11
September , 2010
Saturday

Motocyklista i jego pasażerka zginęli w zderzeniu z dostawczym mercedesem. Według wstępnych ustaleń policji kierowca ...
Poszukujesz pracownika? Nadaj ogłoszenie w „Naszym Głosie” za darmo. Kontakt: office@nasz-glos.eu. Sprawdź również ofertę reklamową i ...
  VHI to największy ubezpieczyciel w Irlandii. Z jego usług korzysta aż 1,4 miliona ludzi, z ...
Emigranci w Irlandii coraz chętniej biorą śluby. W ambasadzie wolny termin dzisiaj można znaleźć dopiero ...
Zawsze uważany był za porsche dla "ubogich" i pozostawał w cieniu klasycznej 911-tki. Ale koniec ...
Blisko 200 miejsc pracy zostanie zlikwidowanych w hrabstawch Waterford i Mayo. Producent Bausch & Lomb ...
Helena Z. (41 l.) z Białegostoku (woj. podlaskie), aby wymusić od swojego byłego męża pieniądze ...
On wie, jak się robi pieniądze. Agustin Egurrola (36 l.) nie próżnuje i rozkręca kolejne ...
 Jolanta Kalita i Dezsy Slaboda wzięli ślub już dwa lata temu. Okazuje się, że wszystkie ...
Poszukujesz pracownika? Nadaj ogłoszenie w „Naszym Głosie” za darmo. Kontakt: office@nasz-glos.eu. Sprawdź również ofertę reklamową i ...

Archive for the ‘Moto’ Category

Toyota pod lupą

Posted by admin On February - 17 - 2010 Dodaj komentarz

 

Przedstawiciele Toyoty potwierdzili, że mogli sprzedać w Irlandii aż 26 000 samochodów z zepsutym pedałem gazu. Właściciele mogą zgłaszać się do punktów Toyoty już teraz.

toyota
Toyota przyznała, że niektóre modele wyprodukowane pomiędzy lutym 2005 roku a 5 stycznia 2010 mogą mieć usterki. Są to: IQ, Aygo, Yaris, Auris, Corolla, Verso, Avensis i Rav4. W sumie na całym świecie usterki może mieć aż 1,8 miliona egzemplarzy.

Dlatego wszyscy właściciele tych pojazdów powinni jak najszybciej zgłosić się do punktów Toyoty, gdzie samochody zostaną sprawdzone. Badanie będzie trwało około 20 minut i nie trzeba za nie płacić. W Irlandii przedstawiciele Toyoty są w stanie sprawdzić 1100 samochodów dziennie.

W tym tygodniu przyszły już do Irlandii pierwsze części na wymianę, każdy kto kupił Toyotę w tym czasie otrzyma też list od dealera. Można też się skontaktować pod numerem 01 4190222.

Cała afera rozpoczęła się, gdy odkryto uszkodzone Peugeoty. Okazało się, że zostały już wadliwie wyprodukowane. Niestety pochodziły one z tej samej linii produkcyjnej co Toyoty Aygo.

Podobne problemy miała już Honda, która musiała w Irlandii sprawdzić 3000 Hond Jazz wyprodukowanych pomiędzy 2002 a 2009 rokiem. W hondzie wadliwa była instalacja okien, która mogła spowodować pożar. Niestety w wyniku usterki zginęło dwuletnie dziecko w RPA.

Ten Boxter zostanie klasykiem

Posted by admin On November - 18 - 2009 Dodaj komentarz

Zawsze uważany był za porsche dla “ubogich” i pozostawał w cieniu klasycznej 911-tki. Ale koniec z takim traktowaniem. Nowy Boxter Spyder ma wszystko, żeby stworzyć własną legendę. Jest muskularny, szybki i (w końcu!) piękny - nieważne z dachem czy bez niego.

Brzydkie kaczątko w końcu stało się łabędziem. Tak można najkrócej opisać to, jak wygląda nowy Boxter w wersji Spyder. Po wielu latach Porsche zainwestowało w swój najmniejszy model i efekty są piorunujące. Boxter - który był jednym z najbardziej niedocenionych modeli niemieckiej marki - ma szansę przejść do historii.

