Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | - ng24.ieng24.ie

 

Wydarzenia, które nastały po marcu 1968 r., były dla większości społeczeństwa polskiego dużym zaskoczeniem. Odwołano 80 ministrów, wiceministrów, dyrektorów departamentów, z Partii usunięto 97 członków. Społeczeństwu starano się wmówić, że całą winę za niepowodzenia gospodarcze ponoszą ludzie, których właśnie usuwano ze stanowisk. Ścisłe kierownictwo, oprócz I sekretarza – Władysława Gomułki – tworzyli Zenon Kliszko, Bolesław Jaszczuk i Ryszard Strzelecki. Premier Józef Cyrankiewicz miał ograniczony wpływ na podejmowane przez KC PZPR decyzje, choć tow. Wiesław musiał liczyć z pewnymi grupami.

W czasach PRL-u nie było wolnego rynku – ceny towarów regulowane były przez najwyższe władze. Starając się zrównoważyć popyt z podażą, podjęto decyzję o wprowadzeniu od 13 grudnia 1970 r. kolejnej podwyżki cen. Tego dnia „Trybuna Ludu” opublikowała uchwałę Rady Ministrów o zmianach cen detalicznych szeregu towarów. Podwyżka obejmowała artykuły pierwszej potrzeby, uderzała szczególnie w średnio i słabo zarabiających. Ceny mięsa i przetworów zostały podniesione średnio o kilkanaście procent. Szczególnie podrożały dżem, marmolada i powidła – dotknęła ich aż 36-procentowa podwyżka. W ramach rekompensaty obniżono ceny niektórych, rzadko kupowanych artykułów przemysłowych.

W odpowiedzi na podwyżki w poniedziałek 14 grudnia załoga Stoczni Gdańskiej im. Lenina rozpoczęła strajk. Robotnicy żądali cofnięcia podwyżek cen i odsunięcia od władzy: Gomułki, Cyrankiewicza, Moczara i Kociołka. O 8.00 nie pracowało już 200 pracowników. Półtorej godziny później przed gmachem dyrekcji stoczni zgromadziło się od 2 do 3 tys. osób.

Pułkownik Kolczyński od razu zarządził stan pełnej gotowości bojowej dla wszystkich sił MSW w woj. gdańskim. Kilka minut po 11.00 licząca ok. tysiąca osób grupa udała się ze stoczni pod budynek KW Partii. Do spotkania z I sekretarzem KW PZPR Alojzym Karkoszką jednak nie doszło, gdyż przebywał on wtedy w Warszawie. Jeden z sekretarzy, Zenon Jundził, próbował rozmawiać z demonstrantami, ale bez rezultatów. Do pochodu strajkujących stoczniowców Komenda Wojewódzka MO wysłała 50-osobową nieumundurowaną grupę interwencyjną w celu rozpoznania.

15 grudnia ogłoszono w Stoczni dniem strajku powszechnego, na godzinę 16.00 zapowiedziano kolejny wiec. W okolicy wiaduktu „Błędnik” o tej właśnie godzinie doszło do pierwszego starcia robotników z ZOMO i milicją. Rejon dworca gdańskiego stał się terenem regularnych walk. Około 17.00 demonstranci zebrali się na Targu Drzewnym. Milicja zachowywała się brutalnie, używała gazu łzawiącego. Zatrzymanych przewożono do aresztu, brutalnie bito i przesłuchiwano. Łapanka trwała do rana.

Tymczasem w stolicy obradowało VI Plenum KC PZPR. Wiadomość o strajku w Gdańsku dotarła do obradujących o godz. 10.00. Grupa polityków, ze Stanisławem Kociołkiem i Alojzym Karkoszką, udała się natychmiast na Wybrzeże. Wieczorem wyruszyli: członek BP i sekretarz KC Zenon Kliszko – najbliższy współpracownik Gomułki, Ignacy Loga-Sowiński oraz wiceminister obrony gen. broni Grzegorz Korczyński. W Trójmieście pojawił się także minister spraw wewnętrznych gen. Franciszek Szlachcic. Siłami MO miał dowodzić wiceminister spraw wewnętrznych gen. Słabczyk.

Kociołek zwrócił się do władz centralnych, by zezwoliły na użycie wojska do ochrony obiektów rządowych. Zarządzono odcięcie Gdańska od reszty kraju, zablokowano łączność telefoniczną. Wydano polecenie, by do Gdańska ściągnąć dodatkowe oddziały wojska i milicji.

