Riad Bouchaker winnym za atak przy Parnell Square

W środę po południu, 1 lipca br., po niemal pięciu godzinach narad, ława przysięgłych w procesie Riada Bouchakera (52 l.) przed Central Criminal Courts w Dublinie jednogłośnie uznała go za winnego usiłowania zabójstwa trzech dzieci w ataku, który miał miejsce 23 listopada 2023 r. przy Parnell Square w Dublinie.

Mężczyzna został również uznany za winnego spowodowania poważnych obrażeń u pracowniczki żłobka Leanne Flynn oraz za napaść na dwoje innych dzieci i nastolatkę.

Skazanie Bouchakera kończy jeden z najbardziej długotrwałych i niepokojących procesów karnych, z jakimi Irlandia mierzyła się w ostatnich latach. Atak, który rozegrał się w biały dzień obok Gaelscoil Choláiste Mhuire, wstrząsnął krajem i wywołał natychmiastową falę strachu, chaosu oraz spowodował tej samej nocy wybuch bezprecedensowych zamieszek i grabieży w centrum Dublina.

Choć Bouchaker, urodzony w Algierii, od lat mieszkający w Irlandii, został szybko zatrzymany i oskarżony, to droga do jego procesu była daleka.

Jak podaje serwis bbc.com, seria opóźnień prawnych – od ocen psychiatrycznych oskarżonego, przez kwestie proceduralne, po spory dotyczące dopuszczalności dowodów – to wszystko spowodowało rozpoczęcie postępowania znacznie później niż oczekiwały rodziny ofiar.

W okresie poprzedzającym proces, sąd wielokrotnie wysłuchiwał obaw dotyczących stanu psychicznego oskarżonego, zarówno przed, jak i w trakcie brutalnego ataku, co wymagało dodatkowych opinii ekspertów i przyczyniło się do opóźnienia rozpoczęcia procesu, który ostatecznie wyznaczono na czerwiec tego roku.

Gdy proces w końcu ruszył, ława przysięgłych zapoznała się z wstrząsającymi zeznaniami świadków, nagraniami z monitoringu oraz szczegółowymi opiniami medycznymi.

W trakcie rozprawy sąd usłyszał również, że pięcioletnia dziewczynka doznała trwałego uszkodzenia mózgu po tym, jak Bouchaker dźgnął ją w okolice serca.

Po tygodniach przedstawiania dowodów ława przysięgłych udała się na naradę i po niespełna pięciu godzinach jednogłośnie uznała oskarżonego za winnego wszystkich ośmiu zarzutów.

Ogłoszenie wyroku zaplanowano na 12 października 2026 r., a Bouchaker pozostanie w areszcie do tego czasu.

Sędzia prowadzący sprawę zażądał również złożenia oświadczeń o wpływie przestępstwa na ofiary, które przeanalizuje przed ustaleniem długości i struktury kary oraz warunków ewentualnego zwolnienia z więzienia.

Mimo zakończenia procesu sprawa wciąż nie daje pełnego poczucia zamknięcia. Brutalny atak w biały dzień w samym centrum Dublina obiegł media na całym świecie – nie tylko ze względu na swoją drastyczność, lecz także z powodu nocy chaosu, którą wywołał.

POLECAMY:  Zgoda na farmę solarną mimo sprzeciwu mieszkańców

Był to rzadki wybuch gniewu w mieście, które nie jest przyzwyczajone do takich scen. W efekcie czego rozmieszczono największą w historii Irlandii liczbę specjalnie wyposażonych oddziałów policji do tłumienia zamieszek.

W ciągu kilku godzin od ataku Bouchakera w centrum stolicy zniszczono 11 pojazdów policyjnych, poważnie uszkodzono i splądrowano kilkanaście sklepów. Zniszczono także trzy autobusy i Luasa, a kilku funkcjonariuszy policji zostało rannych.

Choć wyrok daje poczucie, że sprawiedliwości stało się zadość, faktem jest, że ponad dwa i pół roku po ataku opinii publicznej wciąż niewiele wiadomo o Riadu Bouchakerze i o tym, co naprawdę skłoniło go do dokonania tak brutalnego czynu w pochmurne listopadowe popołudnie 2023 roku. Tak, sprawiedliwość została wymierzona. Ale wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.

RK

FOTO: Ludzie obserwujący płonący autobus Dublin Bus w pobliżu mostu O’Connell podczas zamieszek w Dublinie 23 listopada 2023 r., Wikipedia, CanalEnthusiast, domena publiczna, CC BY-SA 4.0