11
September , 2010
Saturday

Mały Damian (8 l.) z Międzyrzecza (woj. lubuskie) to wielki bohater!Przed śmiercią w płomieniach uratował ...
Dwa srebrne medale - w skoku o tyczce i rzucie młotem oraz wysokie lokaty w ...
Po tym ciosie nie wiedziałem, gdzie jestem - przyznaje Bobby Gunn (36 l.). Amerykanin został ...
Centrum Wsparcia i Integracji Together we współpracy z profesjonalna kancelaria prawna Lillian O’Sullivan Solicitors uruchamia ...
Stowarzyszenie „Polska Szkoła w Galway”, jest pozarządową organizacją pożytku publicznego. Tworzy ją 11 nauczycieli oraz ...
Jeśli nie przyznano Ci zasiłku dla bezrobotnych (Jobseeker’s Benefit), możesz ubiegać się o zapomogę dla ...
Anna Cugier-Kotka, aktorka znana ze spotów PiS i PO, po raz kolejny ma problemy z ...
Dublin Bus wprowadził nową taryfę za przejazdy autobusami w rejonie centrum stolicy Irlandii. Wysokość ceny ...
Paweł Curyło z Cork po dwudniowych zawodach Killarney otrzymał wyróżnienie „Ducha zawodów” za całokształt i ...
Większość z nich swoją energię wyładowuje raczej na politycznych przeciwnikach, a nie na boisku. Ćwiczą ...

Archive for the ‘Sport’ Category

Sportowy przegląd prasy

Posted by admin On November - 18 - 2009 Dodaj komentarz

Bilety idą marnie

Bydgoscy kibice przejawiają umiarkowane zainteresowanie meczem Polska – Kanada. Miejscowy OZPN  sprzedał 2200 wejściówek i kilkaset w internecie. 2000 rozdał młodym adeptom futbolu PZPN. Do zapełnienia  10-tysięcznego stadionu Zawiszy jeszcze daleko.

Źródło: Gazeta Pomorska

Zginął mistrz świata

Wypadek drogowy miał miejsce w Chrzanowie. W rozbitym samochodzie zginął  Michał Gajownik (28 l.). Był kajakarzem, olimpijczykiem z Sydney,  mistrzem świata z roku 2005  i mistrzem Europy w kanadyjce. Zdobył ten tytuł w parze z Pawłem Baraszkiewiczem.

Źródło: PS

Isia o ręce

Ręka Agnieszki Radwańskiej (20 l.) goi się świetnie. Podczas wakacji na Mauritiusie starała się by jej nie zamoczyć w kąpieli. Lekarze tego nie zabraniali, ale Isia – na wszelki wypadek – zakładała przed wejściem do basenu chirurgiczną rękawiczkę. Teraz zaczyna treningi, najpierw w siłowni, ale za parę dni chwyci za rakietę. Wszystko wskazuje, że ręka nie będzie już bolała.

Źródło: Dziennik

Mają siebie dosyć

Robinho (25 l.) ma dosyć grania w Manchesterze City, a klub kapryśnego piłkarza. Trener Mark Hughes wydał dyspozycje by rozpocząć poszukiwanie zmiennika dla Robinho. Do pasji szkoleniowca MC doprowadziła wiadomość, że „gwiazdorek”, który dla MC jest kontuzjowany, jednocześnie godzi na występy w reprezentacji Brazylii. Kandydatami do zastąpienia Robinho są Angel di Maria (21 l.) z Lizbony i Yaya Toure (26 l.) z Barcelony. Obaj ponoć do kupienia.

Źródło: The Manchester Evening News

Najpierw zrzuć sadło

Niektórzy twierdzą, że ultimatum jakie Franciszek Smuda (61 l.) postawił Arturowi Borucowi (29 l.) jest nieco upokarzające, ale to chyba przesada. Selekcjoner postawił bramkarzowi dwa warunki powrotu w skład kadry: Boruc musi stracić na wadze (przynajmniej 6-7 kg)  i pokazać w paru meczach Celtiku, że wrócił do formy. Oczywiste.

Źródło: PS

„Robal”  nie chciał płacić

Niemcy zaprosili Dennisa Rodmana  (48 l.) do Trieru, gdzie miał uczestniczyć  w  koszykarskim meczu pokazowym. Wynajęli mu też apartament w miejscowym hotelu zastrzegając, że za drinki płaci sam. „Worm” urządził balangę w swoim stylu i alkoholu poszło za 3000 euro, których zapłacić nie chciał. Wyniósł się z hotelu, został zatrzymany przez policję i trafił do miejscowego aresztu.

Źródło: Bild

Cristiano – do roboty!

W czasie, gdy Cristiano Ronaldo (24 l.) leczył uraz kostki, Real Madryt tracił po 83 tysiące euro dziennie. Tyle „Królewscy” płacili na dobę „nieczynnemu” piłkarzowi. Okres laby się skończył, Cristiano wrócił do treningów, z dnia na dzień bardziej intensywnych. Zagra w meczu z Racingiem Santander, potem w Lidze Mistrzów z Zurichem, a 29 listopada ma być gotowy do „świętej wojny” Realu z Barceloną.

Źródło: AS

Co on robi z taką forsą?

Pieniądze wręcz zalewają Tigera Woodsa (33 l.).”Forbes” podliczył, że  w sezonie 2009 miliarder zarobił za samych nagród w 17 turniejach  7,1 mln euro. A to jest zaledwie 30% procent jego rocznych dochodów, które pochodzą przede wszystkim z kontraktów reklamowych.