W międzyczasie stoczniowcy powołali Międzyzakładowy Komitet Strajkowy. We wtorek rano, 15 grudnia na wiecu głośno mówiono o aresztowaniach. O 7.00 rano kilkutysięczny tłum ruszył w stronę śródmieścia, żądając uwolnienia zatrzymanych. Do manifestacji dołączyli robotnicy ze stoczni remontowej, przechodnie, młodzież i uczniowie.

Tego samego dnia rano Gomułka postanowił, że musi zostać wydany rozkaz dla MO i wojska, pozwalający na użycie broni.

Około godz. 8.00 ponownie podpalono gmach Komitetu Wojewódzkiego w Gdańsku. Znajdowało się w nim 150 osób, ale strajkujący zablokowali wyjście i nie dopuścili straży pożarnej do płonącego gmachu. W tej sytuacji w południe do akcji wprowadzono czołgi i transportery opancerzone. Przed 15.00 wojsko i milicja odparły tłum spod płonącego budynku KW. Oddziały wojska otoczyły Gdańsk i zajęły punkty centralne w mieście. Nie zdołały one jednak opanować sytuacji od razu. W śródmieściu starcia z milicją nadal trwały. Przed Dworcem Głównym tłumowi udało się zatrzymać kolumnę SKOT-ów. Od godziny 18.00 do 5.00 rano władze wprowadziły godzinę policyjną.

We wtorek rano do strajku przyłączyli się robotnicy Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. W środę 16 grudnia rano przed budynkiem dyrekcji Stoczni Gdańskiej zebrało się 5 tys. robotników, żądających odpowiedzi na zgłoszone postulaty. Zdecydowano o wyjściu na ulice. Przed Bramą nr 2 prowadzącą do miasta stały opancerzone transportery i kordony milicji. Gdy robotnicy przestępowali bramę, rozległy się strzały. Zginęło dwóch protestujących, było wielu rannych. Relacje tego zajścia są różne. Jedne mówią o tym, że żołnierz nie wytrzymał nerwowo napierającego tłumu i zaczął strzelać. Inne, że przy Bramie nr 2 strzelał ktoś inny – snajper, lub mogły to być strzały oddane z helikoptera. Specjaliści ustalili, że rany postrzałowe nie pochodzą od kul po rykoszecie, ale kąt pocisku świadczy o tym, że mogły zostać oddane z dalszej odległości lub z góry.

Tymczasem w stoczni proklamowano strajk okupacyjny. Powołano trójki porządkowe, wybrano Komitet Strajkowy. O 14.30 ogłoszono 24-godzinny strajk protestacyjny w Gdańskiej Stoczni Remontowej i wybrano Komitet Robotniczy. Na ulicach wciąż trwały walki. W Gdańsku-Wrzeszczu tłum próbował zdobyć gmach telewizji, by nadać komunikat o trwających wydarzeniach, na co wojsko odpowiedziało strzałami.

W środę wieczorem w lokalnej telewizji ponownie przemawiał Kociołek, kierując prośbę do stoczniowców Gdyni o przystąpienie do pracy. W nocy ze środy na czwartek okupującym gdańską Stocznię im. Lenina robotnikom zagrożono szturmem i dano cztery godziny na opuszczenie zakładu. Komitet strajkowy zadecydował o kapitulacji. Kolejnego dnia nad ranem strajki przerwały stocznie Północna i Remontowa. Do opuszczonych stoczni wkroczyło wojsko. W czwartek strajk jednak kontynuowały rejony „I” i „II” Portu oraz niektóre zakłady położone w Gdańsku.

Jak się później okazało, apel Kociołka miał tragiczne następstwa. Znaczna część robotników posłuchała wezwania i stawiła się do pracy.

W czwartek 17 grudnia ok. 5.30 na stacji Gdynia-Stocznia pojawiły się pierwsze grupy robotników. Szli przez wiadukt zawieszony nad peronami, schodzili na skrzyżowanie ulic Marchlewskiego, Czechosłowackiej i Polskiej. Tam stały czołgi i transportery. Przez megafony ogłaszano, że stocznia jest zamknięta, ale ludzie szli dalej. Przyjeżdżały następne pociągi, tłum na peronie gęstniał. O godzinie 5.55 wystrzelił czołg. Padło wielu zabitych i wielu zostało rannych. Kolejne pochody ogarnęły całe miasto, doszło do dalszych starć. Demonstracje uliczne miały miejsce również w Elblągu, Słupsku i Krakowie. Strajkowały Stocznia im. A. Warskiego, Stocznia Remontowa „Gryfia” w Szczecinie.

