Były nauczyciel skazany za ćwierć wieku molestowania dzieci

Ta sprawa jest kolejnym przykładem sprawiedliwości wymierzonej dopiero dekady po popełnieniu potwornych czynów. 83‑letni były nauczyciel został skazany na 6,5 roku więzienia po tym, jak przyznał się do 132 zarzutów związanych z serią przestępstw seksualnych wobec 19 chłopców, a do incydentów dochodziło od lat 70., przez 25 lat.

Patrick Sharkey, były pedagog z katolickiej szkoły St Joseph’s High School w Coleraine, usłyszał wyrok przed Sądem Okręgowym w Donegal. Przyznał się do czynów popełnionych w latach 1970–1995. Zarzuty obejmowały m.in. napaści na tle seksualnym oraz inne czyny nierządne wobec 19 zidentyfikowanych ofiar, które były w większości były w tamtym czasie jego uczniami.

Sharkey – pochodzący z Clonmany w hr. Donegal, a ostatnio mieszkający w Belfaście – nie okazał żadnych emocji, gdy sędzia odczytywał wyrok. Część obecnych na sali ofiar pomachała skazanemu, gdy strażnicy wyprowadzali go z sali rozpraw.

Jak opisuje rte.ie, z ustaleń sądu wynika, że Sharkey wykorzystywał wycieczki szkolne i zajęcia pozalekcyjne, aby zyskać łatwy dostęp do dzieci. Do wielu przestępstw dochodziło w domu jego rodziców w Clonmany, gdzie uczniowie nocowali podczas weekendowych spływów kajakowych. Do innych incydentów dochodziło w trakcie wyjazdów do Dublina. Najmłodsza z ofiar miała zaledwie siedem lat, pozostali chłopcy byli nastolatkami. Wielu poszkodowanych wspominało, że nauczyciel zmuszał ich do spania z nim w jednym łóżku. Chłopcy budzili się w nocy, czując jego dotyk, a z psychicznymi konsekwencjami tych traum mierzyli się później przez dziesięciolecia.

Sędzia określił przestępstwa jako „głęboko inwazyjne” oraz stanowiące „rażące nadużycie zaufania”. Podkreślił bezbronność dzieci oraz fakt, że proceder trwał bardzo długo. Zaznaczył, że działania Sharkeya były „wyrachowane, zaplanowane i drapieżne” oraz wiązały się z długofalowym uwodzeniem ofiar (tzw. groomingem). Skalę dramatu najlepiej obrazuje fakt, że aż 59 ze 132 zarzutów dotyczyło krzywdzenia tylko jednego chłopca.

Oświadczenia ofiar odczytane w sądzie jednoznacznie wskazywały na trwałe spustoszenie w ich psychice. Jeden z mężczyzn wyznał, że Sharkey odebrał mu coś, co już nigdy nie wróciło. Inny przyznał, że przez cztery dekady próbował wyprzeć te wspomnienia z pamięci, a kolejna z ofiar wspominała, że ze strachu leżała nieruchomo, udając, że śpi.

POLECAMY:  Polska Szkoła Clonmel - Dzień Wszystkich Świętych

Detektyw Garda zeznał, że podczas przesłuchań Sharkey początkowo przyznawał się tylko częściowo, choć później stwierdził, że doszedł do wniosku, iż „nie powinien był w ogóle dotykać tych ludzi”.

To nie pierwszy wyrok mężczyzny. W 2023 r. Sharkey został już skazany w Irlandii Północnej na trzy lata i cztery miesiące pozbawienia wolności po tym, jak przyznał się do dziewięciu czynów lubieżnych wobec trzech chłopców w latach 1988–1998.

Przy ustalaniu obecnego wyroku sędzia wziął pod uwagę podeszły wiek oskarżonego, jego pogarszający się stan zdrowia, przyznanie się do winy oraz wyrok odbywany wcześniej w Irlandii Północnej za podobne przestępstwa.

Sędzia zaznaczył, że istnieje znaczne ryzyko, iż 83-latek umrze w więzieniu, jednak skala i ciężar gatunkowy czynów plasują tę sprawę w górnych granicach ustawowego zagrożenia. Ostatecznie wymierzył mu karę siedmiu lat pozbawienia wolności, zawieszając ostatnie sześć miesięcy – oznacza to, że Sharkey spędzi w celi 6,5 roku. Dla wielu ofiar wyrok ten zamyka wieloletnie, bolesne oczekiwanie na sprawiedliwość. Inni nie kryją jednak rozczarowania – „za późno, za mało” – uznając karę za rażąco łagodną w stosunku do liczby zarzutów i czasu, przez jaki Sharkey krzywdził swoich podopiecznych.

RK

FOTO: courts.ie