Złote interesy w ogródkach? Rząd pozwoli na wynajem domków

Irlandia jest o krok od stworzenia zupełnie nowej grupy landlordów w ramach najnowszej próby koalicyjnego rządu rozwiązania trwającego kryzysu mieszkaniowego. Właściciele domów mają być zachęcani do stawiania na swoich posesjach miniaturowych domów modułowych – potocznie nazywanych „cabinami” – o powierzchni do 45 m kw., które będzie można wynajmować na wolnym rynku.

Taoiseach Micheál Martin potwierdził w tym tygodniu, że rząd zamierza wprowadzić zwolnienia z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę, aby umożliwić stawianie takich modułowych domków w przydomowych ogrodach bez konieczności przechodzenia przez procedury planistyczne. Program ma wejść w życie jeszcze tego lata.

Zapytany przez, czy te modułowe konstrukcje będą mogły być wynajmowane poza obowiązującym obecnie programem Rent-a-Room, Martin odpowiedział: – Uważamy, że powinny być dostępne do wynajmu.

Na początku miesiąca rząd opóźnił wprowadzenie zwolnień planistycznych dla modułowych domków, rozważając jednocześnie możliwość objęcia ich istniejącym programem Rent-a-Room – wieloletnią ulgą podatkową pozwalającą właścicielom domów zarobić do 14 tys. euro rocznie bez podatku, wynajmując pokój w swoim głównym miejscu zamieszkania.

Dotychczas program obejmował wyłącznie przestrzenie fizycznie połączone z domem. Teraz ma zostać rozszerzony na wolnostojące „garden cabins”, jak domki są powszechnie nazywane, co w praktyce zamieni ogrody w całym kraju w potencjalne, dochodowe mikroinwestycje.

Źródła rządowe twierdzą, że decyzja jest wynikiem szerokich konsultacji społecznych i ma na celu zwiększenie dostępnych opcji mieszkaniowych zarówno dla młodszych, jak i starszych mieszkańców.

Nowy plan nie dotyczy jednak pustych działek. Obejmuje wyłącznie modułowe domki ustawione w ogrodzie lub „z tyłu” istniejącego domu.

Zwolennicy argumentują, że modułowe jednostki – wyposażone w kuchnie i łazienki – mogą zapewnić szybkie i „wysokiej jakości” zakwaterowanie w czasie, gdy podaż mieszkań pozostaje dramatycznie niska.

Krytycy natomiast twierdzą, że rząd przerzuca odpowiedzialność za zapewnienie mieszkań na prywatne gospodarstwa domowe, jednocześnie umożliwiając rozwój nowego, słabo regulowanego rynku najmu ukrytego za żywopłotami przedmieść.

Partie opozycyjne wyraziły już obawy, przypominając, że ministrowie wcześniej zapewniali, iż takie konstrukcje nie będą wykorzystywane do celów najmu. Ostrzegają, że polityka ta może prowadzić do normalizacji drogich, małych lokali jako substytutu realnych inwestycji w mieszkalnictwo publiczne. A ponieważ zwolnienia mogą wejść w życie już tego lata, debata o tym, kto faktycznie skorzysta na tej „innowacji”, dopiero się zaczyna.

POLECAMY:  Więzień wniósł o odszkodowanie za skręcenie kostki

Ostatecznie jednak nie wiadomo, czy plan złagodzi kryzys mieszkaniowy, jednak przy wysokim zapotrzebowaniu, może on stworzyć dziesiątki tysięcy nowych landlordów, którzy bez wahania będą pobierać wysokie czynsze za maleńkie domki, jednocześnie przekonując, że pomagają rozwiązać problem mieszkaniowy Irlandii – i zarabiając przy tym niemałe pieniądze.

RK

FOTO: pexels.com, Connor Scott McManus