Źródło: Forbes, Bild

Eviva Espana!

W najnowszym rankingu FIFA, którego notowania ogłoszone będą pod koniec tygodnia, Hiszpania zajmie pierwsze miejsce wśród futbolowych reprezentacji świata. Zdetronizuje tym samym Brazylię, która miłościwie panowała futbolowi od lipca 2008. Bilans Hiszpanów od początku roku 2007 jest imponujący: 39 zwycięstw – 3 remisy – 1 porażka. Na szczyt doprowadził ich trener Luis Aragones, którego pracę kontynuuje teraz Vicente del Bosque.

Źródło: PS

Janas chce asów

Widzew prowadzi w I lidze, a trener Paweł Janas (56 l.) już myśli o ekstraklasie. W związku z tym zażądał od właściciela klubu kadrowych wzmocnień. Jego zdaniem mecz z Górnikiem Łęczna (0:0) pokazał, że Widzewowi brakuje „rasowych” zawodników, a zmiennicy spisują się kiepsko.

Źródło: PS

Tomasz Bielecki

Sportowy przegląd prasy

Posted by admin On November - 11 - 2009 Dodaj komentarz

Młodzież dla załatania luk

Kontuzje wiślaków, Pawła Brożka i Arkadiusza Głowackiego sprawiły, ze Franciszek Smuda (61 l.) musiał rozejrzeć się za zastępcami. Wybór selekcjonera padł na zawodników młodych, Kamila Glika (21 l.) z Piasta Gliwice i Macieja Rybusa (20 l.) z Legii. Widać w tym konsekwentne działania „inwestycyjne”, kiedy wcześniej uraz wyeliminował z kadry Rafała Murawskiego, Smuda postawił na Radosława Majewskiego. Obaj świeżo powołani we wtorek zameldowali się w Grodzisku, gdzie trwa zgrupowanie kadry przed meczami Z Rumunia i Kanadą. Potrwa do piątku.

Źródło: PS, GW

Dzika wściekłość w Madrycie

Wpadli w nią szefowie i personel medyczny Realu na wieść, że Cristiano Ronaldo (24 l.) zamierza wystąpić w meczu eliminacyjnym MŚ  PortugaliaBośnia i Hercegowina. Najdroższy piłkarz świata leczy kontuzję stawu skokowego. Do końca rekonwalescencji ma przynajmniej ze dwa tygodnie. A ponowne „trafienie” w niedoleczoną kostkę grozi albo przerwą paromiesięczną, albo wręcz końcem kariery piłkarza.  Królewscy próbują przekonać federację Portugalii by zrezygnowała z powołania Ronaldo. W końcu bez niego i tak powinni dać radę Bośniakom.

Źródło: Marca

Jest zastępca

Franciszek Smuda (61 l.) nie będzie prowadził Zagłębia Lubin do końca sezonu. Zgody nie wyraził PZPN, a konkretnie prezes Grzegorz Lato. Lubinianie znaleźli jednak następcę „Franza”, będzie nim Bogusław „Bobo” Kaczmarek (59 l.). Ostatnio bardzo dobrze spisywał się jako trener Polonii Warszawa, dopóki Józef Wojciechowski nagle go nie wyrzucił.

Źródło: GW, PS

Boenisch nasz … ale nie do końca

Sebastian Boenisch (22 l.) po wygłoszeniu deklaracji, że chce grać w reprezentacji Polski, został. zaproszony na rozmowę z dyrektorem Werderu Klausem Allofsem (50 l.) i trenerem Thomasem Schaffem (48 l.). Wyszedł z niej „wymaglowany”. Allofs zapowiedział, że nie puści Boenischa na mecze z Rumunia i Kanadą, bo  powołanie przyszło w nieregulaminowym czasie (mniej niż dwa tygodnie przed). Sebastian wyglądał na lekko przestraszonego.

Źródło: Dziennik

Acquafresca będzie nasz

Starają się o to Smuda i Zbigniew Boniek (53 l.). Selekcjoner zamierza polecieć do Włoch by porozmawiać z zawodnikiem. Robert już wcześniej został do założenia biało-czerwonej koszulki przekonany przez Zbigniewa Bońka. Wielką entuzjastką gry Acquafreski w reprezentacji Polski jest jego polska mama.

Źródło: Dziennik

32 mln dla Alberto Contadora

Kazachska grupa kolarska Astana  zgłosiła się do zwycięzcy Tour de France 2009 Alberto Contadora (26 l.) z propozycją od której szczęka opada. 32 mln euro za cztery lata pedałowania. Takich pieniędzy jazdą na rowerze nie zarobił jeszcze nikt, ale Contador został sobie czas na zastanowienie. Astana ma w światku kolarskim … nie najlepsza opinię.

Źródło: Bild

Tomasz Bielecki

Uścisk dłoni po 15 latach

Posted by admin On November - 3 - 2009 Dodaj komentarz

Dzięki Donowi Kingowi Mike Tyson, jeden z najznakomitszych pięściarzy wagi ciężkiej naszej ery, zarobił na ringu ponad 270 milionów dolarów, ale od czasu, kiedy w 1992 roku “Żelazny” trafił za kratki, z jego ust na temat Kinga nie można było usłyszeć jednego cenzuralnego słowa.