W piątek 18 grudnia w Szczecinie miały miejsce kolejne krwawe zajścia pod stocznią im. Warskiego i brutalne walki na ulicach. Wieczorem pod stocznią milicja i wojsko otworzyły ogień z karabinów maszynowych. Tłum usiłował zdobyć więzienie przy ul. Kaszubskiej oraz budynek prokuratury, by uwolnić zatrzymanych robotników. Uliczne łapanki trwały do późnej nocy.
W sobotę 19 grudnia na Wybrzeżu panował względny spokój, liczba strajkujących zmalała. W niedzielę 20 grudnia w Szczecinie Komitet Strajkowy podjął decyzję o zawieszeniu strajku na trzy dni.
16 grudnia premier radziecki – Aleksiej Kosygin – poradził, przebywającemu w Moskwie na posiedzeniu RWPG wicepremierowi Jaroszewiczowi, odwołanie Gomułki. KC KPZR uznawała jedynego kandydata – Edwarda Gierka, a na szefa rządu akceptowała Jaroszewicza. 20 grudnia rano Cyrankiewicz i Kliszko wymusili na Gomułce rezygnację ze stanowiska I sekretarza. Na I sekretarza KC PZPR powołano Edwarda Gierka. Uchwalono też, że 6,5 mld złotych zostanie przeznaczonych na podwyżki płac, rent i emerytur. Marian Spychalski ustąpił ze stanowiska przewodniczącego Rady Państwa, a Cyrankiewicz ze stanowiska szefa rządu, przejmując funkcję Spychalskiego. Jego następcą został Jaroszewicz. Już 30 grudnia rząd podjął decyzję o podniesieniu najniższych płac.

Strajki utrzymywały się jeszcze po Nowym Roku. 24 stycznia 1971 r. do Stoczni im. A. Warskiego w Szczecinie przybył Gierek na rozmowy ze stoczniowcami, w wyniku czego strajk został zakończony. Następnego dnia Gierek udał się do Gdańska. W czasie rozmów padło wiele obietnic i słynne wezwanie: „No więc jak, pomożecie?”. Robotnicy mieli odpowiedzieć aplauzem. 15 lutego władze zadecydowały o przywróceniu od 1 marca 1971 r. cen na towary spożywcze sprzed 12 grudnia 1970 roku.

Zgodnie z oficjalnymi danymi podczas protestów zginęły 44 osoby, rany zaś odniosło 1164 strajkujących. Organizacje robotnicze kwestionowały oficjalne dane. Głoszono, że liczba zabitych szła w setki, a rannych w tysiące.

Do upadku PRL-u nikt z decydentów za wydarzenia Grudnia 1970 r. nie poniósł odpowiedzialności. Jedynym oficjalnym gestem było przeproszenie za błędy i obietnica „ludzkich rządów” podczas spotkania Gierka z robotnikami w Gdańsku. Wyrok wobec oskarżonych ogłoszono w 2013 r. po 18 latach od aktu oskarżenia.

 

 

English version

 

December 1970
The Burning Baltic Coast

 

The events that followed March 1968 were a big surprise for most of Polish society. 80 government ministers, deputy ministers, department directors were dismissed, and 97 members were removed from the Party. The public was made to believe that all the blame for economic failures lay with the people who had just been removed from their positions. The top management, apart from the First Secretary Władysław Gomułka, consisted of Zenon Kliszko, Bolesław Jaszczuk and Ryszard Strzelecki. Prime Minister Józef Cyrankiewicz had limited influence on the decisions taken by the PZPR Central Committee, although comrade Wiesław had to reckon with certain groups.

In the communist era of the People’s Republic of Poland (PRL) there was no free market; prices of goods were regulated by senior government authorities. In an attempt to balance demand with supply, it was decided to introduce another price increase from 13 December 1970. On that day, the Trybuna Ludu newspaper published a resolution by the Council of Ministers regarding changes in retail prices of a number of products. The increase covered many basic necessities, hitting middle and low income earners in particular. Prices of meat and processed meat were immediately raised on average by several percent. In particular, jam and marmalade became significantly more expensive, increasing by an average of 36%. As compensation, the prices of some infrequently purchased industrial items were reduced.

In response to the price increases, on Monday, December 14, the crew of the Lenin Gdańsk Shipyard began a strike. The workers demanded the withdrawal of the price increases, and that Gomulka, Cyrankiewicz, Moczar and Kociołek be removed from power. At 8:00 a.m., 200 employees were no longer working. An hour and a half later, 2,000 to 3,000 people had gathered in front of the Shipyard management building.

