Funkcjonariusze Gardaí zatrzymali młodego Polaka w wieku ok. 20 lat w związku ze sprawą zaginięcia 67‑letniego Charliego Clarke’a. Śledczy podejrzewają, że mężczyzna został zasztyletowany w swoim mieszkaniu, a jego ciało ukryto. Trwają intensywne przesłuchania i poszukiwania zwłok.
Według doniesień medialnych, Charlie „Lachy” Clarke był ostatni raz widziany przez rodzinę w czerwcu. Rodzina początkowo nie zgłosiła jego zaginięcia na policję, tylko rozwiesiła w okolicy Dublina plakaty z informacją o jego poszukiwaniach. Sprawdzała również, czy nie został zatrzymany przez policję lub czy nie przebywa w szpitalu, a także prosiła o pomoc w internecie.
Gdy ich niepokój narastał, w niedzielę 26 lipca zgłoszono jego zaginięcie na posterunku Gardaí. Policja natychmiast wszczęła dochodzenie.
Clarke był „znany policji”, jak podają media, pochodził z Limerick i mógł zostać zaatakowany w swoim mieszkaniu, znajdującym się w pobliżu Victoria Quay w Dublinie 8. Obecna hipoteza Gardaí zakłada, że jego ciało, którego wciąż nie odnaleziono, zostało wyniesione z mieszkania i ukryte przez sprawcę lub sprawców.
W oświadczeniu rzecznik Gardaí poinformował, że zatrzymany mężczyzna jest przesłuchiwany na podstawie Artykułu 4 Ustawy o Wymiarze Sprawiedliwości w Sprawach Karnych, który pozwala na jego zatrzymanie na maksymalnie 24 godziny.
NG
FOTO: Odznaka An Garda Síochána, wikipedia, domena publiczna