Mike oskarżał Kinga o spisek i okradzenie go z milionów, a King oskarżał najmłodszego w historii championa wagi ciężkiej federacji WBA, WBC oraz IBF o zdradę. Od tego czasu te dwie legendy boksu można było spotkać jedynie w sądzie i to po przeciwnej stronie barykady.

Tak było do piątkowego wieczora, kiedy King i Tyson podali sobie po raz pierwszy od 14 lat ręce, a “Żelazny” zgodził się wystąpić w roli komentatora wieczoru bokserskiego Don King Promotions w Las Vegas.

- Być może jest to Halloween, ale to nie jest żadna sztuczka - powiedział King, który prezentować będzie cały wieczór nie tylko w programie telewizyjnym, ale także za pośrednictwem Internetu. - To będzie prawdziwa uczta dla wszystkich fanów boksu na całym świecie. Mike to nie tylko jeden z najlepszych bokserów w historii wagi ciężkiej, ale także znawca i historyk boksu. Nikt nie potrafi “czytać” boksu lepiej od niego.

Tyson komentować będzie między innymi walkę eliminacyjną WBC znanego polskim kibicom Ray’a “Rainmana” Austina (27- 4, 17 KO), który w listopadzie ubiegłego roku pokonał w chińskim Czengdu Andrzeja Gołotę, z DaVarrylem “Touch of Sleep” Williamsonem (26-5, 22 KO)

rem

Sportowy przegląd prasy

Posted by admin On November - 2 - 2009 Dodaj komentarz

Vancouver – tylko dla orłów

Zawodnicy średniej klasy nie mają co liczyć na wyjazd na igrzyska olimpijskie – mówi prezes PKOl. Piotr Nurowski (64 l.).

Komitet olimpijski zamierza zmienić swoją politykę. Na igrzyska do Turynu PKOl. wysłał 46-osobowa ekipę, która przywiozła 2 medale. W Pekinie 258-osobowy tłum wywalczył ich 10. Teraz koniec z podobnymi „wycieczkami”. Zanosi się, że ekipa udająca się do Vancouver zostanie poważnie zmniejszona. Szansę na założenie strojów z orłem praktycznie nie mają alpejczycy. Z biatlonistów – tylko Tomasz Sikora. Łyżwiarze, saneczkarze i bobsleiści – pojada tylko ci, którzy mogą zdobyć punktowane miejsce. Cała ekipa zamknie się w 20 -25 osobach. A w ogóle to pewniaków jest tylko troje – Sikora, Kowalczyk i Małysz.

Źródło: PS

Rosną szanse “Isi”

Dinara Safina (23 l.) skreczowała i jej miejsce w Turnieju Mistrzyń zajęła Wiera Zwonariewa (25 l.). Następna w kolejce do występu w turnieju jest Agnieszka Radwańska (20 l.). Może to i nieładnie czekać na cudza kontuzję, ale za każdą grę na korcie w Doha płacą ponad 150 tysięcy dolarów. Więc może kto jeszcze nie wytrzyma trudów tenisowej walki…

Źródło: GW

Narobili kłopotów

Hokeiści Cracovii Comarch swymi zwycięstwami w Pucharze Kontynentalnym i awansem do półfinałów narobili radości kibicom i…kłopotów działaczom PZHL. W ruinie bowiem znalazł się kalendarz trzech najbliższych kolejek ligowych i nie można znaleźć rezerwowych terminów na rozegranie zaległych spotkań.

Hokeistom Cracovii życzymy – róbcie dalej takie kłopoty, czekaliśmy na to 6 lat.

Źródło: Sport

Trzeba przetrzepać portki

Koszykarze Porokomu Gdynia nie dali rady Realowi Madryt i ulegli mu w meczu grupy D Euroligi 72:94. Ostatnia szansą na awans do „16” pozostaje dla nich wygrana w następnej kolejce z zespołem Armani Jeans Mediolan. Trzeba będzie te jeansy wytrzepać.

Źródło: PS

Rekord hokeistek

W nieco zwariowanej na punkcie hokeja Słowacji tę grę uprawiają nie tylko mężczyźni, ale i kobiety. I właśnie hokejowa reprezentacja Słowaczek namówiła do konfrontacji hokeistki zBułgarii co zaowocowało zapisem w Księdze Guinnessa. Słowaczki wygrały bowiem 82:0 (31:0, 24:0, 27:0). Najskuteczniejsza w ich drużynie okazała się Janka Curlikova (27 l.) – 10 goli.

Źródło: Sportovni Noviny

Bolidem do milionów

Raport firmy ArabianBusiness ujawnił zarobki kierowców Formuły 1 w minionym sezonie. „Królem polowania” okazał się Kimi Raikkonen, który zainkasował 45 mln dolarów i wręcz zdeklasował w konkurencji finansowej pozostałych zawodników. A dalej kolejność jest taka:

Lewis Hamilton – 18 mln, 3. Fernando Alonso – 15, 4. Nico Rosberg – 8,5, 5. Felipe Massa – 8, 6. Jarno Trulli – 6,5, 7.Sebastian Vettel – 6, 8. Mark Webber – 5,5, 9. Jenson Button – 5 (dopiero i tylko !) oraz 10. Robert Kubica – 4,5.

Kolega Kubicy z drużyny BMW Sauber Nicki Heidfeld zarobił 2,8 mln.

