79‑letni emeryt skazany za dawny gwałt na nastolatce

Michael Sinnott, (79 l.) mieszkający w New Ross w hr. Wexford, miał 47 lat, gdy pewnego marcowego poranka w 1994 r. wszedł do domu znajomych i ich zgwałcił ich 15‑latnią, podczas nieobecności rodziców.

Sąd Karny Centralny usłyszał, że ofiara chce zachować anonimowość, ale wyraziła zgodę na ujawnienie nazwiska Sinnotta.

Jak podaje „The Irish Independent”, składający zeznania funkcjonariusz Gardaí powiedział, że Sinnott był znany rodzinie ofiary i często odwiedzał ich dom. Rodzice dziewczyny mieli ustaloną rutynę cotygodniowych zakupów o określonej porze. Pewnego takiego poranka Sinnott przyszedł do domu, wszedł do sypialni nastolatki i zgwałcił ją w jej własnym łóżku, przyciskając jej w trakcie poduszkę do twarzy.

Sąd usłyszał, że kobieta nie powiedziała rodzicom, co się wydarzyło, czując wstyd i zakłopotanie. Zgłosiła gwałt dopiero w 2022 roku.

W swoim oświadczeniu o wpływie przestępstwa na życie opowiedziała o strachu, dezorientacji i poczuciu utraty kontroli, jakie towarzyszyły od chwili gwałtu. Powiedziała, że tamtego poranka odebrano jej poczucie bezpieczeństwa i ono nigdy w pełni do niej nie wróciło. Dodała, że gwałt nie zakończył się na tamtym akcie – jego konsekwencje towarzyszyły jej przez okres dojrzewania i dorosłość.

Obrońca Sinnotta powiedział, że jego klient jest żonatym mężczyzną z rodziną, który całe życie pracował w branży budowlanej. Utrzymuje swoją niewinność i nie akceptuje werdyktu ławy przysięgłych. Prawnik przedłożył również sądowi listy potwierdzające dobrą opinię o Sinnotcie, podkreślając, że nie miał wcześniejszych wyroków. Podkreślił także, że Sinnott oddał wcześniej nerkę swojej siostrze, umożliwiając jej przeszczep. Dodał, że przestrzegał on warunków zwolnienia za kaucją, współpracował z organami ścigania i nie utrudniał śledztwa.

Ostatecznie 79‑letni mężczyzna został skazany na 10 lat więzienia za gwałt na nastolatce, do którego doszło prawie 32 lata temu.

Wymierzając wyrok w poniedziałek 2 marca, sędzia podkreślił odwagę kobiety, która zdecydowała się zgłosić sprawę i doprowadzić Sinnotta przed wymiar sprawiedliwości. Zwrócił uwagę na „głęboko negatywny wpływ” gwałtu na życie kobiety, określając czyn jako „poważne i rażące” nadużycie zaufania. Zaznaczył również, że Sinnott przyciskał poduszkę do głowy dziewczyny i odnosił się do niej w poniżający sposób.

W ramach okoliczności łagodzących sędzia uwzględnił fakt, że Sinnott cierpi obecnie na liczne problemy zdrowotne, które sprawią, że pobyt w więzieniu będzie dla niego szczególnie trudny. Wziął także pod uwagę jego historię pracy oraz pozytywne opinie przedstawione sądowi.

POLECAMY:  Irlandczyk ma zostać poddany ekstradycji do Niemiec

Sędzia ustalił wyjściowy wymiar kary na 12 lat pozbawienia wolności, jednak biorąc pod uwagę okoliczności łagodzące i sytuację osobistą, wymierzył karę 10 lat więzienia.

RK

FOTO: Sąd karny w Dublinie, Wikimedia, Leimanbhradain, domena publiczna, CC0 1.0