Niemal 50 lat po jednym z najsłynniejszych napadów w historii Irlandii, Wysoki Trybunał orzekł, że niesłuszne skazanie Osgura Breatnacha za legendarny napad na pociąg w Sallins w 1976 r. było „rażącą pomyłką wymiaru sprawiedliwości”.
Decyzja ta zamyka ostatni rozdział sprawy, która stała się symbolem oskarżeń o brutalność Gardy, wymuszanie zeznań oraz poważne zaniedbania w irlandzkim systemie wymiaru sprawiedliwości.
Do napadu doszło 31 marca 1976 r., kiedy pociąg pocztowy relacji Cork–Dublin został skierowany na boczny tor w pobliżu Sallins w hr. Kildare. Uzbrojeni napastnicy przejęli ok. 200 tys. funtów irlandzkich w gotówce i uciekli.
Osgur Breatnach, obecnie 75‑letni, był jednym z pięciu członków „Irish Republican Socialist Party” zatrzymanych w trakcie śledztwa i później oskarżonych. W mediach określano ich zbiorczo mianem „Sallins Men”.
Jak relacjonuje rte.ie, podczas przedłużających się przesłuchań trzech z zatrzymanych podpisało dokumenty „przyznania się do winy”, a później ujawniło obrażenia, które – jak twierdzili – zostały im zadane w trakcie pobytu w areszcie. Przesłuchania prowadziła owiana złą sławą jednostka Gardy określana jako „Heavy Gang”, której brutalne traktowanie zatrzymanych spotkało się później z międzynarodową krytyką, m.in. w raporcie Amnesty International z 1977 roku.
Sprawę rozpatrywał irlandzki Specjalny Sąd Karny, działający bez udziału ławy przysięgłych. W grudniu 1978 r. Breatnach i dwóch współoskarżonych zostali skazani niemal wyłącznie na podstawie podpisanych „zeznań”. Breatnach otrzymał wyrok 12 lat więzienia i spędził 18 miesięcy za kratami, zanim Sąd Apelacyjny uchylił jego wyrok w maju 1980 r., uznając, że zeznania zostały wymuszone i nie powinny nigdy zostać dopuszczone jako dowód.
Co ciekawe, organizacja Provisional Irish Republican Army publicznie przyznała się do dokonania napadu w maju 1980 r., krótko po uchyleniu wyroków Breatnacha oraz Briana McNally’ego, również skazanego w tej sprawie.
Jeśli chodzi o dwóch pozostałych mężczyzn oskarżonych i sądzonych w 1978 r: Michael (Mick) Plunkett został uniewinniony a John Fitzpatrick opuścił jurysdykcję przed rozpoczęciem procesu a miejsce jego pobytu do tej pory nie jest znane lub nieujawnione.
Inny oskarżony, Nicky Kelly, który opuścił Irlandię i został skazany zaocznie, wrócił do kraju, wierząc, że sprawa zostanie rozwiązana po tym, jak IRA publicznie przyznała się do napadu. Tymczasem, zamiast tego trafił do więzienia na ok. cztery lata, zanim został zwolniony z powodów humanitarnych. Później otrzymał prezydenckie ułaskawienie oraz odszkodowanie od państwa.
Pomimo publicznego oświadczenia Provisional IRA, że to ich organizacja dokonała napadu, żadna inna osoba nie została w Irlandii oskarżona ani skazana za zaplanowanie lub przeprowadzenie samego napadu.
Tak więc po pięćdziesięciu latach śledztw, procesów, apelacji i kontrowersji, obecny stan prawny jest taki, że wszyscy mężczyźni pierwotnie skazani za napad na pociąg w Sallins zostali uniewinnieni lub ułaskawieni.
Tożsamość rzeczywistych organizatorów i wykonawców napadu pozostaje jednak tajemnicą – przynajmniej dla opinii publicznej. Podobnie jak los 200 tys. funtów w gotówce, które skradziono.
W świetle niedawnej decyzji Sądu Apelacyjnego można przypuszczać, że Breatnach mógłby potencjalnie ubiegać się o odszkodowanie od państwa za krzywdę i cierpienie, których doznał w wyniku niesłusznego skazania oraz za 18 miesięcy spędzone w więzieniu, zanim jego wyrok został uchylony. Nie zadeklarował jednak dotąd, czy zamierza podjąć takie kroki prawne przeciwko państwu.
RK