W gruncie rzeczy zmiany są niewielkie. Nowy (oczywiście miękki) składany dach i przeprojektowana pokrywa skrywająca płócienne nakrycie. Bardziej okazałe zderzaki i dedykowane specjalnie do tego modelu lekkie 10-cioramienne obręcze kół. To wystarczyło - Boxster Spyder upodobnił się teraz do Carrery GT i w końcu jego wygląd odpowiada charakterowi. A tego Boxterowi nigdy nie można było odmówić.

Nowy Spyder ma również mocniejsze “serce”. Otrzymał 3,4-litrowy, sześciocylindrowy silnik o mocy 320 KM (o 10 KM więcej od Boxstera S), który w połączeniu z opcjonalną przekładnią dwusprzęgłową PDK rozpędza to lekkie (1200 kg) auto od 0 do 100 km/h w 4,8 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 267 km/h, a to wszystko przy średnim spalaniu na poziomie 9,3 litra na 100 kilometrów.

Na koniec pozostaje kwestia ceny. Boxster Spyder trafi do salonów w lutym 2010 roku i trzeba będzie za niego zapłacić minimum 63,5 tysiąca euro. Trudno to nazwać prawdziwą okazją, ale to połowa ceny odkrytej 911-tka i blisko trzykrotnie mniej niż najtańszy Spider spod znaku Ferrari.

Radek Malinowski

Ciężarówka w stylu Las Vegas

Posted by admin On November - 13 - 2009 Dodaj komentarz

Za Oceanem powiało optymizmem. Amerykańscy producenci samochodów powoli otrząsają się po “wielkim krachu”. Dowód? Ford F-150 Super Snake. Potężny, piekielnie mocny i na wskroś amerykański - jak za dobrych tłustych lat.

Ford jako pierwszy odważył się przełamać kryzysowe trendy. Co więcej, zrobił to w wielkim stylu zatrudniając ekspertów z Shelby Automobiles. Efekt? Powstało coś wyjątkowego, a mianowicie pickup będący pełnoprawnym członkiem elitarnego klubu serii GT500 Super Snake.

Podstawą dla nowego modelu, zaprezentowanego niecałe dwa tygodnie temu podczas SEMA 2009 w Las Vegas, został Ford F-150 produkowany w latach 2003-2008. Auto pokryto soczyście czerwonym lakierem, a przez środek nadwozia i na wysokości progów “puszczono” czarne, matowe pasy.

Pod maską auta pracuje wyjątkowy silnik o pojemności 5.4-litra, który generuje moc 475 KM. By sprostać jego możliwościom, zespół inżynierów Shelby Automobiles wyposażył samochód w nowe 6-tłoczkowe zaciski hamulców tarczowych oraz usztywnił i obniżył o 7,6 cm zawieszenie.

Pakiet zmian nie ograniczył się jednak wyłącznie do tych kilku modyfikacji. Z zewnątrz uwagę zwracają przemodelowany przód auta z nowym grillem i logo Super Snake, spoilerem wykonanym z włókna węglowego, a także przednimi i bocznymi wlotami powietrza chłodzącymi układ hamulcowy. Dodatkowo na osiach zagościły wielkie felgi aluminiowe Alcoa Shelby.

Zmiany nie ominęły również wnętrza auta. Kabinę pasażerską wykończono czarną, skórzaną tapicerką z czerwonymi dodatkami, a na zagłówkach siedzeń i dywanikach podłogowych umieszczono logo Shelby Automobiles.

rem

Szyty na miarę

Posted by admin On November - 7 - 2009 Dodaj komentarz

Z samochodami jest podobnie jak z ubraniami: żeby się podobały klientom, muszą być modne i dobrze skrojone. Dobrze zdawali sobie z tego sprawę odpowiedzialni za projekt suzuki splash.

Gdyby wszędzie na świecie “motoryzacyjne” wymagania klientów były identyczne, budowanie samochodów byłoby prostym zajęciem. Dla odpowiedniego rodzaju auta oprócz z góry ustalonych wymogów wystarczyłoby jedynie zadbać o określone parametry konstrukcyjne. Niestety, świat jest tak urządzony, że co jednym się podoba, to akurat drugim nie i nie ma na to rady. Projekt auta przeznaczonego dla klientów, o gustach których nic nie wiadomo, z góry skazany jest na porażkę.

