„Chcemy, aby seniorzy byli widoczni i aktywni”. Justyna Rój o nowym Polskim Klubie Seniora w Dublinie

Wkrótce w Dublinie ma ruszyć nowy Klub Seniora, który stworzy przestrzeń do spotkań, integracji i wspólnych działań dla osób starszych. O idei aktywnego starzenia się, programie Good Age, planach utworzenia Klubu Seniora oraz potrzebach polskich seniorów w Irlandii rozmawiamy z Justyną Rój, znaną słuchaczom Radia Cenzura i czytelnikom Naszej Gazety, Honorową Ambasadorką Good Age, która angażuje się także w działania społeczne skierowane do dojrzałych członków polskiej społeczności w Irlandii.

Jesteś ambasadorką programu Good Age. Na czym polega ta inicjatywa i jakie są jej główne cele? 

Good Age – to najlepszy czas, żeby odkryć siebie na nowo. Po 40., 50. czy 60. roku życia wiele osób zaczyna nieświadomie stawiać sobie granice. Tymczasem to właśnie teraz, gdy dzieci dorastają i idą własną drogą, a za nami jest już wiele doświadczeń, możemy na nowo odkryć swoją siłę, atrakcyjność i niezależność. Good Age chce przypomnieć, że nie musimy rezygnować z marzeń, radości ani z samych siebie. To czas, by docenić własną drogę, odzyskać pewność siebie i czerpać z każdego dnia pełnymi garściami. Bo nasz wiek to nie koniec możliwości. To początek kolejnego rozdziału, który możemy napisać na własnych zasadach.

Co skłoniło Ciebie do zaangażowania się w projekt Good Age?

Kiedy zobaczyłam dziewczyny z Good Age na Facebooku, już sama nazwa bardzo mi się spodobała. A że sama przekroczyłam już magiczne 40 lat, ich idea od razu do mnie przemówiła. Pomyślałam, że to coś naprawdę wartościowego. Bo przecież wiek nie powinien nas ograniczać, odbierać nam pewności siebie ani sprawiać, że przestajemy marzyć i próbować nowych rzeczy. Dlatego napisałam do dziewczyn z propozycją, aby Radio Cenzura objęło ich inicjatywę patronatem medialnym. Pomyślałam, że skoro mamy swoje zasięgi i docieramy do tak wielu osób, warto wykorzystać je w dobrym celu. Wspierać inicjatywy, które niosą coś pozytywnego, inspirują i przypominają nam, że na wiele rzeczy nigdy nie jest za późno. Sama również chcę wspierać dziewczyny i ich inicjatywę. Zależy mi na tym, abyśmy wspólnie mogły pokazać, jak wiele dobrego robią, i dotrzeć z ich działaniami do jak największej liczby osób. Bo ja naprawdę wierzę, że starzenie się to przywilej, którego nie każdy ma szansę doświadczyć. Dlatego warto czerpać z niego jak najwięcej, zamiast skupiać się na tym, co rzekomo już nam nie wypada, na co jesteśmy za stare albo co jest już poza naszym zasięgiem. Wiek nie powinien odbierać nam marzeń, odwagi ani ciekawości świata. Wręcz przeciwnie – z każdym kolejnym rokiem możemy lepiej wiedzieć, kim jesteśmy, czego chcemy i jak wiele jeszcze przed nami. Chcę więc dołożyć swoją cegiełkę do tego, by pokazać innym, że możemy być silni, atrakcyjni, pełni energii i ciekawości świata — niezależnie od metryki. Bo najważniejsze nie jest to, ile mamy lat, ale jak chcemy je przeżyć.

Skąd zrodził się pomysł utworzenia Klubu Seniora dla Polaków w Dublinie?

Pomysł na Klub Polskiego Seniora zrodził się przede wszystkim z myślą o naszych seniorach mieszkających w Irlandii. Wiem, że wielu z nich na co dzień aktywnie pomaga swoim dzieciom, między innymi w opiece nad wnukami. Są potrzebni, zaangażowani i zawsze gotowi do pomocy. Jednak, kiedy przychodzi weekend i pojawia się chwila wolnego czasu dla siebie, niektórzy mogą odczuwać samotność, ponieważ nie mają wokół siebie wielu znajomych w podobnym wieku.Właśnie to chciałabym zmienić. Chciałabym stworzyć miejsce, w którym nasi seniorzy będą mogli się poznać, porozmawiać, wspólnie napić się kawy, pośmiać i po prostu miło spędzić czas w swoim towarzystwie. Być może nawiążą nowe znajomości. Czasami wystarczy życzliwa rozmowa, obecność drugiego człowieka i świadomość, że jest ktoś, do kogo można zadzwonić lub z kim można spędzić wolne popołudnie.