Źródło: GW

Zrezygnowany

Michał Żewłakow (33 l.) w ponurym nastroju żegna się z reprezentacją Polski na łamach „Futbol News”. Obrońca uważa, że porażka drużyny reprezentacyjnej w eliminacjach MŚ , to jego osobista porażka. Twierdzi, że już nie czuje się kadrowiczem, lecz zawodnikiem z którego definitywnie zrezygnowano. Wiele w tych wyznaniach Żewłakowa jest żalu i rozgoryczenia.

Źródło: PS

Mistrz wraca

Na starcie łyżwiarskiego Pucharu Chin w Pekinie stanął Evan Lysacek. 24-letni Amerykanin, który zwyciężył w MŚ w Los Angeles doznał kontuzji i przez 10 miesięcy pauzował. Teraz wyleczony

zamierza wygrać jazdę solistów najpierw na igrzyskach w Vancouver, a potem na MŚ w Turynie. Tak przynajmniej zapowiada.

Źródło: GW

Portowcy mieli szczęście

Posted by admin On October - 26 - 2009 Dodaj komentarz

W drugiej kolejce polskiej liga piłki nożnej w Cork jako pierwsze stanęły naprzeciwko siebie drużyny - FC Portowcy i The Blast. W pierwszej kolejce Portowcy pauzowali i  wszyscy zastanawiali sie jak wypadną na tle debiutantów.

Pierwsze minuty spotkania pokazały, że Portowcy jeszcze nie obudzili się po przerwie. Już w trzeciej minucie The Blast objęło prowadzenie 1:0. To był dobry sygnał do pobudki i Portowcy odpowiedzieli 4 bramkami. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4:1. Druga część spotkania zaczęła sie dokładnie tak samo jak pierwsza. Szybkie akcje The Blast pozwoliły odrobić straty do dwóch bramek. Mecz był prowadzony w szybkim tempie. Akcja co chwilę rozgrywała się pod inną bramką, ale skuteczniejsi byli jednak Porotowcy. Wysoki wynik nie odzwierciedla jednak przewagi Portowców. Trzeba przyznać, że mieli dużo szczęścia. Ich dziurawa, jak szwajcarski ser, obrona co chwilę była nękana przez napastników The Blast, którym  zabrakło  skuteczności i zimnej krwi przy wykańczaniu akcji. The Blast mimo dwóch porażek na pewno są drużyną perspektywiczną, drużyna wciąż sie zgrywa i w przyszłości na pewno zaprezentuje sie jeszcze  z lepszej strony. Bramki dla Portowców zdobywali: Rzemień - 3, Gawłowski - 2, Pudlik, Cebula i Jabłoński -1. Bramki dla The Blast: Gliwa - 2, Napora - 1. 

W drugim spotkaniu Korona wypunktowała FC Sportino 9:3. Najlepszymi strzelcami Korona jak zwykle byli Pawlik - 3 , oraz Kręgiel - 2 bramki. W tym tygodniu pauzowała drużyna FC Mitowisi 

 

Tabela po dwóch kolejkach:

Drużyna          punkty bramki strz/str
1.         Korona                       6          20-5
2.         FC Mitowisi   3          14-2
3.         FC Portowcy  3          9-3
4.         The Blast        0          5-20
5.         FC Sportino    0          5-23

3 kolejka

W niedziele 1 Listopada zagrają:
FC Mitowisi - Korona godz. 18
FC Porotwcy - FC Sportino godz. 19
pauzuje: The Blast

Więcej informacji na stronie www.is-l.eu

 

Adamek zamordował Gołotę

Posted by admin On October - 26 - 2009 Dodaj komentarz

Starcie Tomasza Adamka (33 l.) z Andrzejem Gołotą (41 l.) zasłużyło na miano polskiej walki stulecia, takiego pojedynku jeszcze w Polsce nie było. Dość powiedzieć, że po wszystkim pięściarze nawet nie podali sobie rąk!

Tomasz Adamek nie dał Andrzejowi Gołocie żadnych szans. Od pierwszego gongu zasypał rywala lawiną ciosów, a kiedy tylko poczuł słabość rywala, atakował ze zdwojoną siłą.

Już w pierwszej rundzie Gołota wylądował na deskach, choć wstając tylko się uśmiechnął, jakby chciał pokazać, że ciosy Adamka nie robią na nim wrażenia. Ale robiły…

- Spokojnie, kontrolujesz wszystko, on jest wolny jak keczup - krzyczał w narożniku zdenerwowany trener Andrzej Gmitruk (58 l.).

Właśnie szybkość Adamka i powolność Gołoty były rozstrzygające w polskiej walce stulecia. W 5. rundzie “Góral” posadził rywala zabójczym prawym sierpowym. Gołota wstał, ale jedyne, co był w stanie osiągnąć, to krótkie odroczenie wykonania wyroku.

Adamek doskoczył i wyprowadził serię, która rozwaliłaby nawet czołg: 33 potężne ciosy, z których 27 doszło do celu. Gołoty ta seria nie posłała na deski, ale sędzia uznał, że dalsza rywalizacja nie ma sensu.

Po zakończeniu nierównego pojedynku Adamek triumfował, a jego rywal nie mógł dojść do siebie. W efekcie bokserzy nawet nie podali sobie dłoni, “Góral” tylko klepnął Gołotę w plecy.

1 runda
Adamek od pierwszego gongu rzuca się na Gołotę, zasypując go lawiną ciosów. Już po dwóch minutach walki posyła rywala na deski dwoma potężnymi ciosami. Andrzej wstaje i klinczuje, by dotrwać do końcowego gongu.

