Dáil za zniesieniem 3‑dniowej przerwy przed aborcją

Niewielką przewagą głosów Dáil poparł ustawę, która znosi obowiązkowy trzydniowy okres oczekiwania na dostęp do usług aborcyjnych w Irlandii. To rzadki przypadek, w którym rządząca koalicja Fianna Fáil–Fine Gael poparła projekt ustawy zgłoszony przez opozycję.

Zgłoszony przez Sinn Féin projekt poprawki Health (Abolition of Three Day Wait Rule) Bill 2026 przeszedł drugie czytanie w Dáil w środę 17 czerwca stosunkiem głosów 86 za, 70 przeciw, mimo że ponad 60 proc. posłów Fianna Fáil i Fine Gael głosowało przeciwko propozycji – choć obaj liderzy tych partii publicznie wyrazili jego poparcie.

Taoiseach Micheál Martin, który wcześniej zapowiedział w Dáil, że osobiście zagłosuje za ustawą, przyznał, że kwestia aborcji pozostaje „wrażliwym tematem” z „bardzo szerokim spektrum” opinii publicznej. Mimo to rząd zdecydował się poprzeć projekt i umożliwił swoim posłom głosowanie zgodnie z własnym sumieniem.

Jak podało RTÉ, wśród ministrów Fianna Fáil, którzy poparli ustawę, znaleźli się minister wydatków publicznych Jack Chambers oraz minister transportu Darragh O’Brien.

Z kolei minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan, minister opieki społecznej Dara Calleary, minister mieszkalnictwa James Browne oraz minister edukacji Norma Foley głosowali przeciwko.

Łącznie 12 posłów Fianna Fáil poparło projekt, 30 było przeciw, a sześciu nie uczestniczyło w głosowaniu.

Wśród posłów Fine Gael 11 zagłosowało za ustawą, a 23 przeciw — w tym minister przedsiębiorczości Peter Burke oraz minister rolnictwa Martin Heydon. Jedynymi ministrami FG, którzy poparli projekt, byli Tánaiste Simon Harris oraz minister zdrowia Jennifer Carroll MacNeill.

Minister spraw zagranicznych Helen McEntee, minister komunikacji Patrick O’Donovan oraz minister edukacji Hildegarde Naughton znaleźli się wśród czterech znaczących nieobecnych z ramienia Fine Gael.

Proponowana ustawa znosi to, co zwolennicy określają jako ostatnią istotną barierę w szybkim dostępie kobiet do bezpłatnych usług przerywania ciąży w Irlandii – czyli prawnie wymagany trzydniowy tzw. „okres refleksji” pomiędzy pierwszą konsultacją u lekarza rodzinnego a wykonaniem zabiegu.

Obowiązkowy trzydniowy okres oczekiwania został wprowadzony w 2018 r. jako element kompromisu politycznego po referendum i był częścią pakietu legislacyjnego przyjętego po uchyleniu Ósmej Poprawki do Konstytucji Irlandii, która zapewniała równą ochronę konstytucyjną życiu kobiety w ciąży i nienarodzonego dziecka, co w praktyce uniemożliwiało aborcję w niemal wszystkich przypadkach.

POLECAMY:  W sieci reklam. Nowe zasady

W referendum z maja 2018 r. dotyczącym uchylenia Ósmej Poprawki 66,4 proc. wyborców opowiedziało się za jej zniesieniem, co otworzyło drogę do uchwalenia ustawy Health (Regulation of Termination of Pregnancy) Act 2018.

Jeśli obecny projekt zostanie ostatecznie przyjęty – co wydaje się coraz bardziej prawdopodobne – kobiety będą mogły uzyskać dostęp do wczesnej aborcji bez obowiązkowego czasu oczekiwania. Krytycy ustawy twierdzą jednak, że okres oczekiwania był częścią pierwotnego mandatu społecznego i powinien pozostać w mocy.

Projekt trafi teraz do komisji Oireachtas w celu dalszej analizy, a następnie wróci pod obrady Dáil i Seanadu. Minister zdrowia Jennifer Carroll MacNeill ma również prowadzić rozmowy z prokuratorem generalnym Rossą Fanningiem, i jest niewykluczone, że ustawa zostanie uchwalona jeszcze przed końcem roku.

Ty samym Irlandia po raz kolejny potwierdzi kierunek zmian zapoczątkowany w 2018 roku. Głosowanie pokazało jednak, że temat ten wciąż dzieli irlandzką scenę polityczną – i wszystko wskazuje na to, że debata o kształcie prawa aborcyjnego będzie trwała jeszcze długo.

Według danych Ministerstwa Zdrowia w 2024 r. w Rep. Irlandii przeprowadzono 10 852 aborcje – to najwyższa liczba od czasu legalizacji usług aborcyjnych w 2019 r.

KZ

FOTO: Wikimedia, Izba Parlamentu Irlandzkiego, David Kernan, domena publiczna, CC BY-SA 4.0