Od chwili uruchomienia w lutym 2024 r. system kaucyjny stał się rozwiązaniem, które wielu irlandzkich konsumentów „kocha nienawidzić”. Przez ostatnie dwa i pół roku niezliczone artykuły prasowe i wpisy w mediach społecznościowych dokumentowały frustracje osób próbujących odzyskać obowiązkowe kaucje zapłacone za opakowania po napojach. Klienci wielokrotnie skarżyli się na automaty zwrotne wyłączone z użytku, butelki i puszki odrzucane bez wyraźnego powodu lub pojemniki uznawane za niekwalifikujące się, mimo że zostały kupione z naliczoną kaucją. Dla wielu osób inicjatywa promowana jako ważny krok ekologiczny stała się źródłem ciągłych irytacji.
Teraz najnowsze dane pokazują, jak wiele pieniędzy konsumenci nie odzyskali – a kwota jest zdumiewająca.
Zgodnie z rocznym raportem Re-turn za 2025 r., organizacji non-profit powołanej do zarządzania irlandzkim systemem kaucyjnym, w ub. roku nie odebrano 60,1 mln euro – średnio ponad 1,15 mln euro tygodniowo.
Choć to mniej niż 66,7 mln euro niewypłaconych zwrotów w 2024 r., nadal jest to znacząca suma.
Z pozytywnych informacji: Re-turn podało, że w 2025 r. zwrócono ok. 1,4 mld opakowań, co oznacza wskaźnik zwrotu na poziomie 76,4 proc., a ponad 30 900 ton materiałów trafiło do recyklingu.
Z drugiej strony, te dane oznaczają również, że 23,6 proc. opakowań – prawie jedna czwarta – za które konsumenci zapłacili wymaganą kaucję, nie zostało zwróconych.
Firma odnotowała nadwyżkę po opodatkowaniu w wysokości 34,4 mln euro, a dyrektor generalny Ciarán Foley określił udział społeczeństwa jako „niesamowity” i podziękował konsumentom za zaangażowanie w system.
Re-turn jest formalnie organizacją non-profit, utworzoną przez branżę napojową w celu prowadzenia krajowego systemu.
Warto jednak zauważyć, że irlandzki system kaucyjny nigdy nie został poddany pod głosowanie publiczne. Wprowadzono go decyzją rządu jako element polityki środowiskowej, pozostawiając konsumentom brak wyboru – muszą płacić kaucję za kwalifikujące się opakowania i odzyskać ją, jeśli chcą otrzymać pieniądze z powrotem.
System Re-turn to znaczące przedsięwzięcie komercyjne, wypłacające wysokie wynagrodzenia kierownictwu. Według najnowszych sprawozdań finansowych, dyrektorzy firmy otrzymali w 2025 r. łączne wynagrodzenie w wysokości 700 tys. euro, a całkowite koszty zatrudnienia (w tym wynagrodzenia dyrektorów) wyniosły 5,2 mln euro.
Całkowite koszty administracyjne firmy (w tym koszty zatrudnienia) to 20,1 mln euro, z czego 6,3 mln euro stanowiły wydatki na marketing, komunikację i działania informacyjne.
Od momentu uruchomienia systemu pojawiły się również nieprzewidziane konsekwencje społeczne. W Dublinie i innych miastach porzucone plastikowe butelki i metalowe puszki stały się źródłem dochodu dla najbardziej potrzebujących. W przestrzeni publicznej często można zobaczyć osoby przeszukujące kosze na śmieci i miejsca publiczne w poszukiwaniu opakowań wartych 15 lub 25 centów. To, co miało zachęcać do recyklingu, stworzyło również niewielką, lecz widoczną „gotówkową gospodarkę” opartą na odpadach nadających się do zwrotu.
Tymczasem finansowe skutki ogromnej kwoty niewypłaconych kaucji są znaczące. Jeśli opakowanie nigdy nie zostanie zwrócone, kaucja nigdy nie jest refundowana.
Dla przeciętnego konsumenta fakt, że w ubiegłym roku nie odebrano 60,1 miliona euro, może być jedynie kolejną statystyką. Dla firmy zarządzającej systemem oznacza to jednak znaczący zastrzyk finansowy – gromadzony dzień po dniu, po jednym niezwróconym opakowaniu naraz.
Choć system kaucyjny miał być prostym narzędziem wspierającym recykling, jego funkcjonowanie ujawnia znacznie bardziej złożony obraz – pełen wyzwań, kosztów i nieoczekiwanych skutków ubocznych. Jedno pozostaje pewne: dopóki miliony euro z kaucji pozostają niewypłacone, a znaczna część opakowań nie wraca do obiegu, dyskusja o skuteczności i przyszłości systemu z pewnością nie ucichnie.
RK
FOTO: Krajowy System Zwrotów, Wikipedia, Acediscovery, domena publiczna, CC BY-SA 4.0





