Najpierw 3 euro a teraz kolejne 2 euro: nowa opłata dla kupujących online w UE

Irlandzcy konsumenci, którzy już teraz płacą jedne z najwyższych cen w UE za wiele towarów, muszą przygotować się na kolejne obciążenie. Od 1 listopada br. zacznie obowiązywać nowa dodatkowa opłata w wysokości 2 euro za towary kupowane online u sprzedawców spoza Unii Europejskiej.

Nowa europejska opłata, określana w jęz. angielskim jako „handling fee”, będzie naliczana dla wszystkich towarów kupowanych online u sprzedawców spoza UE i importowanych do państw członkowskich – niezależnie od wartości przesyłki.

Opłata ta jest oddzielna od wprowadzonego 1 lipca 2026 r. cła w wysokości 3 euro, które obejmuje większość przesyłek o wartości do 150 euro.

Obie opłaty są naliczane za przedmiot lub kategorię produktu, a nie po prostu za przesyłkę. Oznacza to, że paczka zawierająca długopis, notes i brelok może zostać obciążona 9 euro cła od lipca oraz kolejnymi 6 euro opłaty handling fee od listopada – zanim doliczony zostanie VAT oraz ewentualne koszty dostawy lub przewoźnika.

UE tłumaczy, że opłata handling fee jest potrzebna, aby pokryć rosnące koszty nadzoru celnego, które zwiększyły się wraz z dynamicznym wzrostem zakupów internetowych w ostatnich latach.

Komisja Europejska podkreśla, że opłata odzwierciedla zasoby cyfrowe i nakład pracy wymagany do weryfikacji danych, przeprowadzania analiz ryzyka oraz kontroli fizycznych towarów wjeżdżających na teren 27 państw członkowskich.

Dla kupujących kluczowe jest pytanie: kto faktycznie płaci? Zgodnie z przepisami odpowiedzialność spoczywa na sprzedawcy, platformie lub innym importerze realizującym sprzedaż wysyłkową, a nie bezpośrednio na konsumencie. W praktyce jednak firmy prawdopodobnie przeniosą koszt na klientów poprzez cenę przy kasie. Jeśli wymagana opłata nie zostanie pobrana z góry, operator pocztowy lub kurier może zażądać jej zapłaty przed doręczeniem.

Co istotne, nowa opłata handling fee również nie podlega zwrotowi. Oznacza to, że jeśli klient zwróci zakupiony towar, opłata nie zostanie mu zwrócona.

Dla irlandzkich konsumentów kwota 2 euro jest jasna. Ale co z Polską i innymi krajami UE spoza strefy euro, takimi jak Czechy, Węgry, Rumunia, Szwecja czy Dania? Opłata została ustalona na poziomie 2 euro za przedmiot, ale nie ma zmieniać się z dnia na dzień wraz z wahaniami kursów walut. Nowy Unijny Kodeks Celny stanowi, że gdy przeliczenie waluty jest wymagane z innego powodu niż obliczenie wartości celnej lub należności celnych, stosowany kurs euro do waluty krajowej ma być ustalany co najmniej raz w roku. Innymi słowy, organy celne będą używać oficjalnego kursu, a nie codziennych kursów rynkowych.

POLECAMY:  Raport o eutanazji zaakceptowany

Opłata 2 euro pojawia się zaledwie kilka miesięcy po wprowadzeniu odrębnego cła 3 euro w lipcu. Nic dziwnego, że najnowszy dodatek nie spotyka się z entuzjazmem kupujących online. Krytycy postrzegają kolejne opłaty jako sposób na wyciągnięcie dodatkowych pieniędzy od konsumentów kupujących w internecie, zwłaszcza gdy towary pochodzą spoza UE.

KZ

NG24-902-20260930

error: © Nasza Gazeta / ng24.ie. Materiał chroniony prawem autorskim.