Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | ng24.ie

 

W 1939 r. w okolicy wsi Wizna, leżącej na północny wschód od Łomży, znajdował się jeden z punktów strategicznych polskiej linii obronnej w II wojnie światowej, oparty o Narew. Liczący 9 km odcinek swoją nazwę wziął od pobliskiej wsi, znajdującej się na wschodnim brzegu Narwi i Biebrzy. Rozciągał się od miejscowości Kołodzieje do wsi Maliszewo. Podzielony został na dwa pododcinki, rozdzielone groblą wzniesioną na bardzo grząskim, bagnistym terenie: północny – „Giełczyn” ciągnący się od Kołodziei do Giełczyna i południowy – „Strękowa Góra” – od Strękowej Góry do Maliszewa. Na grobli znajdowała się jedyna na tamtym terenie droga prowadząca do Białegostoku. Tego właśnie przejścia miała bronić polska załoga „Wizny”.

Prace nad umocnieniami „Wizny” rozpoczęły się wiosną 1939 r. i nie zostały ukończone. Fortyfikacja składała się z kilkunastu schronów, bunkrów, rowów strzeleckich, stanowisk i zapór przeciwpancernych oraz zasieków. Główną linię obrony stanowiło sześć ciężkich schronów żelbetonowych ze ścianami o grubości 1,2 m, z ruchomą, pancerną kopułą o grubości 15 cm. Każdy bunkier wyposażony był w wewnętrzną studnię. Główna linia uzupełniona została ośmioma tzw. małymi schronami. Wszystkie posiadały bardzo dobrą widoczność całego przedpola, a ich rozmieszczenie zapewniało dobre współdziałanie ogniowe. Słabą stroną fortyfikacji były brak wentylacji i połączenia radiowego pomiędzy poszczególnymi bunkrami.

 

 

Skład załogi „Wizny” stanowiły oddziały wchodzące m.in. w skład Samodzielnej Grupy Operacyjnej (SGO) „Narew”– łącznie ok. 20 oficerów oraz 700 podoficerów i szeregowców. Do dyspozycji mieli: 6 lekkich dział, 24 ckm, 18 rkm, 2 karabiny ppanc. Dowódcą odcinka „Wizny” był kpt. Władysław Raginis. Odcinek podporządkowany był dowódcy odcinka „Osowiec” – ppłk. Tadeuszowi Tabaczyńskiemu. Siły niemieckie liczyły: 42 tys. żołnierzy, 350 czołgów, 657 moździerzy, dział i granatników, wsparcie lotnictwa Luftwaffe, chociaż szacuje się, że w walce o „Wiznę” wzięło udział ok. 5 tys. żołnierzy niemieckich.

Kapitan Władysław Raginis był absolwentem Szkoły Podchorążych Piechoty i Oficerskiej Szkoły Piechoty. W 1938 r. otrzymał awans do stopnia kapitana. W 1939 r. został przydzielony do elitarnego Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP), co w pewnym sensie świadczyło o jego niemałych umiejętnościach – w KOP służyli najwybitniejsi polscy żołnierze, choćby przyszli generałowie August Emil Fieldorf oraz Stefan Rowecki.

Pierwsze dni wojny przebiegły na odcinku „Wizny” dość spokojnie. Jednak na Prusach Wschodnich zaczęły się już gromadzić niemieckie dywizje pancerne z XIX Armeekorps gen. Heinza Guderiana, współtwórcy Blitzkriegu. To właśnie Guderian zaproponował natarcie na „Wiznę”.

Pierwsze niewielkie walki pod Wizną rozpoczęły się w godzinach popołudniowych 7 września. Wówczas rozbito pluton zwiadowców konnych 135. pp. Niemcy chcieli zając most na Narwi, jednak Polacy zdążyli go wysadzić. Niemcom nie udało się zaatakować polskiego odcinka obrony – jedynie zdobyli wioskę, czekając na posiłki, które zaczęły pojawiać się nad ranem 8 września. Były to jednostki 10. DPanc.

