Polka otrzyma 2 mln euro odszkodowania od Bus Éireann

Miała 32 lata, gdy zwykły powrót do domu zakończył się tragedią. Dziś Monika Piech porusza się na wózku inwalidzkim i wymaga całodobowej opieki. Po latach postępowania sprawa zakończyła się ugodą, na mocy której Polka otrzyma 2 mln euro odszkodowania od Bus Éireann.

Pozew przeciwko kilku podmiotom w imieniu Moniki wniosła jej matka, Małgorzata Piech. Sąd usłyszał jednak, że ugoda została osiągnięta po długotrwałej mediacji z przewoźnikiem Bus Éireann.

Według doniesień „The Irish Mirror”, pełnomocnik kobiety poinformował sąd, że wysokość ugody odzwierciedla podział odpowiedzialności w proporcji 50 do 50. Podkreślił również, że choć Monika Piech wcześniej tego wieczoru spożywała alkohol, nie było podstaw do twierdzenia, że w chwili zdarzenia znajdowała się pod wpływem alkoholu i była nietrzeźwa.

Do wypadku doszło w nocy z 17 marca 2019 roku. Kobieta wracała do domu ok. godz. 2 po zakupie jedzenia na wynos i postanowiła skorzystać ze skrótu.

Według strony powodowej Monika Piech potknęła się o luźny drut znajdujący się na trawiastym terenie, co spowodowało, że została gwałtownie wyrzucona do przodu i spadła z wysokości przekraczającej jeden metr na nawierzchnię sąsiedniego parkingu.

Gdy ją odnaleziono, była nieprzytomna. Jej pełnomocnik wyjaśnił, że kobieta upadła na głowę, w wyniku czego doznała poważnego uszkodzenia mózgu. Jak twierdzono, luźny drut był częścią uszkodzonego i zdeptanego ogrodzenia. Funkcjonariusze Gardaí prowadzący dochodzenie mieli później odnaleźć drut w trawie. Zdaniem pełnomocnika kobieta miała ogromne szczęście, że przeżyła ten upadek.

W pozwie wskazywano, że przewrócone ogrodzenie oraz drut stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa. Zarzucano również brak odpowiedniego utrzymania ogrodzenia, brak usunięcia uszkodzonej konstrukcji oraz pozostawionego drutu.

Twierdzono ponadto, że nie podjęto działań mających na celu wyeliminowanie niebezpieczeństwa ani nie ostrzeżono Moniki Piech o istniejącym zagrożeniu.

Wszystkie zarzuty przez stronę przeciwną były kwestionowane. Bus Éireann utrzymywał, że kobieta nie zachowała należytej ostrożności i nie zwracała uwagi na to, dokąd idzie, przez co sama przyczyniła się do zdarzenia i odniesionych obrażeń.

Po długim okresie negocjacji strony osiągnęły jednak porozumienie i uzgodniły wysokość odszkodowania.

Zatwierdzając ugodę, sędzia stwierdziła, że cieszy ją fakt, iż Monika Piech poczyniła do tej pory znaczące postępy w rehabilitacji.

POLECAMY:  Film „Żeby nie było śladów” wchodzi do irlandzkich kin

Ugoda opiewająca na 2 mln euro należy do grona najwyższych odszkodowań za obrażenia ciała zatwierdzonych przez irlandzki High Court w ostatnich latach.

KZ

FOTO: Four Courts, Dublin, wikipedia, pastor sam, domena publiczna, CC BY 3.0


NG24-927-20261019

error: © Nasza Gazeta / ng24.ie. Materiał chroniony prawem autorskim.