Nowa opłata manipulacyjna dla paczek spoza UE

Oprócz zapowiadanych na jesień podwyżek cen energii elektrycznej oraz wzrostu cen benzyny od 1 września – gdy zakończy się pierwszy etap obniżek akcyzy na benzynę i olej napędowy – irlandzcy konsumenci muszą przygotować się na kolejną podwyżkę.

Kupujący w Irlandii, ale także w całej UE, którzy zamawiają towary od sprzedawców spoza Unii, będą musieli zapłacić nową „opłatę manipulacyjną” już tej jesieni – dodatkowo do minimalnej opłaty celnej w wysokości 3 euro, która weszła w życie w lipcu.

Choć ostateczne szczegóły są nadal negocjowane, An Post już informuje, że nowa opłata ma wynosić 2 euro za paczkę, co podniesie minimalny koszt zakupu towaru do 5 euro. Opłata będzie doliczana oprócz obowiązującego cła w wysokości 3 euro oraz – jeśli dotyczy – irlandzkiego VAT-u w wysokości 23%.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że VAT 23% zostanie doliczony tylko wtedy, gdy sprzedawca spoza UE nie pobrał go przy zakupie – w przeciwnym razie paczka nie będzie ponownie obciążona VAT-em.

Nie ustalono jeszcze również dokładnego sposobu naliczania nowej opłaty. Obowiązujące od 1 lipca 2026 r. 3 euro cła jest naliczane za każdy pojedynczy przedmiot o wartości 150 euro lub tańszy, a nie za paczkę – natomiast An Post wciąż czeka na wyjaśnienia, które przesyłki będą objęte nową opłatą.

Revenue potwierdziło, że „opłata manipulacyjna” będzie oddzielnym obciążeniem, niezależnym od cła, ale jej dokładna wysokość i data wdrożenia pozostają do ustalenia. Poinformowało też, że opłata manipulacyjna zostanie wprowadzona na podstawie Unijnego Kodeksu Celnego, czyli ram prawnych regulujących zasady celne w UE. Wysokość opłaty i data jej wdrożenia mają zostać ustalone przez państwa członkowskie oraz Komisję Europejską w najbliższych tygodniach.

Opłata ta ma pomóc organom celnym pokryć koszty nadzorowania ogromnej liczby przesyłek z e‑commerce, które codziennie trafiają do Unii. Zgodnie z przepisami przyjętymi w marcu tego roku, nowa opłata musi wejść w życie najpóźniej 1 listopada 2026 r.

Nowe zasady zmieniają również to, kto ponosi odpowiedzialność za dopełnienie formalności celnych. Platformy internetowe i inne firmy sprzedające towary będą teraz traktowane jako importerzy, co oznacza, że to one – a nie kupujący – będą odpowiedzialne za spełnienie wymogów celnych i uregulowanie należności.

POLECAMY:  Ekshumacja straconych w więzieniu Mountjoy

Dla konsumentów w UE nowa opłata manipulacyjna oznacza kolejny koszt związany z zakupami o stosunkowo niewielkiej wartości, wysyłanymi spoza Unii. Jest ona postrzegana jako kolejny sposób na zwiększenie obciążeń podatkowych i „wyciskanie” dodatkowych pieniędzy z konsumentów. W praktyce oznacza to, że kupujący zasilają oba budżety: krajowy i unijny. Z każdej przesyłki 75% cła trafi do budżetu UE (tzw. traditional own resources) a 25% zostanie w państwie członkowskim, które pobiera cło (Revenue w Irlandii), natomiast cała opłata manipulacyjna i cały VAT trafią wyłącznie do państwa pobierającego te należności.
KZ

NG24-849-20260819
FOTO: pexels.com, Polina Tankilevitch

error: © Nasza Gazeta / ng24.ie. Materiał chroniony prawem autorskim.