Polacy odparli dwa nieprzyjacielskie zwiady. Wówczas meldowano do dowódcy SGO „Narew” – gen. Młota-Fijałkowskiego – o pojawiających się coraz większych siłach niemieckich. Ten jednak, podobnie jak Sztab Naczelnego Wodza, zlekceważył otrzymane raporty.

Po południu 8 września Niemcy rozpoczęli regularny ostrzał. W tym dniu załogę „Wizny” odwiedził ppłk Tabaczyński. Dowódca obiecał kpt. Raginisowi, że po 10 września wzmocni jego wątłe siły 1. baonem 135. pp. Po wyjeździe z „Wizny” dowódca Grupy Operacyjnej „Grodno” – gen. bryg. Józef Wilczyński-Olszyna rozkazał, zgodnie z wytycznymi Naczelnego Wodza, ppłk Tabaczyńskiemu wycofanie załogi „Wizny” i przetransportowanie jej do Białegostoku. Podpułkownik stanowczo zaprotestował. Uważał, że opuszczenie tego odcinka otworzy niemieckim oddziałom pancernym drogę na Białystok. Tym samym siły nieprzyjaciela mogłyby znaleźć się w mieście jeszcze przed żołnierzami polskimi. Postanowił pozostawić załogę w „Wiźnie”, jednocześnie wycofując swoją załogę z odcinka „Osowiec”.

9 września o godz. 8. rano przybył do „Wizny” gen. Guderian. Był zadowolony z działań podjętych przez Brygadę Piechoty „Lötzen”, którzy sforsowali Biebrzę i przechodzili do rozwinięcia ataku na pododcinek „Giełczyn”. Jego niezadowolenie wzbudził fakt braku działań ze strony dowództwa 10. DPanc. Na tym odcinku panował niecodzienny spokój, nie przeprowadzono rozpoznania, nie wydano rozkazu do natarcia. Natomiast czołgi, stojąc w ogromnym zatorze, nie przekroczyły Narwi – most pontonowy ciągle nie był gotowy. Guderian, nie mogąc znaleźć oficera odpowiedzialnego za zaistniałą sytuację, nakazał dowódcy dywizjonu ciężkiej artylerii rozpocząć ostrzał polskich pozycji. Razem z dowódcą jednego z pułków przeprowadził rozpoznanie.

Ok. godz. 10. rozpoczęło się intensywne ostrzeliwanie polskich pozycji, trwające cały dzień. Ogień niemieckich dział, połączony z atakami samolotów Luftwaffe, całkowicie unieszkodliwił polską artylerię. Zginął m.in. jej dowódca – por. Stanisław Brykalski – a kpt. Raginis został wtedy ranny. Niemcom udało się również zniszczyć most pod Strękową Górą. Trwało już wówczas natarcie niemieckiej Brygady Piechoty „Lötzen” na pododcinek „Giełczyn”.

Polscy żołnierze, będąc w zdecydowanej mniejszości, nie byli w stanie długo przeciwstawiać się oddziałom Wehrmachtu. Mimo to przez kilka godzin stawiali zaciekły opór. Obronę w schronach utrudniał im jednak brak wentylacji, dlatego też zdecydowali się opuścić bunkry i bronili się w rowach strzeleckich. Po południu Niemcom udało się w końcu rozbić polską defensywę. Kiedy Brygada Piechoty „Lötzen” powoli zdobywała pododcinek Giełczyn, oddziały 10. DPanc. rozpoczęły natarcie na „Strękową Górę”. Z godziny na godzinę nieprzyjaciel wprowadzał do walki coraz więcej oddziałów, które z wolna przekraczały Narew. Rozpoczęło się bezpośrednie natarcie nieprzyjaciela.
Około godz. 16. kpt. Raginis powiadomił swoich przełożonych przez radio, że przewaga sił niemieckich jest przygniatająca. Mimo to zapewnił, że będzie kontynuował obronę odcinka. Była to ostatnia informacja, bo w niedługim czasie po tym jedyna radiostacja została zniszczona. Napór Niemców ciągle wzrastał.