POLECAMY:  XIV Edycja Konkursu „Byc Polakiem”

Jakie potrzeby seniorów dostrzegasz w polskiej społeczności w Irlandii?

Myślę, że największą potrzebą jest stworzenie miejsca, w którym polscy seniorzy mogliby poznawać osoby w podobnym wieku, nawiązywać znajomości i po prostu spędzać razem czas. W irlandzkiej Polonii organizowanych jest wiele wydarzeń, ale mam wrażenie, że oferta skierowana bezpośrednio do seniorów jest dość ograniczona. Uważam, że nasi seniorzy również potrzebują uwagi, integracji i inicjatyw tworzonych specjalnie z myślą o nich. Czasami wystarczy stworzyć okazję do spotkania, aby narodziło się coś, co połączy ludzi. Chciałabym, abyśmy mogli wspólnie celebrować imieniny, pamiętać o sobie nawzajem i składać sobie życzenia – nawet jeśli miałoby to być tylko kilka ciepłych słów przez telefon. To drobne gesty, które mogą sprawić komuś ogromną radość, dać poczucie, że jest ważny i że ktoś o nim pamięta.

Do kogo będzie skierowany Klub Seniora? Czy obowiązuje określona granica wieku? Czy w klubie będą mogły uczestniczyć również osoby, które dopiero wchodzą w wiek emerytalny?

Klub Seniora będzie otwarty dla wszystkich, którzy mają ochotę dołączyć, poznać nowych ludzi i spędzić miło czas w dobrym towarzystwie.  Nie wprowadzamy żadnych ograniczeń wiekowych! Jeśli ktoś dopiero wchodzi w wiek emerytalny, a może nawet jeszcze daleko mu do emerytury, ale czuje, że chciałby uczestniczyć w naszych spotkaniach, serdecznie zapraszamy. Nie chcemy dzielić ludzi według metryki, bo przecież najważniejsze są chęci, otwartość i potrzeba bycia z innymi. Jaki jest jedyny warunek uczestnictwa? Uśmiech!  Resztę zapewnimy sobie nawzajem — przy kawie, czymś słodkim i rozmowach, które, mam nadzieję, zaowocują nowymi znajomościami, a może nawet przyjaźniami.

Jak często planowane są spotkania i gdzie będą się odbywać?

Na początek planuję organizować spotkania raz w miesiącu w bibliotece w Tallaght. Jeśli okaże się, że chętnych jest więcej, a uczestnicy będą chcieli spotykać się częściej, nie wykluczam zwiększenia liczby spotkań.

Jakie aktywności i wydarzenia chcecie zaproponować uczestnikom? 

Myślę, że na pierwszym spotkaniu chciałabym przede wszystkim zadbać o miłą, swobodną atmosferę, żeby każdy poczuł się dobrze i bez skrępowania mógł poznać pozostałych uczestników.  Planuję zorganizować grę w bingo, która może być świetną okazją do wspólnej zabawy I śmiechu. Zależy mi na tym, aby Klub rozwijał się naturalnie, zgodnie z potrzebami jego uczestników. Chciałabym, żeby to było miejsce tworzone wspólnie z seniorami i dla seniorów, dlatego ich zdanie i pomysły będą dla mnie bardzo ważne.

Czy będą to głównie spotkania towarzyskie, czy także warsztaty edukacyjne, zdrowotne i kulturalne? Czy planowane są wykłady ekspertów, spotkania z lekarzami, prawnikami lub specjalistami od spraw socjalnych?

Jestem otwarta na różne pomysły i możliwości, a to, jak będą wyglądały kolejne spotkania, chciałabym uzależnić przede wszystkim od potrzeb i zainteresowań samych seniorów. Jeśli pojawi się zainteresowanie warsztatami, wykładami, spotkaniami ze specjalistami czy wydarzeniami kulturalnymi, oczywiście postaram się to zorganizować. Chciałabym, aby seniorzy mieli możliwość rozwijania swoich zainteresowań, zdobywania wiedzy i aktywnego spędzania czasu. Już teraz otrzymałam na przykład propozycję zorganizowania zajęć jogi na krześle. Uważam, że to bardzo ciekawy pomysł! Postanowiłam jednak, że najpierw chcę spotkać się z uczestnikami, poznać ich oczekiwania i dowiedzieć się, co sprawiłoby im największą przyjemność. Nie chcę z góry narzucać programu. Chcę go tworzyć wspólnie z uczestnikami, bo to w końcu Klub dla nich i ich potrzeby powinny być najważniejsze.

Czy klub będzie współpracował z innymi organizacjami działającymi na rzecz seniorów w Irlandii?

Na ten moment Klub Seniora poprowadzę samodzielnie, przy wsparciu Radia Cenzura, które pomaga mi nagłośnić ten pomysł i dotrzeć do polskiej społeczności w Irlandii. Nie wykluczam jednak współpracy z innymi organizacjami działającymi na rzecz seniorów.

