Kokainowy frachtowiec sprzedany za symboliczną cenę

Przez prawie dwa lata rdzewiejący kadłub panamskiego statku towarowego MV Matthew dominował nad panoramą portu w Cork jako milczący pomnik największego przechwycenia narkotyków w historii irlandzkiego państwa. Choć jednostka pozostawała nieruchoma, rachunek dla podatników za jej utrzymanie rósł w zastraszającym tempie.

Teraz, w zaskakującym finale skomplikowanej morskiej historii, przedstawiciele Revenue potwierdzili w zeszłym tygodniu, że słynny statek został sprzedany nieujawnionej międzynarodowej firmie żeglugowej za symboliczną kwotę zaledwie 1 dolara.

Jednostka została odholowana z portu w Cork w piątek wieczorem, 17 lipca, w kierunku Warny w Bułgarii.

Transakcja kończy wyjątkowo kosztowny rozdział dla państwa. Od czasu spektakularnego przechwycenia we wrześniu 2023 r. MV Matthew kosztował irlandzki rząd 16 841 193 euro za jego utrzymanie i cumowanie.

Szczegółowe zestawienie pokazuje ogromne obciążenie logistyczne dla państwa: cumowanie i przemieszczanie jednostki: 3 894 678 euro, niezbędne prace konserwacyjne: 7 388 825 euro, utrzymanie załogi na pokładzie: 5 387 874 euro, dodatkowe koszty związane z pracami kryminalistycznymi, rejestracją i inspekcjami: 169 816 euro.

Historia zaczęła się od wysokiego ryzyka operacji wojskowej. 26 września 2023 r. na wzburzonym morzu u wybrzeży Cork, elitarni żołnierze Army Ranger Wing zjechali na linach z helikoptera Air Corps na pokład poruszającego się 190‑metrowego statku MV Matthew. Jednostka próbowała uciec przed irlandzkimi służbami, lecz szybka, uzbrojona interwencja służb pozwoliła ją przejąć i uniemożliwiła załodze zniszczenie kluczowych dowodów – ogromnego ładunku wysokiej czystości kokainy.

W środku odkryto 2,25 tony narkotyku o wartości 157 mln euro. Był to nie tylko rekord dla Irlandii, ale również największe jednorazowe przechwycenie kokainy w Europie w 2023 roku.

Osiem osób, w tym kapitan statku, zostało ostatecznie skazanych przez Central Criminal Court. Sześciu z nich było członkami załogi MV Matthew, a dwóch pracowało na innym statku – Castlemore, który zatonął u wybrzeży Wexford podczas operacji. Mężczyźni różnych narodowości, m.in. brytyjskiej, holenderskiej, filipińskiej, irańskiej i ukraińskiej, zostali skazani w lipcu 2025 r. na kary od 13,5 do 20 lat więzienia.

Jednak pozbycie się MV Matthew okazało się znacznie trudniejsze niż skazanie jego załogi.

Przedstawiciele Revenue wyjaśnili, że statek nie mógł zostać przemieszczony do grudnia 2024 r., ponieważ był niezbędny jako dowód w procesach sądowych. Proces jego utylizacji dodatkowo utknął w martwym punkcie, ponieważ, co nie dziwi, nikt nie zgłosił się, by przejąć własność jednostki. W efekcie państwo musiało pokrywać koszty utrzymania statku, wynoszące 120 tys. euro tygodniowo, aby zapobiec zagrożeniom środowiskowym oraz ryzyku dla zdrowia i bezpieczeństwa.

POLECAMY:  Brutalny gwałt na nastolatce

Rozwiązanie pojawiło się dopiero w grudniu 2025 r., kiedy Revenue zdołało przeprowadzić skomplikowane procedury prawne i zarejestrować tytuł własności w Panama Maritime Authority Ships Registry, co umożliwiło ostatni rejs jednostki – holowanie jako „martwego statku” do Warny w Bułgarii.

Choć agencje państwowe określają przechwycenie statku jako bezprecedensowy sukces w walce z międzynarodową przestępczością zorganizowaną i handlem narkotykami, nad całą sprawą wciąż unosi się poważna tajemnica. W momencie przejęcia MV Matthew był zarejestrowany na firmę z Dubaju. Mimo szeroko zakrojonego śledztwa i procesów sądowych, tożsamość tej dubajskiej firmy nigdy nie została ujawniona.

Brak przejrzystości budzi publiczne wątpliwości i pytania bez odpowiedzi. Dlaczego nazwa firmy, która była właścicielem wielomilionowego statku służącego do przemytu narkotyków, pozostaje tajna? Kim byli jej faktyczni właściciele, inwestorzy i dyrektorzy?

Bez ujawnienia tych informacji prawdziwi architekci największej udaremnionej próby przemytu narkotyków w historii Irlandii pozostają w cieniu.

KZ

FOTO: x.com/IrishAirCorps