2 runda
Wciąż wielka przewaga Adamka, który robi, co chce. Gołota jest przeraźliwie wolny, nie potrafi się skutecznie bronić. W pewnej chwili wypluwa ochraniacz na szczękę i zyskuje kilkanaście sekund.

3 runda
Gołota bierze się do roboty, kilka razy trafia bardzo mocnymi prostymi. Adamek uderza poniżej pasa. Wyrównana runda, z minimalną przewagą “Górala”. Gołota coraz bardziej krwawi z rozbitego łuku brwiowego.

4 runda
Adamek atakuje serią ciosów, Gołota się chwieje. Klinczuje, żeby uratować się przed nokautem. Próbuje atakować, ale jego ciosy są wolne i czytelne. Żona Gołoty kryje twarz w dłoniach, nie patrzy na ring.

5 runda
Potężny prawy sierpowy posyła Andrzeja Gołotę (41 l.) na deski. Wstaje, chce walczyć, ale Tomasz Adamek (33 l.) bezlitośnie go bombarduje i sędzia nie może zrobić nic innego niż przerwać ten nierówny pojedynek.

AKS , Jan Ciosek

“Dziwek mu nie daruję”

Posted by admin On October - 21 - 2009 Dodaj komentarz

Zapowiada się niesamowicie gorąca walka. Andrzej Gołota (41 l.) w ekskluzywnym wywiadzie wyjaśnia, czemu tak bardzo nie znosi swojego sobotniego rywala. “Endrju” na zmianę nabija się z Tomasza Adamka (33 l.) i powtarza, że strasznie go zleje.

- Jak nastrój przed polską walką stulecia?

- Super. Na razie w ogóle o tym nie myślę. Tylko czasem mi się przypomina o Adamku i wtedy żałuję, że to jeszcze kilka dni. Relaksuję się w Wiśle i jest pięknie. Czyste górskie powietrze, cisza i spokój. Ale to tylko chwila, potem do Łodzi, do roboty.

- Ta robota to walka z Tomaszem Adamkiem. Czego się pan spodziewa?

- Zwycięstwa. Tylko dlatego zgodziłem się na pojedynek. Gdybym nie wierzył w wygraną, zostałbym w domu, żeby oglądać mistrza świata Tomka Adamka w telewizji.

- Nie boi się pan tego pojedynku?

-A czy ja wyglądam na przestraszonego faceta?

-A nie obawia się pan porażki?

- Szczerze? Nie ma takiej opcji. Boże! Przegrać z Adamkiem - ale to byłby wstyd…

-  Jak wasza przyjaźń zmieniała się w niechęć. Czym najbardziej panu podpadł Adamek?

- Wszystkim po kolei. Nigdy nie byliśmy przyjaciółmi, tylko kolegami. Ale wygląda na to, że wyhodowałem żmiję na własnej piersi. Ja mu pomogłem, a on się tak zrewanżował… Wiele smrodu narobił…

- Ale czym najbardziej podpadł? Samym faktem wyzwania pana na pojedynek, słowami o dziwkach czy…

- Tych dziwek to mu nie daruję! Właśnie za to będę go w sobotę lał po gębie! Przepraszam… Mistrzowi świata należy się szacunek. Będę go lał po twarzy…

-Czy właśnie niechęć do Adamka była pana motywacją? Czy dlatego zgodził się pan na tę walkę?

- No, podpadł mi i dostanie za to po buzi. Czy to dobra motywacja?

- A nie chodziło o pieniądze?

- Proszę cię! Tu nie ma żadnych pieniędzy! Prawdziwą kasę to ja zarabiałem kiedyś, za wielkie walki w Stanach. Teraz są tylko drobne kwoty. Zresztą, ja jestem mały misio przy Adamku. On jest mistrzem i na pewno dostaje dużo większe honorarium. Ja jestem tylko na dokładkę. To on jest wielkim czempionem…

- Ale to pana nazwisko przyciąga kibiców…

- Serio? Nie, na pewno chcą zobaczyć Adamka.

- Jednak na lotnisku w Warszawie to do pana ustawiały się kolejki chętnych po autograf i wspólne zdjęcia.

- No, rzeczywiście. Czyli może jednak trochę mnie cenią. W końcu od 20 lat coś tam boksuję. Patrz, 20 lat minęło, jak jeden dzień. Kilka fajnych chwil było…

- A w sobotę? Też będzie fajna chwila?

- A co jest w sobotę? A! Jakiś góral do pobicia! No, to chyba fajnie będzie…

- Co chce pan udowodnić tą walką?

- Ja? To Adamek mnie wyzwał, to on ma coś do udowodnienia. Mistrz wzywa, więc staję do walki.

- Adamek liczy, że zwycięstwo nad panem otworzy mu drogę do wielkich walk w wadze ciężkiej…

- No ja mu tego nie będę ułatwiał!

- A na co pan liczy?

- Wiesz, ja po prostu kocham boks i wciąż chce mi się walczyć. Coś mi się wydaje, że jak pobiję Adamka, to parę osób się zastanowi, czy ten Gołota rzeczywiście taki stary i do niczego.

- Walczycie o pas IBF International…

-Poważnie? Nawet nie wiedziałem…

- Tak, a zwycięzca będzie blisko walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Myśli pan jeszcze o tym, żeby walczyć o tytuł?

