Były dostawca oskarżony o napaść seksualną na dziewczynkę

Wciąż niejasne pozostają tożsamość, wiek i narodowość mężczyzny, który 11 marca br. stanął przed sądem, oskarżony o napaść seksualną na dziewczynkę, do której miało dojść w zeszłym miesiącu na jednej z podmiejskich ulic Dublina, gdy była tam ze swoją koleżanką.

Mężczyzna został aresztowany w północnym Dublinie w środę 11 marca, jego dom przeszukano, po czym został oskarżony o napaść seksualną na dziewczynkę, zgodnie z artykułem 2 ustawy Criminal Law (Rape) Amendment Act 1990.

Jeszcze tego samego dnia pojawił się przed Dublin District Court i został tymczasowo aresztowany po tym, jak sędzia odrzucił wniosek o zwolnienie za kaucją z powodu sprzeciwu Gardaí.

Podczas posiedzenia sądowego oskarżony zaprzeczył zarzutu napaści seksualnej, choć przyznał, że był w miejscu, gdzie miało dojść do zdarzenia – w alejce niedaleko domu domniemanej ofiary.

W trakcie przesłuchań Gardaí, mężczyzna twierdził, że miał jedynie krótką interakcję z dziewczynką i jej koleżanką w alejce, przepuszczając je, i że mógł je przypadkowo musnąć.

Jednak według zeznań przedstawionych w sądzie, dziewczynka – której wieku nie ujawniono – twierdziła, że mężczyzna zagadywał ją, ściągnął jej bieliznę i dotykał jej bioder i ciała poniżej pępka.

Dodatkowo mężczyzna jest podejrzewany o dwa inne incydenty z początku roku, podczas których miał zaczepiać dzieci. W jednym przypadku dziecku udało się krzyknąć i uciec – jak usłyszał sąd podczas posiedzenia sądu 11 marca.

Według portalu gript.ie, mężczyzna jest obywatelem Brazylii i ma dwadzieścia kilka lat, ale jego personalia nie mogą być podane do publicznej wiadomości, ponieważ ofiara jest nieletnia i zarzut dotyczy przestępstwa seksualnego.

Według artykułu opublikowanego w „The Irish Times” oskarżony wcześniej pracował jako kierowca dostawczy dla Deliveroo, ale już tam nie pracuje. Nie wiadomo, jak długo był zatrudniony ani kiedy zakończył pracę.

Inne informacje, które mogłyby zidentyfikować ofiarę lub oskarżonego, również nie mogą zostać ujawnione zgodnie z przepisami dotyczącymi spraw o przestępstwa seksualne.

Gardaí sprzeciwili się zwolnieniu oskarżonego za kaucją, twierdząc, że mężczyzna może zechcieć opuścić Irlandię, by uniknąć procesu. Sąd poinformowano, że oskarżony przebywa w Irlandii od ok. 2 lat, ale obecnie nie ma legalnego statusu pobytowego, co oznacza, że nie posiada ważnej zgody na pracę ani pobyt, takiej jak wiza czy pozwolenie na pobyt.

POLECAMY:  Ojciec skazanego pozywa państwo

Osoba bez legalnego statusu może zostać deportowana, co jest jednym z powodów, dla których sądy często uznają takie osoby za obarczone wysokim ryzykiem ucieczki przy rozpatrywaniu wniosków o kaucję.

Niezależnie od tego, czy mężczyzna zostanie ostatecznie uznany za winnego, czy nie, zarówno prokuratura, jak i obrona zgodzili się podczas rozprawy 11 marca, że mężczyzna przebywa w Irlandii nielegalnie. Jest to jednak kwestia odrębna od zarzutów karnych i powinna być rozpatrywana niezależnie od wyniku procesu.

RK

FOTO: Wikimedia, Stephen Judge, domena publiczna, CC-BY-SA 3.0