Dlatego kiedy Suzuki zdecydowało się na opracowanie jednego z najmniejszych minivanów dla Europejczyków, wysłało na Stary Kontynent grupę swoich projektantów, aby mogli się zapoznać z europejskimi trendami nie tylko w modzie czy we wzornictwie, ale i w samym projektowaniu samochodów. Japończycy zadane lekcje odrobili, bo kiedy projekt Splash nabrał koncepcyjnego wyglądu, zaprezentowano go na salonie w Paryżu, gdzie został bardzo dobrze przyjęty przez zwiedzających. To potwierdziło słuszność obranych założeń i suzuki splash trafiło na rynek.

Niewielka długość samochodu gwarantuje, że będzie on idealny na wąskie ulice i ciasne parkingi. Dzięki temu, że jest jednocześnie wysoki, oferuje sporo miejsca w środku, więc można się nim wybrać na dłuższe trasy poza miasto. Większy wzrost to także wyższa pozycja za kierownicą, co daje lepszą widoczność. Japońscy styliści postarali się jednak o to, aby krótkie, a zarazem wysokie nadwozie ubrać w atrakcyjne kształty i trzeba przyznać, że udało im się to, bo splash ma sympatyczny wygląd, w którym obok młodzieńczego wzornictwa można się doszukać sportowej dynamiki.

Na naszym rynku splash oferowany jest wyłącznie z silnikami benzynowymi. Jeśli ktoś ma zamiar wykorzystywać go niemal wyłącznie w ruchu miejskim, powinien zastanowić się nad wyborem wersji wyposażonej w automatyczną skrzynię biegów, która trafiła na nasz redakcyjny test.

Maciej Fabijański

 

Evolucja do potęgi XX

Posted by admin On November - 6 - 2009 Dodaj komentarz

Ferrari Enzo z 660-konnym motorem to jeden z najbardziej niesamowitych samochodów na świecie zarówno pod względem dynamiki jak i ceny. Co się jednak stanie gdy dobiorą się do niego tunerzy z Niemiec? Wtedy powstaje Edo Enzo XX Evolution. To już nie jest samochód to rakieta na kołach.

Zacznijmy od silnika. Pojemność standardowego Enzo została zwiększona z 6,0 do 6,3 litra. Jednostka otrzymała m.in. nowe wałki rozrządu, zmodyfikowane głowice cylindrów, nowy układ wydechowy  i nowe filtry powietrza. Standardowe hydrauliczne popychacze zaworów zastąpiono stałymi, co pozwoliło podnieść prędkość obrotową do niewiarygodnych 9 600 obr./min. Tak nie kręciła się do tej pory żadna dwunastocylindrowa jednostka. Przeróbki silnika zaowocowały wzrostem mocy do 860 KM. Bez tłumików możliwe jest uzyskanie ponad 860 KM. Maksymalny moment obrotowy wynoszący 780 Nm dostępny jest przy 5 800obr./min.

Wzrost parametrów silnika poszedł w parze z redukcją całkowitej masy pojazdu aż o 100 kg. Nie da się ukryć, że poprawiły się przez to osiągi auta. Edo Enzo XX Evolution setkę osiąga teraz w 3,2 sekundy, dwieście po 9 sekundach, a 300km/h po zaledwie 19 sekundach. Maksymalna szybkość to 390km/h. Zadbano jednocześnie o walory akustyczne. Na życzenie można mieć specjalne tłumiki ze stali nierdzewnej wyposażone w zdalnie sterowane zawory. Pozwala to kierowcy wybrać jeden z dwóch sposobów brzmienia wyczynowego układu wydechowego.

Lepsze osiągi to zasługa również szybszej zmiany biegów. Podczas gdy w seryjnym Enzo zmiana przełożenia trwa 110 milisekund ( 1 milisekunda = 0,001 sekundy), w Enzo XX Evolution trwa to już tylko 60 milisekund. Dla porównania bolid F1 zmienia bieg w 40 milisekund.

Niezwykła dynamika jazdy Enzo XX Evolution nie byłaby mozliwa bez ingerencji w układ jezdny. Auto otrzymało zmodyfikowane do jego potrzeb zawieszenie edo/KW dla aut wyścigowych z serii FIA GT. Amortyzatory o niskim tarciu wewnętrznym można ustawiać do indywidualnych potrzeb kierowcy. Auto wyposażono w system monitorujący ciśnienie w każdym kole. Opony o szerokości 335 mm kręcą się z przodu na felgach o średnicy 19 cali, a z tyłu o cal większej.

