Nowa opłata celna podniesie koszt zakupów spoza UE

Miliony osób kupujących online w Irlandii i całej Unii Europejskiej zapłacą więcej od 1 lipca, kiedy zacznie obowiązywać nowa unijna opłata celna w wysokości 3 euro za sztukę na towary o wartości 150 euro lub tańsze, kupowane spoza UE.

Opłata obejmie zamówienia z popularnych platform, takich jak Temu, Shein, AliExpress oraz niektórzy sprzedawcy z Amazon Marketplace, kończąc wieloletnie zwolnienie z cła dla przesyłek o niskiej wartości.

Revenue apeluje, by konsumenci sprawdzali, skąd wysyłane są produkty, ostrzegając, że niektóre strony wyglądające na irlandzkie lub unijne mogą wysyłać towary z magazynów spoza UE.

Co ważne, opłata dotyczy każdego przedmiotu osobno, a nie całej paczki. Przykładowo, paczka zawierająca zeszyt, długopis i brelok – 9 euro cła, dwie identyczne koszulki liczą się jako jeden przedmiot – 3 euro cła.

Nowa opłata celna będzie również wliczana do podstawy naliczania VAT, co dodatkowo podniesie ostateczną cenę. Sposób pobierania opłaty zależy od sprzedawcy: część doliczy ją przy kasie, inni pozostawią jej pobranie An Post lub kurierowi przed dostawą. Revenue radzi dokładnie czytać regulaminy, aby uniknąć wyższych rachunków.

Zwroty zakupów online również mogą stać się droższe. Jeśli klient po prostu zmieni zdanie, opłata celna 3 euro nie będzie zwracana. Zwrot cła będzie możliwy jedynie w przypadku towarów wadliwych lub uszkodzonych. Zwrot VAT zależy natomiast od polityki konkretnego sprzedawcy.

Urzędnicy UE twierdzą, że nowe przepisy mają stworzyć „bardziej uczciwe warunki handlowe” dla europejskich firm, które od dawna argumentowały, że tanie przesyłki spoza UE mają nieuczciwą przewagę. Towary znajdujące się już w Irlandii lub innym kraju UE w momencie zakupu nie będą objęte nową opłatą.

Tymczasem dyrektor generalny An Post, David McRedmond, wraz z 19 innymi operatorami pocztowymi w Europie, wezwał Komisję Europejską do opóźnienia wprowadzenia opłaty 3 euro za małe przesyłki spoza UE.

W liście wysłanym 29 maja do komisarza UE ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego, Maroša Šefčoviča, sygnatariusze ostrzegli, że termin 1 lipca będzie miał „poważny wpływ” na MŚP, konsumentów i handel transgraniczny, apelując o sześciomiesięczne odroczenie wprowadzenia opłaty.

W liście podkreślono, że płynne wdrożenie nowych przepisów zależy od gotowości operatorów spoza UE, platform e‑commerce i MŚP. Zwrócono uwagę, że przesyłki pocztowe stanowią mniej niż 5 proc. towarów przybywających z Chin do większości państw UE.

POLECAMY:  Irlandczycy chętnie sięgają po kredyty

Zaznaczono również, że większość przesyłek spoza UE pochodzi z Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Norwegii i USA, ostrzegając przed „niezamierzonymi napięciami handlowymi” i milionami zwrotów paczek.

List podpisali przedstawiciele pocztowi z Austrii, Belgii, Chorwacji, Cypru, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Włoch, Litwy, Liechtensteinu, Luksemburga, Malty, Holandii, Portugalii, Słowacji, Hiszpanii i Szwecji, a także prezes DHL Group, Tobias Meyer.

Poczta Polska nie znalazła się wśród sygnatariuszy.

Rzecznik Komisji Europejskiej poinformował, że list jest analizowany, ale instytucja zamierza utrzymać termin 1 lipca, przypominając, że na początku czerwca wydano wytyczne dla zainteresowanych stron.

W efekcie na ten moment wydaje się, że termin 1 lipca pozostanie bez zmian.

Dobra wiadomość jest taka, że konsumenci mają jeszcze ponad trzy tygodnie, zanim nowa opłata zacznie obowiązywać. Jeśli więc planujesz większe zakupy online u sprzedawców spoza UE, warto zrobić je jak najszybciej, aby przesyłka dotarła przed 1 lipca.

AD

 FOTO: pexels.com, Thirdman