Z perspektywy pracodawców wzrost produktywności zależy od zestawu kompetencji, które pozwalają pracownikom skutecznie działać. Firmy najczęściej wskazują na umiejętności miękkie (37,1 proc.), specjalistyczną wiedzę (34,9 proc.), samodzielność i odpowiedzialność za wynik (34,7 proc.) oraz elastyczność i gotowość do zmian (33,9 proc.) – takie wnioski płyną z 20. edycji „Barometru rynku pracy” Gi Group Holding. Eksperci podkreślają, że w dobie AI kluczową rolę odgrywa wiedza na temat tego, jak można wykorzystać to narzędzie w codziennej pracy.
Dyplom już nie wystarcza – zmiana podejścia do edukacji
– Dzisiaj przede wszystkim zastanawiamy się, czego się uczyć, aby zyskać elastyczność i móc się przystosować do zmian w naszych branżach. Kiedyś kluczem było zdobycie wiedzy pozwalającej w ogóle wejść na rynek, obecnie samo posiadanie dyplomu już nie wystarcza. Jest on oczywiście potrzebny, podobnie jak wiedza specjalistyczna, jednak nie stanowi już bezwarunkowej przepustki do znalezienia wymarzonej pracy, o której myślimy na początku kariery – mówi Aneta Zielińska-Sroka, zastępca dyrektora Biura Komunikacji i Marketingu PARP.
Blisko połowa firm (45,7 proc.) ankietowanych w „Barometrze rynku pracy” przyznała, że w ostatnich miesiącach miała trudności z rekrutacją co najmniej jednej grupy pracowników. Główną przyczyną były zbyt wygórowane oczekiwania finansowe (50,6 proc.), a na drugim miejscu znalazło się niedopasowanie lub niewystarczający poziom kompetencji (44,6 proc.).
– Myśląc o kompetencjach, możemy wyróżnić trzy główne czynniki zmian. Pierwszym z nich jest demografia – ujemny przyrost naturalny sprawia, że kluczowe stają się szkolenia pozwalające pracodawcom i pracownikom odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Takie wsparcie oferujemy w ramach Akademii HR – projektu finansowanego z programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego. Dzięki niemu kadra zajmująca się zasobami ludzkimi może rozwijać umiejętności niezbędne do zarządzania zmianami na rynku pracy – podkreśla Aneta Zielińska-Sroka.
Z symulacji przeprowadzonej przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) wynika, że do 2035 roku w Polsce rynek pracy może się zmniejszyć o blisko 2,1 mln pracowników.
Umiejętności miękkie ważniejsze niż technologia
– Pracodawcy zwracają uwagę na to, że już nie sama wiedza specjalistyczna jest potrzebna do produktywności i wskazują, że największy wpływ na nią mają umiejętności miękkie. Na drugim miejscu jest wspomniana wiedza specjalistyczna, natomiast narzędzia z wykorzystaniem sztucznej inteligencji są niżej. Sama technologia i narzędzia nie wystarczą – wyjaśnia zastępca dyrektora Biura Komunikacji i Marketingu PARP.
Umiejętności pracy z technologią i AI są wśród kompetencji, których według pracodawców firmy najbardziej potrzebują, aby zwiększać produktywność. Sama technologia nie jest jeszcze postrzegana przez pracodawców jako najważniejszy czynnik wzrostu produktywności. Aby przekładała się na efektywność, musi być wsparta kompetencjami organizacyjnymi, społecznymi i zdolnością pracowników do adaptacji.
W opinii pracodawców w perspektywie trzech lat 5 proc. obecnych stanowisk pracy zostanie w pełni zastąpionych, a 22 proc. częściowo zastąpionych przez maszyny, roboty lub AI. To wnioski z publikacji „Nowe czy stare zasady gry na rynku pracy” w ramach III edycji projektu Bilans Kapitału Ludzkiego (BKL).