W jaki sposób osoby zainteresowane będą mogły zapisać się do klubu?

POLECAMY:  Pomóż szkole zgłosić się do Programu! Zapisy tylko do 12 maja!

Zapisy do klubu są bardzo proste – wystarczy przyjść na spotkanie i dobrze się bawić!  Chciałabym, aby każdy czuł się mile widziany i nie miał obaw przed dołączeniem do naszego grona. Na plakatach podałam również swój numer telefonu oraz adres e-mail, więc osoby zainteresowane mogą się ze mną skontaktować, zadzwonić lub napisać, jeśli mają jakiekolwiek pytania.

Czy uczestnictwo w spotkaniach będzie bezpłatne?

Tak, uczestnictwo w spotkaniach jest całkowicie bezpłatne! Jestem bardzo wdzięczna bibliotece za bezpłatne udostępnienie sali, dzięki czemu możemy organizować nasze spotkania w przyjaznym i komfortowym miejscu. Ja również poświęcam swój czas całkowicie wolontaryjnie, ponieważ wierzę, że warto tworzyć miejsca, które łączą ludzi, pomagają nawiązywać nowe znajomości i przeciwdziałają samotności wśród seniorów.

Jakie są najbliższe plany i cele Klubu Seniora na pierwsze miesiące działalności?

Na ten moment najważniejsze: chciałabym przede wszystkim poznać naszych seniorów, porozmawiać z nimi i dowiedzieć się, czego oczekują od Klubu Seniora oraz jak chcieliby spędzać czas podczas naszych spotkań. Zależy mi na tym, aby nie narzucać nikomu gotowego planu, ale wspólnie stworzyć miejsce, w którym każdy będzie czuł się dobrze, swobodnie i mile widziany. Chciałabym poznać ich zainteresowania, potrzeby i pomysły, a następnie, w miarę możliwości, dostosować do nich nasze spotkania.

Czy myślicie o organizacji wycieczek, wydarzeń integracyjnych lub międzypokoleniowych spotkań? 

Jestem otwarta na różnego rodzaju propozycje i pomysły. Ponieważ Klub działa całkowicie bezpłatnie, a ja prowadzę to wolontaryjnie, nasze możliwości finansowe są na razie ograniczone. Nie chciałabym jednak zamykać się na nowe pomysły.  Jeśli w przyszłości pojawiłby się sponsor, który zechciałby wesprzeć organizację wycieczek, wydarzeń integracyjnych czy spotkań międzypokoleniowych, a sami seniorzy byliby zainteresowani takimi aktywnościami, to oczywiście jestem jak najbardziej na tak! Wierzę, że wiele ciekawych rzeczy można zorganizować dzięki współpracy, życzliwości i zaangażowaniu innych osób. Najważniejsze jest dla mnie to, aby klub odpowiadał na potrzeby seniorów i dawał im radość, możliwość poznawania nowych ludzi oraz tworzenia pięknych wspomnień.

Jakie korzyści mogą odnieść osoby, które zdecydują się dołączyć do klubu?

Przede wszystkim możliwość poznania nowych ludzi, nawiązania znajomości i spędzenia miło czasu w przyjaznej, serdecznej atmosferze. Życie na emigracji nie zawsze jest łatwe, a z wiekiem czasami trudniej nawiązywać nowe relacje i znaleźć osoby, z którymi można porozmawiać o codziennych sprawach, powspominać Polskę czy po prostu pośmiać się przy filiżance kawy. Chciałabym, aby Klub Seniora był miejscem, w którym nikt nie czuje się samotny ani wykluczony. Miejscem, gdzie można przyjść bez szczególnego powodu, poznać kogoś nowego, podzielić się swoimi doświadczeniami i poczuć, że jest się częścią wspólnoty. Mam nadzieję, że dzięki tym spotkaniom z czasem powstaną nie tylko nowe znajomości, ale również prawdziwe przyjaźnie, które będą wykraczać poza mury biblioteki. Bo czasami jedna rozmowa, wspólna kawa czy telefon z życzeniami mogą znaczyć naprawdę wiele.

Jak wyobrażasz sobie rozwój Klubu Seniora za rok lub dwa lata?

