzie znajdują się w takiej sytuacji z bardzo różnych powodów, nie tylko z powodu problemów psychicznych czy uzależnień, jak wciąż uważa część społeczeństwa. W dzisiejszej Irlandii rośnie liczba osób, które stają się bezdomne z powodu trwającego kryzysu mieszkaniowego, charakteryzującego się ograniczoną podażą mieszkań i rosnącymi czynszami. Dla wielu nowych osób bezdomnych, którzy nigdy nie wyobrażali sobie, że mogą znaleźć się w takiej sytuacji, droga do zakwaterowania awaryjnego nie wynika z uzależnień, lecz z niemożności znalezienia mieszkania, na które ich stać – nawet jeśli pracują. Coraz częściej mówi się o zjawisku „pracujących bezdomnych”, które wydaje się sprzecznością, ale w rzeczywistości jest faktem. Coraz więcej rodzin z dziećmi wpada w taką sytuację – jedno lub oboje rodziców pracuje, lecz nie są w stanie znaleźć dostępnego cenowo lokum.
Niewielu zaprzeczy, że zakwaterowanie awaryjne i usługi wsparcia dla osób bezdomnych są potrzebne. Ale system, który wydaje setki milionów euro z podatków rocznie na „zarządzanie” bezdomnością, podczas gdy liczby wciąż rosną, zasługuje na dokładną analizę.
Do 2025 r. roczne wydatki rządu na walkę z bezdomnością osiągnęły 487 mln euro, a łączne wydatki od 2014 r. przekroczyły 2,75 mld euro. Mimo to Irlandia wciąż bije kolejne rekordy bezdomności.
Choć trudno kwestionować zaangażowanie organizacji charytatywnych i instytucji publicznych, które na co dzień mierzą się z dramatami tysięcy ludzi, same rosnące nakłady finansowe nie wystarczą, by odwrócić trend. Wydatki państwa i praca organizacji są niezbędne, ale nie mogą zastąpić długofalowych rozwiązań systemowych, które realnie zmniejszą liczbę osób trafiających do zakwaterowania awaryjnego. Dopiero połączenie działań interwencyjnych z konsekwentną polityką mieszkaniową – zwiększeniem podaży dostępnych cenowo mieszkań, stabilizacją rynku najmu i skutecznym wsparciem rodzin zagrożonych utratą dachu nad głową – może przynieść trwałą poprawę. W przeciwnym razie kolejne rekordy bezdomności będą jedynie potwierdzeniem, że mamy do czynienia z zarządzaniem kryzysem, a nie realnym rozwiązywaniem problemu.
RK

NG24-895-20260917

error: © Nasza Gazeta / ng24.ie. Materiał chroniony prawem autorskim.