Jeszcze w godzinach popołudniowych 9 września gen. Wilczyński-Olszyna informował Naczelne Dowództwo: „Sytuacja w rejonie Wizny nieprzyjemna. Na odcinek ten idzie silne natarcie, a broni go tylko kompania karabinów maszynowych z kompanią piechoty, dwoma plutonami artylerii… Dowódca tej grupki jest ranny. Czołowe obiekty padły, a »Osowiec« odległy o 36 km nie może mu przyjść z pomocą. Jeżeli padnie »Strękowa Góra«, kierunek na Białystok otwarty”.

Odpowiednie przygotowanie artyleryjskie, naloty lotnicze oraz atak czołgów i piechoty doprowadziły do złamania odcinka. Niemcy zdobyli Tykocin, a w nocy z 9 na 10 września dotarli już do Zambrowa. Walki o zdobycie wszystkich bunkrów trwały przeszło całą noc. Jeszcze 9 września wieczorem Niemcy zdobyli schrony w obrębie Maliszewa. W godzinach porannych 10 września bronił się już tylko bunkier dowódcy „Wizny”, kpt. Raginisa. Kiedy skończyła się amunicja nakazał żołnierzom opuszczenie schronu. Sam natomiast popełnił samobójstwo. „Wizna” faktycznie przestała istnieć.
Dopiero po północy z 9 na 10 września Naczelne Dowództwo dowiedziało się, że sytuacja „Wizny” była tragiczna. Gen. Młot-Fijałkowski dowiedziawszy się o upadku odcinka nakazał przeprowadzić kontrnatarcie celem odbicia fortyfikacji. Niestety, wszystkie próby ratowania sytuacji, podjęte przez wyższych dowódców, były już zdecydowanie spóźnione. Ponadto żołnierze wysłani na odsiecz „Wiźnie” nie podjęli żadnych działań zaczepnych.

Obrona „Wizny” była jedną z najbardziej bohaterskich walk września 1939 roku. Pozwoliła ona na powstrzymanie wojsk Guderiana na 2 dni, co pozwoliło na przegrupowanie sił polskich i utworzenie armii „Warszawa” do obrony stolicy. Żołnierze kpt. Raginisa walczyli z niezwykłą zaciętością i uporem. Armia niemiecka atakowała przy wsparciu czołgów, artylerii, moździerzy, granatników, lotnictwa i grup szturmowych polską załogę odcinka, liczącą zaledwie 720 żołnierzy i do tego słabo uzbrojoną. Przy takiej przewadze nieprzyjaciela należy z całą stanowczością podkreślać heroizm polskich żołnierzy, którzy do samego końca wytrwali na swoich stanowiskach w walce o niepodległość ojczyzny. Większość załogi poległa, 40 żołnierzy dostało się do niewoli, nielicznym udało przebić się do polskich jednostek.

 

 

English version

The Battle of Wizna – September 7-10, 1939
Raginis’ uneven fight with Guderian

 

In 1939, near the village of Wizna, north-east of Łomża, was one of the strategic points of the Polish defense line in World War II, based on the Narew River. The 9 kilometer long section takes its name from the nearby village located on the eastern bank of the Narew and Biebrza rivers. It stretched from the villages of Kołodzieje to Maliszewo. It was divided into two sections, separated by a dyke erected on a very swampy, marshy area: the northern one „Giełczyn” stretching from Kołodzieje to Giełczyn; and the southern one „Strękowa Góra” from Strękowa Góra to Maliszewo. This causeway was the only road in the area leading to Białystok. This passage was to be defended by the Polish crew stationed at Wizna.

Work on the Wizna fortifications began in the spring of 1939, but was not completed. The fortification consisted of a dozen or so shelters, bunkers, shooting ditches, and anti-tank barriers. The main line of defense consisted of six heavily reinforced concrete bunkers with walls 1.2 meters thick, and a movable 15 centimeter thick armored dome. Each bunker was equipped with an internal well. The main line was supplemented with eight so-called “small” shelters. All of them had very good view of the entire surrounding foreground, and their arrangement ensured good firing interaction. However, the weaknesses of the fortifications were the lack of ventilation and radio communication between the individual bunkers.

