Sąd Wysoki zadał poważny cios kluczowym elementom kontrowersyjnego, nowego systemu wynagradzania w ramach pomocy prawnej w sprawach karnych. A część nowych przepisów została określona jako „skrajnie niesprawiedliwe” i „ewidentnie pozbawione logiki”.
Wyrok jest efektem trwających od miesięcy protestów i powstrzymywania się od świadczenia usług przez adwokatów (solicitors) zajmujących się obroną w sprawach karnych w całej Irlandii. Wyrazili oni sprzeciw wobec nowej struktury opłat, która – ich zdaniem – nie odzwierciedla nakładu pracy wymaganego przy reprezentowaniu oskarżonych.
W centrum sporu znajduje się nowa, stała opłata ryczałtowa w wysokości ok. 520 euro za sprawy przed Sądem Rejonowym (District Court), niezależnie od stopnia skomplikowania sprawy oraz liczby wymaganych stawiennictw i rozpraw.
W poprzednim systemie adwokaci otrzymywali ok. 240 euro za pierwsze stawiennictwo oraz po 60 euro za każde kolejne. Nowe uregulowania znoszą te dodatkowe płatności, co oznacza, że prawnicy prowadzący długie lub skomplikowane sprawy mogą otrzymać znacznie niższe wynagrodzenie niż dotychczas.
Reforma, wprowadzona 1 lipca 2026 r. przez Ministra Sprawiedliwości Jima O’Callaghana, miała na celu ograniczenie niepotrzebnych odroczeń spraw, zapobieganie wydawaniu wielu certyfikatów pomocy prawnej dla tego samego oskarżonego oraz wyhamowanie rosnących wydatków.
Adwokaci podnoszą jednak, że opóźnienia w sprawach są najczęściej niezależne od nich – wynikają m.in. z oczekiwania na wytyczne od Prokuratury Generalnej, materiał dowodowy, opinie psychiatrów czy sprawozdania kuratorów.
Prawnicy argumentują również, że oskarżeni objęci kilkoma odrębnymi postępowaniami powinni mieć prawo do osobnych przyznań pomocy prawnej, a w sprawach wymagających wyjątkowo dużej liczby stawiennictw w sądzie powinny przysługiwać dodatkowe opłaty.
Skargę do Sądu Wysokiego wniósł dubliński adwokat John Quinn, zarzucając nowym przepisom arbitralność i przekroczenie ustawowych uprawnień Ministra.
W orzeczeniu wydanym 3 listopada 2026 r., jak podaje „The Irish Times”, sędzia zgodziła się ze skarżącym, uznając kluczowe elementy reformy za niezgodne z prawem. Wskazała, że wprowadzone ograniczenia mogą uniemożliwić prawidłowe przyznawanie pomocy prawnej w skomplikowanych sprawach, a niektóre zasady ustalania daty wydania certyfikatu są pozbawione logiki i stwarzają ryzyko nadużyć.
Sąd nie wydał jeszcze ostatecznych nakazów, oczekując na dodatkowe stanowiska stron.
Tło finansowe sporu przedstawia się znacząco. Dane przekazane parlamentowi (Oireachtas) przez Ministra Sprawiedliwości wskazują, że w 2025 r. państwo przeznaczyło na pomoc prawną w sprawach karnych ok. 120,6 mln euro, podczas gdy w 2024 r. było to 89,4 mln euro. Oznacza to wzrost o ponad 31 mln euro (ok. 35%) w ciągu zaledwie jednego roku.
W samych Sądach Rejonowych (District Courts) wydatki wzrosły z ok. 19,2 mln euro w 2015 r. do 40 mln euro w 2025 r. – i to przy jednoczesnym spadku łącznej liczby spraw karnych wnoszonych przed te sądy.
Gwałtownie wzrosły również koszty tłumaczy sądowych. Z danych Zarządu Sądów (Courts Service) wynika, że wydatki na usługi tłumaczeniowe sięgnęły 2,99 mln euro w 2024 roku (w porównaniu z ok. 1,2 mln euro w 2020 r.). Tylko w pierwszym półroczu 2025 r. wydano na ten cel kolejne 2,09 mln euro.
Usługi te są niezbędne dla oskarżonych nieznających jęz. angielskiego, umożliwiając im śledzenie przebiegu rozprawy i zrozumienie stawianych zarzutów. Podane kwoty obejmują łącznie postępowania karne i cywilne.
Choć środowisko adwokackie utrzymuje, że nowa siatka płac jest niesprawiedliwa i zagraża prawidłowemu wykonywaniu prawa do obrony, ich protest polegający na powstrzymywaniu się od pracy wywołał poważne zakłócenia w funkcjonowaniu sądów karnych i sparaliżował sprawy oskarżonych oczekujących na rozprawy.
Znaczna część opinii publicznej patrzy jednak na ten spór z zupełnie innej perspektywy. Sprzeciw prawników postrzegany jest często jako podyktowany głównie interesem finansowym – krytycy wskazują, że adwokaci, którzy korzystali z bardzo korzystnych dotychczasowych zasad, po prostu nie chcą godzić się na niższe dochody w systemie ryczałtowym.
Przy rocznych wydatkach z budżetu państwa przekraczających 120 mln euro, podatnicy mają prawo pytać, czy zastrzeżenia środowiska prawniczego wynikają z troski o sprawiedliwość i rzetelność procesów, czy też – przynajmniej w części – z chęci obrony wyjątkowo zyskownego źródła przychodów.
RK
FOTO: Magnific (licencja Premium, obraz modyfikowany przez AI)