- Nie wiem, może… Chciałbym, ale już chyba za stary jestem. Adamek - to jest przyszłość: młody, zdolny, inteligentny, przebojowy, błyskotliwy, znający języki…

- Bez przesady z tą starością. Do Holyfielda jeszcze trochę panu brakuje.

- Racja. Albo do George’a Foremana. To był gość! Tytuł zdobył chyba koło pięćdziesiątki! To może jeszcze nie wszystko dla mnie stracone?

- Jaką taktykę pan przyjmie?

- Moja taktyka to: wygrać.

- Rywal prawdopodobnie będzie próbował walczyć na dystans, czy pan będzie dążył do klinczu?

- Czemu? Ja też będę go trzymał na dystans i obijał lewym prostym.

- Jak wyglądają pana ostatnie treningi przed walką?

- Gramy z Samem Colonną w szachy (śmiech).

- A tak poważnie?

- Poważnie to w karty. No i trochę tarczujemy i biegamy.

- Czyli żadnej taryfy ulgowej?

- Człowieku! W moim wieku?! Jeden dzień luzu i cała forma bierze w d…!

- Nie ma pan problemów z aklimatyzacją?

- Wczoraj usnąłem dopiero o 4. nad ranem i wstałem koło południa. Ale ogólnie jest OK, to chyba zasługa górskiego powietrza.

Jan Ciosek

Oni się nie znoszą

Posted by admin On October - 20 - 2009 Dodaj komentarz

Takiego pojedynku jeszcze u nas nie było. Tomasz Adamek (33 l.) i Andrzej Gołota (41 l.) mają sobie naprawdę wiele do udowodnienia. Jeszcze nigdy w Polsce nie walczyli ze sobą bokserzy, którzy tak bardzo się nie lubią.

Tomasz Adamek urodził się w 1976 roku. Miał niecałe 12 lat, kiedy Andrzej Gołota zdobywał w Seulu brązowy medal olimpijski. Kiedy Adamek zaczynał amatorską karierę, Gołota był już “Ostatnią Nadzieją Białych” i wielką gwiazdą wagi ciężkiej. Chłopak z gór kibicował starszemu koledze po fachu i nawet przez myśl mu nie przeszło, że kiedyś rzuci mu rękawicę.

Na początku 2005 roku Tomasz Adamek zdecydował się na wyjazd do USA. Jego nazwisko jeszcze nic nie znaczyło w zawodowym boksie. Adamek i jego trener Andrzej Gmitruk poprosili o pomoc menedżera Gołoty - Ziggy’ego Rozalskiego. Ten się zgodził, chociaż zarzekał się, że już kończy z boksem. - Adamek ujął mnie skromnością, prosił o pomoc, obiecał, że się będzie za mnie modlił - wspominał potem Ziggy.

Wystarczyło, że Gołota i Ziggy szepnęli kilka słówek Donowi Kingowi, a kilka miesięcy później Adamek walczył już o mistrzostwo świata na tej samej gali co Andrzej. Szansę wykorzystał, w przeciwieństwie do Gołoty, który przegrał w 53. s z Brewsterem.

Jeszcze wtedy byli przyjaciółmi, spędzali nawet razem wczasy, wspólnie szusowali na nartach.

Ale potem drogi bokserów się rozeszły. Przed walką Adamka z Dawsonem, Gołota proponował “Góralowi” pomoc. - Andrzej świetnie potrafi walczyć z mańkutami, zaoferował, że może popracować jako sparingpartner, podpowiedzieć, jak walczyć z Dawsonem. Ale Tomek jest hardy, słuchał tylko trenera McGirta. Andrzej poczuł się trochę zlekceważony - przyznaje Ziggy Rozalski.

Ale to spięcie było niczym przy prywatnej rozmowie Adamka, podstępnie nagranej kamerą telewizyjną. Mówiąc o ich wspólnym znajomym, Adamek użył słów: “przecież to jest alfons, Gołocie dziwki przysyłał”.

Kiedy Andrzej o tym usłyszał, tak się wściekł, że gdyby Adamek był w pobliżu, już wtedy doszłoby do ich walki.

- Nie mogłem tego zostawić. Obraził moją żonę, mnie. Nie jest moim kolegą, kiedyś był… Teraz musi zapłacić za to, co powiedział - mówił wtedy Andrzej w wywiadzie dla “Super Expressu”.

Mimo że Adamek potem przeprosił Gołotę i jego żonę, Andrzej chciał kierować sprawę do sądu. Rozalski przekonał go jednak, żeby tego nie robić. Stanęło na tym, że Adamek zapłacił odszkodowanie w wysokości 25 tysięcy dolarów, które Gołota w całości przekazał na rzecz ośrodka dla niewidomych dzieci w Laskach.

Po porażce z Chadem Dawsonem w lutym 2007 roku “Góral” przeszedł z wagi półciężkiej do junior ciężkiej. Tam też zdobył pas mistrza świata. Coraz częściej zaczął jednak mówić o królewskiej wadze ciężkiej. W każdym wywiadzie powtarzał, że nie boi się żadnego rywala. W końcu wypalił, że chciałby walczyć z Andrzejem Gołotą.

“Ostatniej Nadziei Białych” nie pozostało nic innego, jak podnieść rzuconą rękawicę.

