Irlandia przeznacza co roku 27,4 mld euro na funkcjonowanie publicznej służby zdrowia Health Service Executive (HSE) – prawie 21 proc. całego rocznego budżetu państwa wynoszącego 133 mld euro. Mimo to niemal 1 milion osób czeka obecnie na konsultacje lub leczenie szpitalne.
Łączna liczba oczekujących wynosi ok. 991 tys. i może przekroczyć granicę miliona już jesienią. W ciągu zaledwie czterech miesięcy liczba ta wzrosła o 48 tys. osób – czyli o 5 proc. – a w ciągu niecałych 18 miesięcy dodano do listy oczekujących ponad 200 tys. nowych pacjentów.
Od kwietnia liczba oczekujących na chirurgię piersi i wizyty ambulatoryjne wzrosła o ok. 10 proc., na endoskopię o 7 proc., na kardiologię i ginekologię o 5 proc., a na dermatologię i ortopedię o 3 procent.
Dane te są szczególnie niepokojące w przypadku leczenia chorób piersi i endoskopii, gdzie długie opóźnienia mogą mieć poważne konsekwencje dla pacjentów.
Pogorszenie następuje po okresie poprawy. Listy oczekujących malały stopniowo po pandemii Covid‑19, jednak ten trend zakończył się w grudniu 2024 r., a od tego czasu liczby osób oczkujących na listach gwałtownie rosną.
Nie ma jednak jednego powodu tego zjawiska.
Do wzrostu przyczyniły się niedobory kadrowe, ograniczenia rekrutacyjne, wzrost populacji oraz presja na przepustowość szpitali. HSE ma również trudności z obsadzeniem kluczowych stanowisk, co zwiększa zależność od pracowników rekrutowanych spoza Irlandii.
Ale w centrum debaty znalazła się jeszcze jedna kwestia: decyzja o zakończeniu tzw. insourcingu.
W uproszczeniu, insourcing oznacza zwiększanie przepustowości wewnątrz publicznych szpitali. Prywatne firmy mogą organizować dodatkowe procedury z wykorzystaniem infrastruktury i personelu szpitali publicznych, często poza normalnymi godzinami pracy. Pozwala to wykorzystać istniejące zasoby publiczne do wykonania dodatkowych zabiegów.
Dla porównania, outsourcing działa inaczej. Pacjenci lub procedury są kierowani poza system publiczny, zazwyczaj do szpitali prywatnych lub innych dostawców, a państwo płaci za leczenie.
Obie metody były stosowane w Irlandii w ostatniej dekadzie w celu zmniejszenia kolejek. W Wielkiej Brytanii insourcing stosowano przez ok. 20 lat i uznawano go za opłacalny sposób zwiększania przepustowości leczenia.
Pomimo ostrzeżeń o możliwych konsekwencjach, insourcing z udziałem firm zewnętrznych został formalnie zakończony w Irlandii 30 czerwca 2026 r. Kontrola wydatków HSE objęła również outsourcing.
Zmiany te następują w momencie, gdy kierownictwo służby zdrowia stoi pod rosnącą presją ograniczania kosztów. Minister zdrowia Jennifer Carroll MacNeill odrzuciła sugestie, że budżety zdrowotne powinny nadal rosnąć o 10–20 proc. rocznie, argumentując, że szpitale muszą działać w ramach swoich budżetów i bardziej strategicznie wykorzystywać personel oraz zasoby.
Departament Zdrowia przyznał, że listy oczekujących są zbyt długie i że wielu pacjentów czeka na leczenie nieakceptowalnie długo.
Jednocześnie stwierdzono, że dopóki w systemie publicznym nie będzie wystarczającej przepustowości, należy wykorzystywać dostępne możliwości zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym, aby zapewnić pacjentom potrzebną opiekę.
Dla osób już stojących w kolejce rzeczywistość jest jednak brutalna.
Na razie mają niewiele możliwości: zacisnąć zęby i czekać; jeśli ich na to stać — skorzystać z prywatnej opieki poza systemem publicznym; albo wyjechać za granicę na leczenie.
AD
FOTO: pexels.com, Andre





