Milionowy pozew zbiorowy po incydencie z oknem w samolocie

Prawnicy mężczyzny wyssanego przez okno Ljubiša Karovića, 61‑letniego pasażera z Serbii, który w zeszłym miesiącu został częściowo wyssany przez nagle uszkodzone okno samolotu Ryanair podczas przerażającego lotu z Grecji do Niemiec, przygotowują pozew domagając się odszkodowania w wysokości wielu milionów euro.

Do pozwu dołączyło 35 innych pasażerów, twierdząc, że również doświadczyli skrajnego stresu i traumy po tym, jak na wysokości ok. 11 582 m doszło do nagłego rozszczelnienia kadłuba.

Dramatyczne zdarzenie miało miejsce sześć tygodni temu, w piątek 10 lipca br., krótko po starcie Boeinga 737‑800 obsługiwanego przez Malta Air (spółkę zależną Ryanair) na trasie z Salonik w Grecji do Memmingen w Niemczech.

Karović siedział na miejscu przy oknie 11F, gdy nagle szyba w oknie obok jego fotela wypadła, pozostawiając otwór w kadłubie i powodując dekompresję kabiny.

Karović, który na szczęście miał zapięty pas, został częściowo wyssany z kabiny – jego głowa i prawe ramię znalazły się poza samolotem.

Żona, Svetlana, przez ok. pięć minut desperacko trzymała go za nogi, podczas gdy pęd powietrza próbował go wyciągnąć na zewnątrz. Ostatecznie dwóch innych pasażerów pomogło jej wciągnąć męża z powrotem do środka.

Karović kilkakrotnie tracił przytomność podczas incydentu, doznał odmrożeń twarzy, prawej ręki i ramienia z powodu ekstremalnie niskiej temperatury i silnego wiatru na dużej wysokości. Jego głowa spuchła i zdrętwiała, a prawa strona ciała była chwilowo sparaliżowana. Uszkodzeniu uległo także jego prawe ucho i oko.

Lekarze nakazali mu noszenie kołnierza ortopedycznego przez sześć tygodni, a on od tamtej pory cierpi na ostre bóle szyi i barku. Ostrzeżono go, że jeśli ból nie ustąpi, może wymagać operacji.

Pomimo powagi obrażeń Karović twierdzi, że ma szczęście, iż przeżył, i że konsekwencje mogły być znacznie gorsze.

Grecki prawnik Vasileios Tsiaras reprezentuje Karovicia i 35 innych pasażerów, którzy – jak twierdzi – „stanęli w obliczu śmierci” podczas lotu. Współpracując z amerykańską kancelarią, przygotowuje pozew zbiorowy, który może być wart dziesiątki milionów euro. Postępowanie może ostatecznie objąć firmy Ryanair, Boeing, firmy odpowiedzialne za serwis samolotu, producenta silnika lub kilka z tych podmiotów – w zależności od wyników dochodzenia dotyczącego przyczyny rozszczelnienia okna.

POLECAMY:  Pinergy tnie stawki dla solarów i podnosi ceny taryfy nocnej

Wstępne ustalenia amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) wskazują, że z jednego z silników oderwało się łopatkowe skrzydło wentylatora. Fragmenty silnika uderzyły w okno, rozbijając je, naruszając poszycie i w ten sposób spowodowało to dekompresję kabiny.

Śledczy znaleźli również szczątki ptaków w jednym z silników, co potwierdziło doniesienia, że wcześniejsze załogi zgłaszały cztery podejrzenia zderzeń z ptakami dotyczące tego samego silnika w ciągu poprzedniego roku.

Końcowy raport NTSB nie został jeszcze opublikowany, a kwestia odpowiedzialności pozostaje nierozstrzygnięta. Tsiaras mówi, że decyzja o tym, kogo pozywać, będzie zależeć od ustaleń ekspertów.

Ryanair oświadczył, że nie będzie komentować sprawy do czasu zakończenia dochodzenia NTSB.

W swojej ponad 40‑letniej historii Ryanair cieszył się do tej pory nienagannym rekordem bezpieczeństwa i nigdy wcześniej nie doszło do podobnego incydentu. Jednak teraz, niezależnie od ostatecznej przyczyny uszkodzenia okna i dekompresji, linia lotnicza stoi przed realną możliwością wypłaty znacznych odszkodowań nie tylko Karoviciowi, ale także innym pasażerom, którzy przeżyli grozę tego lotu.

RK

FOTO: Samolot Boeing 737-800 linii Ryanair, podobny do tego, który brał udział w incydencie z 10 lipca 2026 r., Wikimedia, Michael Oldfield, domena publiczna, CC BY-SA 4.0


NG24-855-20260821

error: © Nasza Gazeta / ng24.ie. Materiał chroniony prawem autorskim.