- Kiedy go poznałem i pomogłem, nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś będziemy walczyć. Ale on jest mistrzem, on dyktuje warunki - z drwiącym uśmiechem tłumaczy Gołota. - To trochę dyshonor dla mnie, że Adamek, mistrz niższej kategorii wagowej, chce ze mną boksować w ciężkiej. Mam taką zasadę: nie biję kobiet, dzieci i Adamka, teraz jednak ją złamię - pokpiwa sobie Gołota.

Historia narastającego konfliktu między bokserami daje nam pewność, że w sobotę na ringu w Łodzi będzie walka na całego.

Jan Ciosek

Łamagi z Pragi

Posted by admin On October - 12 - 2009 Dodaj komentarz

Trener wybrał słabych piłkarzy, a ci zagrali słabe spotkanie przeciwko słabym Czechom. Antybohaterem meczu i zarazem symbolem tej żenującej klęski jest Piotr Polczak (23 l.) - wolny i nieporadny stoper jednej z najbardziej dziurawych defensyw w naszej Ekstraklasie. Jeżeli w reprezentacji będą grali tacy piłkarze jak obrońca Cracovii, to biało-czerwoni długo nie wstaną z kolan.

Już jego powołanie do reprezentacji wzbudziło wiele kontrowersji, ale wtedy nikomu nie przyszło do głowy, że trener Stefan Majewski odważy się wystawić go w pierwszym składzie. Obrońca Cracovii nie wytrzymał presji. Przy jego udziale padły obie bramki dla czeskiej drużyny.

Polczak to pupil selekcjonera Majewskiego. “Doktor” najpierw sprowadził go do Cracovii, a teraz próbował zrobić z niego obrońcę klasy reprezentacyjnej.

- Nie będę owijał w bawełnę, w paru sytuacjach mogłem się lepiej zachować - przyznaje Polczak. - Przy pierwszej bramce wszystko działo się bardzo szybko, dlatego dopiero podczas analizy dowiem się, kto jest winien jej utraty. Druga bramka to z kolei moja wina. Było dobre dośrodkowanie na głowę Plasila, a ja się spóźniłem. Gdybyśmy wygrali, pewnie ocenialibyście mnie inaczej. A tak winien jest Polczak - kręci głową piłkarz Cracovii.

Niektórzy grali źle, większość beznadziejnie (skala ocen od 1 do 6)

Oceniamy kadrowiczów Stefana Majewskiego

Wojciech Kowalewski 2
- obie bramki wpuścił po strzałach w krótki róg; gdy zagrywał nogami, zawsze podawał do Czechów (na zmianę: albo do piłkarzy, albo do kibiców na trybunach); przed “pałą” ratuje go wybroniona sytuacja sam na sam z Barosem.

Jakub Rzeźniczak 1+
- w ofensywie nie stanowił żadnego zagrożenia, w defensywie - już tak; niestety było to zagrożenie dla naszej bramki.

Arkadiusz Głowacki 2+
- na tle kolegów z defensywy w miarę poprawny, ale to marne pocieszenie; a gdy próbował zagrywać do przodu, w 90 procentach przypadków kończyło się to stratą.

Piotr Polczak 1
- tylko dlatego, że przyjęliśmy skalę ocen od 1 do 6 nie oceniamy jego występu na “zero”; koszmarny mecz, zawinił przy obu bramkach i sprokurował kilka innych groźnych sytuacji dla Czechów.

Seweryn Gancarczyk 2
- w odróżnieniu od Polczaka miał też udane interwencje, ale tych nieudanych było więcej; w ofensywie nie istniał, niemal każde podanie do kolegów było niecelne.

Jakub Błaszczykowski 1+
- ten plus za to, że ani razu tak ewidentnie się nie wygłupił; niestety też ani razu nie pokazał niczego ciekawego; widać, że jest bardzo daleko od optymalnej formy.

Mariusz Lewandowski 3
- najlepszy w polskiej ekipie; a w dodatku gość z poczuciem humoru - po spotkaniu mówił coś o bardzo fajnej grze i progresie w naszej kadrze.

Maciej Iwański 1
- upieramy się, że jego nazwisko to błąd w sędziowskim protokole; jesteśmy gotowi ręczyć za to, że na boisku go nie było.

Ludovic Obraniak 2
- po meczu miał łzy w oczach; czyżby zaczynało do niego docierać, w co się wpakował?

Kamil Grosicki 1
- wystawienie go w pierwszym składzie było ryzykownym, wręcz hazardowym posunięciem; a hazard zazwyczaj nie popłaca; zresztą Kamil wie o tym najlepiej…

Ireneusz Jeleń 2+
- jedyny, który stanowił jakiekolwiek zagrożenie dla bramki rywali; za karę zszedł z boiska jako pierwszy.

Rezerwowi:

Robert Lewandowski 1
- udowodnił, że jest w stanie dokonywać rzeczy niezwykłych; w znakomitej sytuacji oddał prawą nogą strzał, który natychmiast… sam zablokował nogą lewą.

Sławomir Peszko 2
- kilka razy był przy piłce i ani razu się nie skompromitował - to już coś!

Dawid Janczyk 1
- zmienił Grosickiego i - choć trudno w to uwierzyć - nie była to zmiana na lepsze.

Czechy - Polska 2:0

Bramki: Necid 51., Plasil 72.

