W Belfaście wrze po brutalnym ataku nożownika

Belfast trafił na nagłówki światowych mediów po nocy przemocy i chaosu, jakich miasto nie doświadczyło od wielu lat. Tymczasem ofiara poniedziałkowego brutalnego ataku nożownika, incydencie, o którym pisaliśmy wcześniej, wciąż walczy o życie w szpitalu.

Policyjna Służba Irlandii Północnej (PSNI) wezwała do zachowania spokoju po tym, jak we wtorkowy wieczór w różnych częściach Irlandii Północnej wybuchły zamieszki. Doszło do nich dzień po tym, jak mężczyzna został oskarżony o usiłowanie zabójstwa nożem w północnym Belfaście w poniedziałek 8 czerwca ok. 22:30.

Nagranie opublikowane w mediach społecznościowych pokazuje mężczyznę wielokrotnie zadającego ciosy nożem w głowę innego mężczyzny. Na filmie słychać kogoś głos mówiący: „On próbuje odciąć mu głowę…”.

Do zdarzenia włączyli się mężczyźni wracający z treningu hurlingu, którzy obezwładnili napastnika. Mężczyzna został zatrzymany na miejscu przez policję, która ustaliła, że napastnik pochodzi z Sudanu i ma ok. 30 lat.

Ofiara, mężczyzna po czterdziestce, którego nazwiska nie ujawniono, przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. Doznał poważnych obrażeń oczu, twarzy, szyi i pleców.

We wtorkowy wieczór, po tym jak informacja o ataku rozeszła się w ciągu dnia po całym Zjednoczonym Królestwie za pośrednictwem mediów i internetu, w wielu częściach miasta zebrały się grupy protestujących, powodując poważne utrudnienia.

Tej samej nocy liczne domy oraz zaparkowane samochody zostały podpalone na Lendrick Street we wschodnim Belfaście. Na miejsce skierowano straż pożarną i służby ratunkowe, a mieszkańców ewakuowano.

Na Newtownards Road podpalono autobus Glider, który najprawdopodobniej został wcześniej uprowadzony.

W osobnym incydencie w Portadown podpalono radiowóz.

We wtorek wieczorem premier Irlandii Północnej Michelle O’Neill potępiła przemoc i zaapelowała o spokój. W oświadczeniu stwierdziła: „Grupy zamaskowanych mężczyzn wypalających rodziny z ich domów to nic innego jak obrzydliwe tchórzostwo”.

Tymczasem na środowe popołudnie zapowiedziano kolejne protesty. W mediach społecznościowych pojawiły się informacje o licznych blokadach dróg od godz. 13:00 oraz apelach o zamknięcie lokalnych firm już o 11:00.

Polski Konsulat w Belfaście wystosował oficjalnie ostrzeżenie: „W związku z protestami w Irlandii Północnej zachowaj szczególną ostrożność, śledź komunikaty i stosuj się do poleceń władz miejscowych.”

Mimo apeli polityków i policji o zachowanie spokoju wielu mieszkańców Belfastu obawia się, że to nie koniec zamieszek i przemocy.

POLECAMY:  66 mln w nieodebranych kaucjach

RK

FOTO: Autobus Glider na Newtownards Road stanął w płomieniach; wcześniej miał zostać uprowadzony, x.com/PublicNewsX