Colonel Roman Kolczyński immediately ordered full combat readiness for all Ministry of Internal Affairs (MSW) Civic Militia (MO) forces in the Gdańsk province. A few minutes after 11 a.m., a group of about 1,000 people left the shipyard in front of the Party’s headquarters. However, the meeting with Alojzy Karkoszka, the First Secretary of the Central Committee of the Polish United Workers’ Party, did not take place because he was in Warsaw at the time. One of the secretaries, Zenon Jundził, tried to talk to the demonstrators, but to no avail. Meanwhile, the provincial headquarters of the Civic Militia sent a 50-person non-uniformed intervention group to infiltrate the striking workers’ procession and conduct reconnaissance on the demonstrators.

December 15 was declared the day of general strike in the Shipyard, and another rally was announced for 4 p.m. In the area of the Błędnik viaduct at this time the first clash of workers with the militia occurred. The area of the Gdańsk railway station became the scene of regular clashes. Around 5 p.m., demonstrators gathered at Targ Drzewny (the Wood Market). The militia behaved brutally and used tear gas. Detainees were taken into custody, brutally beaten and interrogated. The roundup continued through the night until the following morning.

Meanwhile, the 6th plenary of the Central Committee of the Polish United Workers’ Party (PZPR) was meeting in the capital, Warsaw. News about the strike in Gdańsk reached the delegates at 10 a.m. A group of politicians, including Stanisław Kociołek and Alojzy Karkoszka, immediately traveled to the Baltic coast. In the evening, they were joined by other politicians: BP member and Central Committee Secretary Zenon Kliszko (Gomułka’s closest associate); Ignacy Loga-Sowiński; and Deputy Minister of Defence, General Grzegorz Korczyński. In tri-city area (Gdańsk, Gdynia, Sopot) there also appeared the Minister of Internal Affairs, General Franciszek Szlachcic. The Civic Militia (MO) forces were to be commanded by the Deputy Minister of Internal Affairs, General Henryk Slabczyk.

Kociołek asked the central government to authorize the military to protect government facilities. Gdansk was ordered to be cut off from the rest of the country and telephone communications were blocked, and an order was issued to bring additional army troops and militia units to Gdańsk.

Meanwhile, the shipyard workers established the Inter-Company Strike Committee (Międzyzakładowy Komitet Strajkowy). On Tuesday morning, December 15, there was a lot of discussion about the arrests at the rally. At 7 a.m., the crowd of several thousand people marched toward the city centre, demanding that the detainees be released. Workers from the shipyard, passers-by, youth and students joined the demonstration.

On the same morning, Gomulka decided that an order must be issued to the MO and the army, allowing the use of weapons.

Around 8 a.m. the building of the Provincial Committee in Gdansk was set on fire again. There were 150 people inside, but the strikers blocked the exit and prevented the fire brigade from entering the burning building. In this situation, tanks and armored personnel carriers were brought into action at noon. Before 3 p.m. the army and the militia managed to push the crowd away from the burning building. Army troops proceeded to surrounded Gdansk and seized key points of the city. However, they were not able to control the situation immediately. In the city centre, clashes with the militia continued. In front of the main railway station the crowd managed to stop a column of Polish-produced “SKOT” armored personnel carriers. Additionally, authorities imposed a curfew from 6 p.m. to 5 a.m.

On the morning of Tuesday the 15th, workers of the Paris Commune Shipyard in Gdynia joined the strike. On the morning of Wednesday the 16th, 5,000 workers gathered in front of the Gdansk Shipyard management building seeking answers to their demands. It was decided to take to the streets. Armored personnel carriers and police cordons stood in front of Gate 2 leading into the city. As the workers stepped through the gate, shots rang out. Two protesters were killed and many were injured. However, accounts of the incident vary. Some witnesses claimed that a soldier could not restrain back the angry crowd and began shooting. Others say someone else , a sniper, fired at Gate 2, or that the shots were fired from a helicopter. Experts later determined that the victims’ gunshot wounds were not from ricocheted bullets, and the angle of entry from the bullet indicates that they may have been fired from a distance, or from above.

Meanwhile, a sit-in strike was proclaimed in the shipyard and a Strike Committee was elected. At 2: 30 p.m., a 24-hour protest strike was announced at the Gdansk Repair Shipyard and a Workers’ Committee was elected. Fighting continued in the streets. In the Gdansk-Wrzeszcz district, a crowd tried to seize control of the television building to broadcast a message about the ongoing events, to which the army responded with shots.

