13 godzin piekła w Tallaght. Kobieta torturowana, odurzona i więziona przez trójkę oprawców

Dwóch mężczyzn i kobieta stanęli w środę 14 października przed Sądem Okręgowym w Dublinie, oskarżeni o uprowadzenie, pobicie i torturowanie kobiety podczas 13‑godzinnego przetrzymywania jej w domu jednego z oprawców w Tallaght w Dublinie 24 w ub. tygodniu.

Paul Walsh (39 l.), Sarahanne Smith (36 l.) i James Colton (44 l.), wszyscy z Tallaght, zostali oskarżeni o bezprawne pozbawienie wolności kobiety (jej imię i wiek nie zostały podane w relacjach medialnych) w domu Coltona przy Fortunestown Close w dniu 7 października 2026 r.

Walsh i Smith usłyszeli również zarzuty spowodowania obrażeń ciała oraz użycia przedmiotów jako broni.

Nadzwyczajne posiedzenie sądu w sprawie kaucji odbyło się mimo trwającego strajku w sektorze publicznym, który zakłócił normalne funkcjonowanie sądów. Gardaí doprowadzili oskarżonych na „awaryjną” sesję sądu, aby sprzeciwić się ich zwolnieniu.

Podczas rozprawy Gardaí poinformowali sędziego, że ofiara zgłosiła się najpierw na oddział ratunkowy Szpitala Uniwersyteckiego Tallaght, a następnie skontaktowała się z policją w tej sprawie. W swoim oświadczeniu twierdziła, że została związana, wielokrotnie pobita, poparzona, odurzona narkotykami oraz że siłą ogolono jej włosy.

Sąd usłyszał, że kobieta udała się do domu Coltona, gdzie Smith miała chwycić ją za szyję, podczas gdy Walsh zaczął golić jej głowę. Oboje mieli na zmianę ścinać jej włosy, a następnie wielokrotnie bić i kopać, wtedy, gdy leżała już na podłodze.

Zgodnie z przedstawionymi dowodami, kobieta twierdziła, że jej nadgarstki i kostki zostały związane opaskami zaciskowymi. Utrzymywała, że jej dłoń została zmiażdżona pistoletem do masy uszczelniającej, że wlano jej na głowę wrzątek i przyciśnięto jej do twarzy rozgrzaną kielnię budowlaną. Twierdziła również, że wlano jej na głowę amoniak oraz że zmuszono ją do zażycia tabletek Tranax, stosowanych w leczeniu silnego lęku.

Sąd usłyszał, że kobieta była przekonana, iż grozi jej śmierć i słyszała jak Walsh powiedział do niej: „Teraz zacznie się ból”.

Gardaí zeznali, że śledczy zabezpieczyli nagranie CCTV z audio z sąsiedniej posesji. Miało ono uchwycić obecność oskarżonych w domu oraz nagrać krzyki kobiety błagającej o pomoc, zanim została włożona do bagażnika samochodu. Sąd usłyszał, że Colton i Walsh rozmawiali z niezidentyfikowanym kierowcą pojazdu, zanim ten odjechał z ofiarą zamkniętą w bagażniku.

POLECAMY:  Brutalne napaści: Kierowcy na celowniku gangów

Pojazd miał później wrócić, z Wal­sh­em za kierownicą i Smith na miejscu pasażera. Kobietę ponownie wprowadzono do domu, a nagranie miało uchwycić, jak Smith wielokrotnie mówi do Walsha: „Jestem z tobą”.

Kobieta twierdziła, że straciła przytomność i nie pamięta, jak długo była w samochodzie. Utrzymywała, że obudziła się w domu z opaską uciskową na ramieniu, trzymaną przez Smith.

Biegły Garda ds. miejsca zdarzenia sfotografował jej obrażenia, które pokazano sędziemu. Ten zauważył ślady odpowiadające opaskom zaciskowym oraz na nodze kobiety coś, co wyglądało na ślad po ugryzieniu.

Motyw ataku pozostaje niejasny. Gardaí wstępnie sugerowali, że przemoc mogła mieć związek z zaginioną torebką lub podejrzeniami dotyczącymi relacji osobistych, jednak żaden z tych wątków nie został potwierdzony jako faktyczna przyczyna zdarzenia.

Colton nie złożył wniosku o zwolnienie za kaucją i – jak zeznał funkcjonariusz Garda – nie odniósł się do zarzutów.

Walsh, bezrobotny i bez stałego miejsca zamieszkania w Tallaght, reprezentował się sam, twierdząc, że nie udało mu się znaleźć adwokata. Zaprzeczył wszystkim zarzutom, mówiąc, że nie jest osobą agresywną. Mimo że poprosił sąd o rozpatrzenie jego wniosku o kaucję, odmówiono mu zwolnienia ze względu na powagę zarzucanych czynów oraz obawy Gardaí dotyczące możliwego zastraszania świadków.

Smith, reprezentowana przez obrońcę, otrzymała zgodę na zwolnienie za kaucją pod rygorystycznymi warunkami. Obejmują one zatwierdzony do zamieszkania adres poza Tallaght, niezależną porękę w wysokości 5 000 euro lub dwie poręki po 2 500 euro, godzinę policyjną od 23:00 do 6:00 oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną lub współoskarżonymi.

Walsh i Colton mają ponownie stanąć przed Sądem Okręgowym Cloverhill we wtorek, 20 października.

RK

FOTO: Magnific (licencja Premium)


NG24-925-20261015

error: © Nasza Gazeta / ng24.ie. Materiał chroniony prawem autorskim.