– Dzisiaj AI wprowadza nas w wielką transformację, którą można porównać do ery narodzin internetu. Wtedy również pojawiła się potrzeba zupełnie nowego sposobu myślenia i komunikacji. Sztuczna inteligencja stanie się nowym standardem kompetencyjnym. Nie chodzi tu jednak o znajomość samych technologii, które będą ewoluować, ale o umiejętność wykorzystania AI jako narzędzia do efektywniejszej pracy – uważa Magdalena Jabłońska, prezeska Fundacji Przedsiębiorczości Technologicznej. – Kluczowa będzie zdolność oceny tego, do czego i w jaki sposób użyć AI: od zdefiniowania problemu, przez krytyczną ocenę sugerowanego rozwiązania, aż po podjęcie ostatecznej decyzji – dodaje.
W ocenie pracodawców badanych przez Gi Group Holding najczęściej odczuwalnym skutkiem wdrożenia automatyzacji i AI było usprawnienie i przyspieszenie procesów w firmie (42,3 proc.) oraz ograniczenie kosztów operacyjnych (32,6 proc.). 27 proc. wskazało, że zmieniły one organizację pracy lub zakres obowiązków pracowników.
– Kluczowe jest dopasowanie modelu biznesowego do celów stawianych przed zespołem. Często widzimy, że przedsiębiorca potrzebuje elastyczności – na przykład szybkiej możliwości piwotowania czy pozyskiwania nowych kompetencji. Jednocześnie sztywne formy zatrudnienia, rodzaje umów, rozproszenie geograficzne czy brak jasno określonych celów to elementy, które całkowicie rozbijają możliwość zwinnego zarządzania zespołem – podkreśla Róża Szafranek z HR Hints.
Upskilling i reskilling – kompetencje przyszłości
Według autorów raportu Uniwersytetu SWPS i Konfederacji Lewiatan „Twoje kompetencje przyszłości w świecie AI” ważnymi elementami są upskilling i reskilling. Pierwszy termin oznacza podnoszenie kwalifikacji zawodowych w ramach danego zawodu czy ścieżki zawodowej, polega na rozwijaniu, rozszerzaniu lub pogłębianiu już posiadanych umiejętności. Drugie sformułowanie dotyczy przekwalifikowania, określa przekierowanie lub przeniesienie pracownika na nowe stanowisko, co niesie z sobą konieczność nowych umiejętności oraz wiedzy.
– W „top 3” kompetencji młodych ludzi wchodzących na rynek pracy lub budujących start-up powinny się znaleźć elastyczność oraz piwotowalność. Oznacza to umiejętność szybkiego sprawdzania w określonych krokach czasowych, czy nasze działania – np. sprzedażowe lub marketingowe – przynoszą zamierzony skutek – podkreśla Róża Szafranek. – Trzecią, kluczową rzeczą jest umiejętność weryfikowania postaw. Chodzi o sprawdzenie nie tylko tego, czy dany pracownik posiada wiedzę i umiejętności, ale również czy na obecnym etapie rozwoju po prostu wykazuje zaangażowanie i chęć do działania – dodaje.
Ekspertka podkreśla, że sposób kształcenia ludzi jest procesem długoletnim, a zmiany technologiczne są dużo szybsze niż w systemach edukacji.
– Obecnie topowe uczelnie podjęły temat i eksperymentują, w jaki sposób tworzyć tę edukację. Jednocześnie czym ona ma być, jak ją na nowo definiować, jak ma wspierać technologię, proces edukacji, ale też przygotowywać zupełnie inne kompetencje lub wykorzystać tę technologię w taki sposób, który będzie optymalny dla człowieka. A jego uczynić optymalnym w tym, co jest najważniejsze w samym człowieku, czyli jego zdolności, których AI dzisiaj nie ma – zaznacza ekspertka.
Przedsiębiorcy najczęściej upatrują szans na poprawę produktywności w lepszym planowaniu i organizacji pracy. W ciągu ostatnich 12 miesięcy działania w tym obszarze podjęło blisko 40 proc. badanych podmiotów. Drugim najczęściej wybieranym rozwiązaniem był rozwój kompetencji pracowników, na który zdecydowało się 28,6 proc. firm. Działania zwiększające zaangażowanie lub stabilność zespołów wskazało 10,4 proc. firm. Tak wynika z badania Gi Group Holding.
