Przejechała partnerkę podczas zabawy. Uniknęła więzienia

Kobieta-kierowca z pozwoleniem na jazdę „learner permit”, która przejechała samochodem swoją partnerkę podczas – jak sama to określiła – „zabawy”, uniknęła więzienia, mimo że ofiara doznała katastrofalnych, trwale zmieniających jej życie obrażeń.

Lana Dowling, obecnie 20‑letnia, otrzymała niedawno dwuletni wyrok w zawieszeniu przed Sądem Karnym Okręgu Dublina po przyznaniu się do niebezpiecznej jazdy skutkującej poważnym uszczerbkiem na zdrowiu jej ówczesnej partnerki. Do zdarzenia doszło w dublińskiej dzielnicy Shankill w czwartek 24 października 2024 roku.

Jak relacjonuje „The Irish Independent”, do wypadku doszło podczas jazdy Dowling, (która miała wówczas 19 lat), swoim Nissanem Micrą, podczas gdy jej partnerka leżała na masce samochodu.

Funkcjonariusz Gardy zeznał, że chwilę przed wypadkiem poszkodowana ostrzegała: „Nie, naprawdę przestań, zaraz spadnę”, po czym zsunęła się, upadła na ziemię i została wciągnięta pod samochód.

Gdy policja przybyła na miejsce ok. 14:40, zastali ranną kobietę krzyczącą o pomoc, uwięzioną pod tylną prawą stroną pojazdu. Jej nogi były obrócone o 180 stopni.

Świadek zdarzenia opisał, że widział osobę trzymającą się pasażerskiej strony auta, zanim samochód „podskoczył dwa razy, jak na dwóch progach zwalniających”, po czym było słychać odgłos szurania. Świadek zapamiętał, że Dowling, wyraźnie w szoku, powtarzała: „To moja dziewczyna” i „Bardzo przepraszam”.

Prowadząca samochód powiedziała funkcjonariuszom, że obie „żartowały i wygłupiały się”, a ona ruszyła powoli do przodu po tym, jak jej partnerka wskoczyła na maskę. Twierdziła, że była przerażona, gdy zdała sobie sprawę z tego, co się stało.

Po zdarzeniu przeprowadzono testy na obecność alkoholu i narkotyków u Dowling, ale nic nie wykazały.

Raporty medyczne szczegółowo opisały druzgocące obrażenia ofiary: uraz mózgu, liczne złamania, obrażenia klatki piersiowej i miednicy oraz uszkodzenia kończyn dolnych.

Kobieta przeszła poważną operację z użyciem śrub i płytek stabilizujących, spędziła sześć dni w śpiączce i wiele miesięcy w szpitalu. Nie pamięta samego zdarzenia.

W oświadczeniu o wpływie przestępstwa na życie poszkodowana napisała, że jej życie zostało zmieniło się o 180 stopni i że po wybudzeniu ze śpiączki zmagała się z koszmarami, bólem i dezorientacją. Dodała, że nadal nie może chodzić bez pomocy i cierpi na „potworny ból i osłabienie”. Zmaga się również z problemami z pamięcią, złością i psychicznymi skutkami wypadku.

POLECAMY:  Protesty paliwowe wywołują debatę o podatkach UE

Obrona Dowling poprosiła sąd o uwzględnienie jej wczesnego przyznania się do winy, skruchy i przyjęcia odpowiedzialności. Przedłożono również referencje, w tym list samej Dowling, w którym przyznała, że popełniła poważny błąd w ocenie sytuacji i wyraziła głęboki żal, pisząc, że jest „głęboko przejęta” i w pełni świadoma, że tragedii można było uniknąć. Jej obrońca argumentował, że jej działania były chwilowym brakiem rozsądku i uwagi – choć o bardzo poważnych konsekwencjach dla ofiary.

W uzasadnieniu wyroku sędzia stwierdził, że zdarzenie wynikło z „zabawy lub wygłupów”, ale podkreślił, że kierowca ponosi ostateczną odpowiedzialność za kontrolę nad pojazdem. Zwrócił też uwagę, że Dowling nie miała prawa jazdy tylko pozwolenie na jazdę z kierowcą towarzyszącym a podczas tego zdarzenia prowadziła samochód sama.

Choć sędzia uznał skruchę Dowling, wziął pod uwagę brak wcześniejszych wyroków oraz jej regularne wizyty w szpitalu u poszkodowanej, podkreślił „dewastujące” i długotrwałe skutki dla ofiary. Ostatecznie uznał jednak, że kara więzienia byłaby „niezasłużona i niesprawiedliwa” i zawiesił w całości dwuletni wyrok i zakazał Dowling prowadzenia pojazdów przez pięć lat.

Nie nałożono na nią obowiązku zapłaty odszkodowania, choć sędzia zaznaczył powagę wyrządzonej szkody.

Co istotne, Dowling może nadal ponieść poważne konsekwencje prawne. Jej była partnerka, żyjąca teraz z trwałymi obrażeniami, ma prawo wnieść cywilny pozew o odszkodowanie. Biorąc pod uwagę skalę obrażeń i dożywotnie zmiany, ewentualne roszczenia mogą być bardzo wysokie – mimo że Dowling nie trafi do więzienia.
KZ

FOTO: Wikimedia, Stephen Judge, domena publiczna, CC-BY-SA 3.0