The Wizna garrison crew consisted of units that were part of the Independent Operational Group (SGO) „Narew”, comprising about 20 officers and 700 non-commissioned officers and privates. In terms of weaponry, they had at their disposal 6 light cannons, 24 sub-machine guns, 18 automatic rifles, and 2 anti-tank weapons. The commander of the Wizna section was Captain Władysław Raginis. The section was subordinated to the commander of the „Osowiec” section, Lieutenant Colonel Tadeusz Tabaczyński. In comparison, the German forces numbered 42,000 soldiers, 350 tanks, 657 mortars, cannons and grenade launchers, in addition to Luftwaffe air support, although it is estimated that about 5,000 German soldiers took part in the battle for Wizna.

 

 

Władysław Raginis was a graduate of the Infantry Cadet School and the Officer Infantry School. In 1938, he was promoted to the rank of captain. In 1939, he was assigned to the elite Border Protection Corps (KOP), which attested to his considerable skills – the most outstanding Polish soldiers served in KOP, including, for example, the future generals August Emil Fieldorf and Stefan Rowecki.
The first days of the war were fairly calm in the Wizna area. However, in East Prussia, German armored divisions from the 19th Armeekorps of General Heinz Guderian, co-creator of the Blitzkrieg, had already begun to assemble. It was Guderian himself who proposed an attack on Wizna.

The initial battles at Wizna began in the afternoon of September 7. At that time, a platoon of cavalry scouts of 135th infantry was annihilated. The Germans objective was to seize the bridge over the Narew River, but the Poles managed to blow it up. The Germans did not immediately attack the Polish Wizna defenses – they only captured the nearby village, and waited for reinforcements that began to appear on the morning of September 8. These were units of the 10th Armored Division.
Initially, the Poles repelled two enemy reconnaissance groups. At that time, they reported to the commander of SGO „Narew”, General Młota-Fijałkowski, about the growing number of German forces. The reports, however, were disregarded by the general and his staff.

In the afternoon of September 8, the Germans began regular shelling. On that day, the Wizna crew was visited by Lieutenant Colonel Tabaczyński. The commander promised Captain Raginis that after September 10th he would reinforce his fragile forces with the 1st battalion of 135th infantry. After leaving Wizna, the commander of the „Grodno” Operational Group, Brigadier General Jozef Wilczynski-Olszyna, ordered Lt. Col. Tabaczyński to withdraw the Wizna crew and transport them to Bialystok, in accordance with the directives of the Supreme Commander. Tabaczyński protested vehemently, as he believed that leaving this section would open the way to Bialystok for the German armored units and allow the Germans to make their way to the city even before the Polish soldiers. Therefore, he decided to leave the crew in Wizna, while at the same time withdrawing the crew from the „Osowiec” section, 36 kilometers away.

On September 9 at 8 a.m. General Guderian arrived at Wizna. He was satisfied with the actions taken by the „Lötzen” Infantry Brigade , which had crossed the Biebrza River and proceeded to develop an attack on the „Giełczyn” sub-section. However, he was displeased by the lack of action on the part of the command of the 10th Armored Division. There was an unusual calmness in this section; no reconnaissance was carried out, and no order to attack was given. Meanwhile, the tanks, standing in a huge blockade, had not crossed the Narew River – the pontoon bridge was still not ready. Guderian, unable to find an officer responsible for the situation, ordered the commander of a heavy artillery squadron to start shelling Polish positions. Together with the commander of one of the regiments, he carried out a reconnaissance mission.

Around 10 a.m. intensive shelling of the Polish positions began, lasting all day. The fire of German guns, combined with the attacks of Luftwaffe planes, completely neutralized the Polish artillery positions. Among others, the commander, Lieutenant Stanisław Brykalski, was killed, and Captain Raginis was wounded. Meanwhile, the Germans also managed to destroy the bridge near Strękowa Góra, by which time the attack of the „Lötzen” German Infantry Brigade on the „Giełczyn” subsection was already underway.

