Po prawie dwóch dekadach oczekiwania, Irlandia wreszcie przygotowuje się do założenia elektronicznych nadajników więźniom tymczasowo zwalnianym z zakładów karnych. Minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan potwierdził, że 12‑miesięczny program pilotażowy ma rozpocząć się pod koniec tego roku.
Rząd zawarł umowę z firmą Allied Universal Electronic Monitoring, co otwiera drogę do uruchomienia i obsługi systemu elektronicznego monitorowania.
Wartość i czas trwania kontraktu nie zostały ujawnione. Jednak w ubiegłorocznym budżecie resortu sprawiedliwości przewidziano 2,1 mln euro na koszty zatrudnienia i zakupu sprzętu do elektronicznego monitorowania.
Początkowy projekt pilotażowy obejmie więźniów, którzy już otrzymali zgodę na tymczasowe zwolnienie, a także osoby, którym przyznano wolność za kaucją pod warunkiem elektronicznego monitorowania na określonym obszarze – prawdopodobnie w mieście Galway. Rozważane jest również więzienie Cloverhill. W pierwszej fazie monitorowanych ma być do 150 osób, zanim program zostanie rozszerzony.
Program jest efektem długiego i frustrującego procesu. Irlandzkie przepisy umożliwiające elektroniczne monitorowanie więźniów na tymczasowym zwolnieniu pochodzą z Ustawy o wymiarze sprawiedliwości z 2006 r., a ustawa z 2007 r. przewidziała elektroniczne monitorowanie niektórych osób zwolnionych za kaucją. Jednak nigdy nie powstał stały system. Poprzedni program monitorowania więźniów na tymczasowym zwolnieniu zakończył się w 2019 r.
W marcu tego roku pojawiła się kolejna przeszkoda – rząd nie otrzymał żadnych konkretnych ofert w odpowiedzi na przetarg dotyczący świadczenia tej usługi. Najnowszy kontrakt pozwolił jednak pokonać ten problem.
Elektroniczne monitorowanie jest już dopuszczone i stosowane w wielu krajach europejskich, choć zasady, cele i skala wykorzystania różnią się znacząco.
W Wielkiej Brytanii nadajniki mogą być stosowane wobec więźniów w ramach tzw. „Home Detention Curfew” – programu wcześniejszego zwolnienia z więzienia, w którym skazany przebywa w domu w określonych godzinach i jest kontrolowany za pomocą elektronicznej opaski, a także wobec innych sprawców objętych określonymi warunkami zwolnienia, w tym monitorowaniem lokalizacji GPS.
Polska również stosuje system elektronicznego monitorowania, który pozwala uprawnionym osobom skazanym odbywać karę poza więzieniem, pod warunkiem noszenia nadajnika i przestrzegania określonych ograniczeń dotyczących miejsca i czasu przebywania skazanego.
W Irlandii nowy program pojawia się na tle poważnej presji na system więziennictwa, który od dawna działa ponad swoją pojemność – według niedawnego artykułu w „The Irish Independent” wskaźnik zapełnienia zakładów karnych wynosi obecnie ok. 117 procent.
Aby radzić sobie z przeludnieniem, tymczasowe zwolnienia stały się coraz ważniejszym narzędziem, szczególnie w przypadku osób skazanych za mniej poważne przestępstwa, które mogą zostać zwolnione pod rygorystycznymi warunkami.
Według irlandzkiego Ministerstwa Sprawiedliwości, przy ocenie przydatności sprawcy do elektronicznego monitorowania będą brane pod uwagę m.in. profil sprawcy oraz charakter, rodzaj i powaga przestępstwa, ale jak podkreślił minister O’Callaghan – bezpieczeństwo publiczne pozostanie „priorytetem”.
Tymczasem równocześnie, jak podaje „The Irish Independent”, ok. 495 mln euro jest inwestowane w modernizację i rozbudowę więzień, a rząd deklaruje, że do 2031 r. zapewni ponad 1500 dodatkowych miejsc w zakładach karnych.
RK
FOTO: Urządzenie monitorujące, obraz AI





