29‑letni obywatel Polski, który podczas imprezy zakrapianej alkoholem i narkotykami w drugi dzień świąt pobił na śmierć swojego wieloletniego przyjaciela, został skazany na sześć lat więzienia przez Central Criminal Court.
Tomasz Rozpęda, bez stałego miejsca zamieszkania, wcześniej przyznał się do nieumyślnego spowodowania śmierci Macieja Nowaka (32 l.) w Ballycranna, Kilross, hr. Tipperary, w nocy z 26 na 27 grudnia 2023 r.
Początkowo Rozpęda był oskarżony o morderstwo, jednak w marcu tego roku przyznał się do nieumyślnego spowodowania śmierci, po ponad dwóch latach spędzonych w areszcie tymczasowym.
W poniedziałek 6 lipca 2026 r. sędzia ogłaszając wyrok, stwierdziła, że obrażenia ofiary wskazują na wielokrotne uderzenia w głowę twardym przedmiotem lub o płaską powierzchnię. Sekcja zwłok wykazała, że mózg pana Nowaka przemieścił się i skręcił wewnątrz czaszki.
Jak podaje „The Irish Mirror”, wcześniej sąd ustalił, że Maciej Nowak został znaleziony martwy na podłodze kuchni krótko po godz. 5:00 rano 27 grudnia 2023 r. Rozpęda zadzwonił na numer alarmowy 999 ok. 15 minut wcześniej, twierdząc fałszywie, że jego przyjaciel „oszalał, uderzał w rzeczy i bił sam siebie”.
Jednak patolog odkrył na ciele ofiary aż 70 miejsc zasinień i stwierdził, że obrażenia nie mogły być samookaleczeniem, lecz były wynikiem brutalnego pobicia.
Badania toksykologiczne wykazały w organizmie Nowaka niemal śmiertelne stężenie amfetaminy oraz alkohol, jednak patolog jednoznacznie wykluczyła, że substancje te były przyczyną śmierci.
Detektyw inspektor zeznał, że Nowak zaprosił Rozpędę do Tipperary, aby wspólnie spędzić drugi dzień świąt. Nagrania z monitoringu pokazywały ich razem 26 grudnia, lecz ok. godz. 22:00 Rozpęda wysłał znajomemu wiadomość głosową, że „wszystko jest popieprzone”.
Około sześć godzin później, ok. 4:00 rano, uciekając do Dublina, wykonał kilka telefonów, prosząc o pomoc i w końcu przyznał jednemu ze znajomych, że „spieprzył” i doszło do „wypadku”.
Rozpęda początkowo składał policji fałszywe zeznania, próbując odsunąć od siebie winę. Później jednak skontaktował się z narzeczoną ofiary, Joanną, mówiąc, że „wsadził” Nowaka do szpitala.
W swoim oświadczeniu o wpływie przestępstwa na życie, partnerka ofiary, której ślub z Maciejem Nowakiem miał odbyć się 27 czerwca 2024 r. – opisała „głęboką traumę”, jakiej doznała ona i jej dzieci, podkreślając, że jej życie całkowicie się zawaliło.
Sędzia Creedon ustaliła wyjściowy wymiar kary na dziewięć lat, biorąc pod uwagę skalę przemocy. Zmniejszyła go do sześciu lat ze względu na wczesne przyznanie się do winy oskarżonego, okazanie skruchy oraz brak wcześniejszych wyroków w Irlandii.
Rozpęda ma trzy wcześniejsze wyroki w Polsce, w tym za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu i narkotyków oraz za posiadanie substancji odurzających.
Sąd wziął również pod uwagę, że Rozpęda kilka lat temu przeszedł udar oraz to, że będzie odbywał karę z dala od ojczyzny i rodziny.
Wyrok został naliczony od 28 grudnia 2023 r., kiedy Rozpęda trafił do aresztu.
RK