Polish soldiers, being severely outnumbered, were not able to oppose the Wehrmacht troops for long. Nevertheless, they resisted fiercely for several hours. However, their defense in the bunkers was hampered by the lack of adequate ventilation, so they decided to leave the bunkers and defend their position from the nearby shooting trenches. In the afternoon the Germans finally managed to break through the Polish defensive position. While the „Lötzen” Infantry Brigade was slowly capturing the Giełczyn subsection, units of 10th Armored Division launched an assault on „Strękowa Góra”. Hour by hour, the enemy was bringing more units and equipment into battle, and slowly crossed the Narew River. The direct enemy attack had begun.

Around 4 p.m. Captain Raginis informed his superiors by radio that the advantage of German forces was overwhelming. Nevertheless, he gave assurances that he would continue to defend his position. This was the last information he communicated, as shortly afterwards the only radio station was destroyed. Meanwhile, German pressure continued to increase.

In the afternoon on September 9, General Wilczynski-Olszyna informed the Polish Supreme Command: „The situation in the Wizna region is unpleasant. There is a strong attack in progress on this position, and it is defended only by a machine gun company, an infantry company, [and] two artillery platoons. . . The commander of this group is wounded. The main defense positions have fallen, and „Osowiec”, [36 km away], cannot come to his aid. If „Strękowa Góra” falls, the way to Białystok is open”.

The combination of artillery, air strikes, and an attack by tanks and infantry led to the breaking of the section. The Germans captured Tykocin, and during the night of September 9-10 they reached Zambrów. The fight to capture all the bunkers lasted throughout the night. On the evening of the 9th, the Germans captured bunkers in Maliszewo. In the early morning hours of the 10th, only the bunker of the Wizna commander, Captain Raginis, was defended. When the ammunition ran out he ordered the remaining soldiers to leave the bunker. Raginus however remained, and committed suicide.

It was only after midnight on September 9-10 that the High Command learned that the situation of Wizna was tragic. General Młot-Fijałkowski, having learned about the fall of the section, ordered a counter-attack to attempt to recapture the fortifications. Unfortunately, all attempts by the higher commanders to salvage the situation were way overdue and futile. The soldiers sent to the rescue at Wizna did not undertake any offensive action.

The defense of Wizna was one of the most heroic fights of September 1939. Strategically, It stopped Guderian’s advancing army for two days, which allowed Polish forces time to regroup and create the „Warsaw” army to defend the capital. Captain Raginis’ soldiers fought valiantly with remarkable stubbornness and obstinacy. While the German army attacked with the support of tanks, artillery, mortars, grenade launchers, planes, and assault groups, the Polish garrison of the section consisted of only 720 soldiers and was poorly armed in comparison. In the face of such overwhelming enemy superiority, the heroism of the Polish soldiers, who persevered at their posts in the fight for their homeland’s independence until the very end, should be strongly emphasized. Tragically, most of the crew members were killed in action; 40 soldiers were taken prisoner, and a mere few managed to evade capture and re-join other Polish units.

 

Autor/Author: Paweł Sztama, Doktorant UMCS w Lublinie, pracownik Biura Badań Historycznych IPN w Warszawie

Redakcja/Editor: Beata Bieniada

Tłumaczenie/English Translation: Robert Bodrog

 

 

 

The article was created thanks to funding from the Polish Department of Cooperation with Polish and Poles abroad of the Ministry of Foreign Affairs.

 

 

Źródła/Sources:

  • Paweł Sztama, „Obrona Wizny: Raginis kontra Guderian”, https://histmag.org/, CC BY-SA 3.0

Ilustracje/Illustations:

  1. Władysław Raginis (1908-1939) – kapitan Wojska Polskiego /Captain of the Polish Army, Wikipedia, Domena publiczna / Public domain;
  2. Bitwa pod Wizną – 7 – 10.09.1939, Loni17, Domena publiczna, CC BY-SA 4.0 / Battle of Wizna 7-10.09.1939, Loni17, Public domain, CC BY-SA 4.0.

 


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.