Sędziował: Claus Bo Larsen (Dania). Widzów: 14 000

Czechy: Cech - Pospech, Sivok, Hubnik, Jankulovski ż - Plasil, Hubschman, Rosicky (79. Jarolim), Pudil (87. Stajner) - Papadopoulos (46. Necid ż), Baros

Polska: Kowalewski - Rzeźniczak, Głowacki ż, Polczak ż, Gancarczyk - Błaszczykowski (67. Peszko), M. Lewandowski, Iwański ż, Obraniak - Jeleń (63. R. Lewandowski), Grosicki (81. Janczyk)

Tabela grupy

Czechy - Polska 2:0 (0:0)
Słowacja - Słowenia 0:2 (0:0)
1. Słowacja 9 6 1 1 21-10 19
2. Słowenia 9 5 2 2 15-4 17
3. Czechy 9 4 3 2 17-6 15
4. Irlandia Płn. 9 4 2 3 13-9 14
5. Polska 9 3 2 4 19-13 11
6. San Marino 9 0 0 9 1-44 0
Kolejno w tabeli: mecze, wygrane, remisy, porażki, bramki, punkty
(14.10) Czechy - Irlandia Płn., San Marino - Słowenia, POLSKA - Słowacja

“Łobo” stanął przed sądem

Posted by admin On October - 7 - 2009 Dodaj komentarz

Nie wiedział, co podpisuje i nie sprawdzał, czy dostaje tyle pieniędzy, na ile się umówił. A zasięg korupcyjnego procederu dopiero teraz do niego dociera. Tak zeznawał przed wrocławskim sądem reprezentant Polski, Wojciech Łobodziński (27 l.).

Pomocnik Wisły Kraków w sezonie 2003/04 grał w Zagłębiu Lubin. W rundzie wiosennej tamtych rozgrywek doszło do meczu Zagłębia z Polarem Wrocław, który miał być kupiony przez lubinian. Zagłębie wygrało 4:0, a łapówka miała wynieść ok. 25 tysięcy złotych. Badając tę sprawę, śledczy ustalili, że nie był to jednorazowy przypadek korupcji w klubie z Lubina. W Zagłębiu miał funkcjonować cały korupcyjny system - piłkarze kwitowali fikcyjne premie, a tak naprawdę pieniądze te przeznaczane były na ustawianie wyników spotkań. I właśnie do tej sprawy miał się odnieść przed sądem Łobodziński.

- Słyszałem, że była mowa o tych listach. Ja nie wiedziałem, co to są za listy i w jakim celu są podpisywane. Były przynoszone do szatni i było mówione, żeby podpisywać. A ja podpisywałem. To były listy premiowania meczów - opowiadał reprezentacyjny pomocnik. - Później dostawałem po meczu pieniądze, ale nie wiem, czy kwoty otrzymywane na konto były takie same, jak podpisywałem. Nigdy tego nie sprawdzałem - zapewniał Łobodziński. - Dopiero teraz słyszę co się dzieje wokół tego procesu i dociera to do mnie.

Zdecydowanie lepiej zorientowany w klubowych realiach był najwyraźniej Grzegorz N., kolejny z byłych piłkarzy Zagłębia, którzy pojawili się wczoraj we wrocławskim sądzie. N. w trakcie konfrontacji z byłym prezesem klubu Jerzym F. opowiadał ze szczegółami: - Przed meczem z Polarem prezes F. wezwał mnie i kapitana Andrzeja Sz. Zapytał się, czy coś można zrobić w sprawie tego spotkania (…) W dniu meczu prezes F. przywiózł bodajże 25 tysięcy złotych do hotelu, w którym byliśmy na zgrupowaniu (…) Za kilkanaście minut podjechał Tomasz R. i te pieniądze zostały mu przekazane przez Andrzeja Sz. w mojej obecności.

Jerzy F., któremu już latem 2007 roku postawiono korupcyjne zarzuty, ponownie wszystkiemu zaprzeczył. A inni byli piłkarze Zagłębia i Polaru (m. in. Adrian Budka, Krzysztof Ostrowski, Sławomir Pach, Marcin Pietroń), którzy stawili się wczoraj w charakterze świadków, zeznawali podobnie jak Łobodziński - nie wszystko pamiętają, a poza tym i tak nic o korupcji nie wiedzieli…

Szymon Rojek

Recent Comments

Serwis NG24.ie jest pierwszym w Irlandii dziennikiem internetowym dla Polaków żyjących i pracujących w Irlandii. Na stronie publikowane są najważniejsze wydarzenia zarówno z Irlandii, jak i Polski. Informujemy o wszystkich zmianach w przepisach istotnych dla życia emigrantów. Publikujemy porady, opinie oraz nowinki w najbardziej interesujących działach tematycznych. NG24.ie to również platforma, na której sami użytkownicy mogą przekazywać, za pośrednictwem redakcji, własne newsy, zdjęcia i filmy innym użytkownikom. Serwis jest również coraz silniejszym nośnikiem reklamowym. Tylko w pierwszym miesiącu działania portal NG24.ie zanotował ponad 1 milion wyświetleń, a reklamujące się na nim firmy są zadowolone z rezultatów. Zapraszamy do lektury i korzystania z oferty reklamowej.

Recent Comments

Porąbał nauczycielkę dla sławy

On Jul-2-2009
Reported by admin

Kapitan Artur Boruc?

On Jul-20-2009
Reported by admin

Cugier-Kotka się plącze

On Jul-14-2009
Reported by admin

Metro w Dublinie (video)

On Nov-20-2009
Reported by admin

Adamek zamordował Gołotę

On Oct-26-2009
Reported by admin

Chat plugin by BoWoB Chat for Wordpress