Ministerstwo Edukacji przygotowuje się do rozszerzenia programu bezpłatnych środków higieny intymnej na wszystkie publiczne szkoły podstawowe, ponadpodstawowe i specjalne od roku szkolnego 2027/2028. Inicjatywa ma na celu zapewnienie uczennicom potrzebującym środków higienicznych możliwości ich bezpłatnego otrzymania w trakcie dnia szkolnego.
Decyzja o rozszerzeniu programu jest następstwem wprowadzenia tych świadczeń we wszystkich szkołach objętych programem DEIS – Delivering Equality of Opportunity in Schools – rządowym programem zapewniającym dodatkowe zasoby i wsparcie szkołom działającym w środowiskach zagrożonych wykluczeniem społeczno-ekonomicznym. Szkoły te miały również możliwość zamawiania produktów w ramach systemu zamówień publicznych utworzonego w 2023 r., który umożliwia pozyskiwanie artykułów od wyznaczonego dostawcy.
Rozszerzenie akcji następuje po wcześniejszych konsultacjach z uczniami, nauczycielami i dyrektorami szkół. Uczestnicy poparli zapewnienie dostępu do produktów higienicznych w szkołach i wyrazili zaniepokojenie rosnącymi kosztami oraz zjawiskiem tzw. ubóstwa menstruacyjnego. Uczennice podkreślały, że produkty powinny być łatwo dostępne – w sposób dyskretny i bez stygmatyzacji.
Działanie to realizuje zobowiązanie zawarte w Programie Rządowym dotyczące zapewnienia bezpłatnych środków higieny intymnej w szkołach, aby żadna uczennica nie opuszczała zajęć z powodu „ubóstwa menstruacyjnego”. Jednak rozbudowa programu budzi pytania o skalę i priorytety wydatków publicznych, zwłaszcza w sytuacji, gdy szkoły zmagają się z innymi pilnymi potrzebami budżetowymi.
Dane z Ministerstwa Wydatków Publicznych szacują wydatki na produkty z zakresu równości menstruacyjnej w ramach obecnego systemu zamówień na ok. 1,1 mln euro w okresie od czerwca 2023 r. do końca czerwca 2026 roku.
Rozszerzenie akcji oznacza, że państwo będzie kupować produkty od dostawców, aby szkoły mogły bezpłatnie rozdawać je uczennicom. Zakupy hurtowe mogą pozwolić na uzyskanie niższych cen, ale rozwiązanie to przenosi również zakupy, które część rodzin poczyniłaby w sklepach, do systemu dostaw finansowanego ze środków publicznych. Sprzedawcy detaliczni oferujący te artykuły mogą odnotować spadek sprzedaży, choć skala tego wpływu nie jest jeszcze znana.
Szczegóły praktyczne nie zostały jeszcze ustalone. Resort nie sprecyzował, ani gdzie produkty będą umieszczane, w jaki sposób uczennice będą miały do nich dostęp, ani czy zapasy będą dostępne w nieograniczonych ilościach.
Jedną z opcji mogą być dozowniki w toaletach dla dziewcząt lub toaletach unisex, ale nie ogłoszono jeszcze żadnej decyzji. Taki układ rodzi również pytania o to, jak i od jakiego dostawcy zostaną pozyskane dyspensery, jak będzie wyglądać procedura przetargowa na taki kontrakt i – co oczywiste – jaka liczba dyspenserów będzie wymagana w całym kraju we wszystkich szkołach oraz jaki będzie koszt jednostkowy. Wydatki te mogą okazać się znaczne i stanowić istotną część kosztów rozszerzenia programu na cały kraj.
AD
FOTO: Magnific (licencja Premium)