Ojej, bardzo bym chciała, żeby za rok czy dwa lata było nas jak najwięcej i żeby przede wszystkim między naszymi seniorami nawiązały się prawdziwe przyjaźnie. Marzę o tym, aby Klub Seniora stał się miejscem, do którego przychodzi się z radością, na które czeka się przez cały czas i w którym każdy czuje się częścią naszej małej społeczności. Mam wiele marzeń na ten temat. Nie chcę jednak z góry decydować, jak Klub ma wyglądać w przyszłości. Najbardziej zależy mi na tym, aby to sami seniorzy współtworzyli to miejsce, dzielili się swoimi pomysłami i mówili mi, o czym marzą. A ja chciałabym, w miarę swoich możliwości i przy wsparciu życzliwych ludzi, pomagać im te marzenia realizować. Jeśli uda nam się stworzyć grupę ludzi, którzy będą się wspierać, spotykać również poza Klubem i po prostu cieszyć się swoim towarzystwem, będę naprawdę szczęśliwa. Bo dla mnie największym sukcesem nie będzie liczba zorganizowanych wydarzeń, ale to, że ktoś dzięki temu Klubowi zyska przyjaciół i poczuje, że nie jest sam.

POLECAMY:  Marzena Panfil: Stanąć po stronie słabszego

Jakiego wsparcia potrzebuje obecnie ta inicjatywa ze strony społeczności i lokalnych partnerów?

Na obecną chwilę najbardziej zależy mi na nagłośnieniu tego przedsięwzięcie i dotarciu do jak największej liczby polskich seniorów w Irlandii. Chciałabym, aby dowiedzieli się o naszym Klubie i odważyli się przyjść na spotkanie, nawet jeśli początkowo nie znają tam nikogo. Dlatego apeluję do rodzin, przyjaciół i całej naszej polskiej społeczności: jeśli macie w swoim otoczeniu babcię, dziadka, sąsiadkę czy sąsiada, którzy mogliby skorzystać z takich spotkań, weźcie ich za rękę i przyprowadźcie do nas!  Czasami najtrudniejszy jest ten pierwszy krok, a obecność bliskiej osoby może dodać odwagi i sprawić, że łatwiej będzie się otworzyć na nowe znajomości. Będę również bardzo wdzięczna za udostępnianie informacji o Klubie, przekazywanie ich dalej i pomoc w dotarciu do osób, które być może potrzebują takiego miejsca, ale jeszcze o nas nie wiedzą. Jeśli chodzi o lokalnych partnerów i sponsorów, ogromnym wsparciem byłoby dla mnie znalezienie kogoś, kto zechciałby ufundować poczęstunek dla naszych seniorów, abyśmy mogli spotykać się przy kawie, herbacie i czymś słodkim. Jeśli jednak nie znajdzie się sponsor, zorganizuje poczęstunek we własnym zakresie. Każda pomoc, każde udostępnienie informacji, każda dobra rada i każda osoba, która przyprowadzi seniora na spotkanie, będą dla mnie niezwykle cenne. Nie potrzebujemy wiele, żeby zacząć. Najważniejsze, żebyśmy byli razem i dali naszym seniorom szansę na nowe znajomości, uśmiech i poczucie, że ktoś o nich pamięta.

Na zakończenie: co powiedziałabyś polskim seniorom mieszkającym w Irlandii, aby zachęcić ich do wyjścia z domu, nawiązywania nowych znajomości i aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym?

Powiedziałabym po prostu: przyjdźcie i spędźcie z nami miło czas!  Nie zastanawiajcie się, czy kogoś znacie, czy będziecie się dobrze czuć, czy macie z kim przyjść. Drzwi naszego Klubu są dla Was otwarte! Chciałabym, żebyście dali sobie szansę na poznanie nowych ludzi, wspólną rozmowę, kawę i uśmiech. Czasami wystarczy jedno spotkanie, aby poznać kogoś, z kim później nawiąże się piękną przyjaźń. Jesteśmy daleko od Polski, od naszych rodzinnych stron i czasem od ludzi, z którymi spędziliśmy większą część życia. Dlatego warto stworzyć sobie tutaj własne grono znajomych, z którymi można dzielić codzienność, wspomnienia i małe radości. Nie musicie niczego przynosić ani za nic płacić. Przyjdźcie tacy, jacy jesteście, z uśmiechem i otwartym sercem. Reszta przyjdzie z czasem! Serdecznie Was zapraszam. Nie siedźcie sami w domu – poznajmy się, zaprzyjaźnijmy i stwórzmy razem coś pięknego! Bo nigdy nie jest za późno na nowe znajomości i na to, by w naszym życiu pojawili się nowi, życzliwi ludzie.

Z Justyną Rój rozmawiała Beata Bieniada

Pierwsze spotkanie Polskiego Klubu Seniora odbędzie się 14 listopada 2026 r. w godzinach 13:00–15:00 w Bibliotece Tallaght (Tallaght Library), Tallaght, Dublin, D24 A3EX. Hasłem spotkania są: „rozmowy, uśmiech i wspólny czas”.

FOTO: archiwum prywatne


NG24-940-20261023

error: © Nasza Gazeta / ng24.ie. Materiał chroniony prawem autorskim.