On Wednesday evening Kociołek spoke again on local television, asking the Gdynia shipyard workers to return to work. On Wednesday night workers occupying the Lenin Shipyard in Gdansk were threatened with assault and given four hours to leave the factory. The strike committee decided to capitulate. The next day in the morning the strikes were interrupted at the Northern and Remontowa shipyards, and the army occupied the abandoned shipyards. On Thursday, however, the strike was continued in the „I” and „II” Port areas and some other facilities in Gdansk.

As it later turned out, Kociołek’s appeal had tragic consequences. A significant number of workers heeded the call and showed up for work.

On Thursday, December 17, around 5. 30 a. m. the first groups of workers appeared at the Gdynia-Stocznia station. They walked over the viaduct hanging over the platforms, descended to the intersection of Marchlewskiego, Czechosłowacka and Polska Streets. Tanks and armored personnel carriers stood there. Through loudspeakers it was announced that the shipyard was closed, but people kept walking.

 

 

More trains kept arriving, as the crowd on the platform became thicker. At 5:55 a tank fired upon the crowd. Many were killed and wounded. More marches swept through the city, and more clashes ensued. Street demonstrations also took place in other cities and towns, including Elbląg, Słupsk and Kraków, and the Warski and Gryfia shipyards in Szczecin went on strike.

On Friday, December 18, Szczecin witnessed further bloody incidents near the Warski shipyard and brutal street fighting. In the evening, the militia and the army opened fire with machine guns near the shipyard. The crowd tried to seize the prison on Kaszubska Street and the prosecutor’s office building in an attempt to free the detained workers. Street roundups continued late into the night.

On Saturday, December 19, there was relative calm on the Baltic coast, and the number of strikers decreased. On Sunday, December 20, the Strike Committee in Szczecin decided to suspend the strike for three days.

Earlier that week on December 16, Soviet Premier Alexei Kosygin advised Polish Deputy Prime Minister, General Piotr Jaroszewicz (who was in Moscow at the time for a meeting) to dismiss Gomułka. The Central Committee of the CPSU recognised Edward Gierek as the only candidate to replace Gomułka as First Secretary of the PZPR, and accepted Jaroszewicz as the new Prime Minister (a position he would hold until February 1980). On the morning of December 20, Cyrankiewicz and Kliszko forced Gomułka to resign and Edward Gierek was appointed First Secretary. It was also decided that 6. 5 billion zlotys would be allocated to pay for increases in salaries, pensions and retirement benefits. Other resignations followed: Marian Spychalski stepped down as President of the Council of State, and Cyrankiewicz as head of government, taking over Spychalski’s position. Jaroszewicz became his successor. On December 30, the government announced it would raise the minimum wage.

However, the strikes continued into the New Year. On January 24, 1971 Gierek came to the Warski Shipyard in Szczecin for negotiations with shipyard workers, and the strike was ended. The next day Gierek went to Gdansk. Many promises were made during the discussions, many promises were made, he made the famous quote „No więc jak, pomożecie?” („So what, will you help?”) to which the workers allegedly responded with applause. On February 15, the authorities decided to restore, as of March 1, 1971, the previous prices for foodstuffs in effect prior to December 12, 1970.

According to official data, 44 people were killed during the protests, while 1164 strikers were injured. However, workers’ organizations disputed the official figures. It was proclaimed that the actual number of dead were in the hundreds, and the wounded in the thousands.

Until the collapse of the People’s Republic of Poland, none of the decision-makers in power at the time were held responsible for the events of December 1970. The only official gesture was an apology for mistakes and a promise of „humane government” during Gierek’s meeting with workers in Gdansk. The final verdict against the defendants was announced in 2013, 18 years after the initial indictment was filed in 1995.

Author: Wojciech Szyputa, historyk, absolwent Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Redakcja/Editor: Beata Bieniada

Tłumaczenie/English Translation: Robert Bodrog

 

 

 

The article was created thanks to funding from the Polish Department of Cooperation with Polish and Poles abroad of the Ministry of Foreign Affairs.

 

 

 

Źródła/Sources:

 

Zdjęcia/Photos:

    • Kolejka w czasach PRL, Wikipedia, domena publiczna/ People wait in a shopping queue, circa 1970, Wikipedia, Public domain;

    • Demonstranci wokół transporterów opancerzonych na ul. Władysława IV w Gdyni 17 grudnia 1970 r./ Demonstrators around armored personnel carriers on Władysław IV St. in Gdynia on December 17, 1970, źródło/: polskiemiesiace.ipn.gov.pl

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.




„Nasz Głos” 1.07.2022 (746)

[spacer height="20px"]  

Zbiórka na leczenie Tomusia