– Mamy kompetencje miękkie i cyfrowe, a trzecim kluczowym czynnikiem zmian są kwestie zielonej transformacji. W ofertach pracy coraz częściej pojawiają się wymagania dotyczące m.in. gospodarki obiegu zamkniętego czy raportowania ESG. Zapotrzebowanie rośnie tak szybko, że do 2030 r. nawet jedna na pięć takich ofert może pozostać nieobsadzona z powodu braku specjalistów, a do 2050 r. problem ten może dotknąć połowy stanowisk – podkreśla Aneta Zielińska-Sroka.
Odsetek zielonych umiejętności wśród globalnej siły roboczej wzrósł o 4,3 proc. w latach 2024–2025. Ponadto w 84 analizowanych krajach odsetek pracowników posiadających co najmniej jedną zieloną umiejętność na LinkedIn wzrósł do 17,6 proc., w porównaniu z 16,8 proc. w 2024 r. i 15,2 proc. w 2021 roku. W coraz większej liczbie krajów ponad jeden na pięciu pracowników deklaruje obecnie co najmniej jedną zieloną umiejętność. To wnioski z raportu „LinkedIn Green Skills Report 2025”.
Baza Usług Rozwojowych i Akademia PARP
– W Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości oferujemy szeroki wachlarz szkoleń. Obok Akademii HR, która pomaga się dostosować do zmian demograficznych, prowadzimy m.in. projekty z zakresu tzw. zielonych rekomendacji. Uczymy w nich firmy analizować swoje zasoby i wskazujemy, jakie kompetencje – np. z obszaru gospodarki obiegu zamkniętego – warto rozwijać – tłumaczy ekspertka. – Oferujemy także wsparcie dla przedsiębiorstw w kryzysie, które mierzą się ze spadkiem zysków, problemami kadrowymi czy barierami sprzedażowymi. Nasze szkolenia pomagają im dostrzec i zrozumieć nowe trendy rynkowe oraz zmiany prawne, dając narzędzia do skutecznego zabezpieczenia biznesu – dodaje.
PARP prowadzi również Bazę Usług Rozwojowych (BUR). To ogólnodostępny, darmowy rejestr oferujący usługi szkoleniowe i doradcze z europejskim dofinansowaniem.
– Serwis ten oferuje usługi doradcze, studia podyplomowe oraz specjalistyczne szkolenia zawodowe, na które można otrzymać od 80 do nawet 100 proc. dofinansowania. Każdego dnia dostępnych jest tam ok. 25 tys. propozycji, więc wybór jest ogromny – tłumaczy zastępca dyrektora Biura Komunikacji i Marketingu PARP. – Prowadzimy również Akademię PARP, czyli darmowy portal e-learningowy. Przedsiębiorcy i pracownicy znajdą tam obecnie ok. 90 kursów związanych m.in. z zielonymi kompetencjami, cyfryzacją, marketingiem czy kwestiami podatkowymi – dodaje.
Program Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021–2027 (FERS) jest kontynuacją działań realizowanych w ramach wcześniejszych programów – Kapitał Ludzki oraz Wiedza Edukacja Rozwój. W obecnej perspektywie PARP wspiera przedsiębiorstwa w dostosowywaniu się do zmian, rozwoju kompetencji pracowników oraz radzeniu sobie z wyzwaniami rynku pracy. Działania obejmują również transformację w kierunku zielonej gospodarki i zwiększanie dostępności produktów oraz usług dla osób ze szczególnymi potrzebami.
Kompetencje pracowników są jednym z kluczowych zasobów przedsiębiorstwa. Inwestowanie w rozwój kadr wzmacnia konkurencyjność firm, wspiera ich rozwój i zwiększa gotowość do działania w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu gospodarczym.
Newseria, NG