Oprócz modyfikacji mechanicznych EnzoXX Evolution otrzymał też pakiet zmian aerodynamicznych obejmujących m.in. tylną część pojazdu w tym trzystopniowo regulowany spojler zwiększający  siłę docisku i stabilność jazdy , zwłaszcza przy dużych prędkościach.

MF, rem

Polak duchem zawodów

Posted by admin On November - 5 - 2009 Dodaj komentarz

Paweł Curyło z Cork po dwudniowych zawodach Killarney otrzymał wyróżnienie „Ducha zawodów” za całokształt i wole walki. Polak jest coraz wyżej w klasyfikacji mistrzostw Munster.

Polak po pierwszym dniu zawodów zajmował piąte miejsce w swojej klasie. Dzień później powtórzył wynik i zakończył rywalizację na piątej pozycji. - Oczywiście nie obyło się bez przygód i drobnych błędów  - mówi Paweł Curyło. – Były to moje błędy, które mam nadzieję poprawić. Samochód spisywał się świetnie. Myślę, że to były to najlepsze zawody w których brałem udział w Irlandii. Podczas ostatniego przejazdu dogoniłem zawodnika, który wystartował 30 sekund przede mną. Fajne uczucie.

Polak awansował w klasyfikacji mistrzostw Munster. - Przed zawodami w Killarney miałem stratę dwóch punktów do poprzedzającego mnie zawodnika – mówi Polak. - Dobra postawa na zawodach i zajęcie w sobotę jak i w niedzielę piątego miejsca, pozwoliło mi uzyskać łącznie 12 punktów. Przesunąłem się „oczko” wyżej. Już teraz zapowiadam walkę o czwartą pozycję w mistrzostwach.

 


Podziękowania

Chciałbym bardzo podziękować mojej żonie i moim synkom, że byli tak dzielni i pojechali ze mną na zawody.Wielkie dzięki dla Krzyśka i Artura za to że przygotowali auto i byli również mi kibicować, oraz dziękuję wszystkim polskim kibicom którzy pojawili się przy trasie zawodów.

Poszukiwania sponsora

Paweł Curyło szuka sponsora, który wesprze jego zespół i pozwoli przystąpić do przyszłorocznego sezonu.  Celem Polaka jest miejsce na podium.

Szybsza i bardziej wściekła?

Posted by admin On November - 3 - 2009 Dodaj komentarz

W Japonii koncern honda od lat korzysta z usług swojego nadwornego tunera i buduje krótkie serie ulicznych wyścigówek. Tym razem Mugen przybędzie jednak do Europy żeby przebudować i tak piekielnie szybkiego trzydrzwiowego Civica Type-R.

Czego można się spodziewać po gościnnych występach specjalistów z kraju kwitnącej wiśni? Jeśli wierzyć w przecieki, to efekt ich pracy może być faktycznie fascynujący. A wszystko przez to, że inżynierowie Mugena nie wiedzą co to rozsądek, oszczędność i… komfort.

Co można już teraz powiedzieć o Mugenie Type R? Wiadomo, że wszystkie „ruchome” elementy karoserii, zostaną wymienione na węglowe. Błotniki, maska, tylna klapa, a nawet szklany dach, zostaną zastąpione lekkimi odpowiednikami.

Pod maskę trafi 2-litrowy, wolnossący silnik – teoretycznie taki sam jak w cywilnym Type-R. Zostanie on jednak przeprogramowany, dostanie jeszcze więcej obrotów – w efekcie  wzrośnie oczywiście moc – do 240 KM, osiąganych prawdopodobnie przy 9 tysiącach obr./min.

Modyfikacjom zostanie również poddane zawieszenie. I tu raczej kompromisów nie będzie . Gwintowane kolumny, krótkie i lekkie węglowe sprężyny spowodują, że auto będzie twarde jak przysłowiowa decha. Równie bezkompromisowe będą hamulce – możliwe, że Mugen zastosuje nawet ceramiczne tarcze.

Na koniec wypadać dodać, że wszystkie 20 sztuk (to podobno liczba ostateczna) Civica Type R MUGEN, będzie robione ręcznie – od podstaw. Cena? Niewygórowana 38 599 funtów – kto ma ochotę na tego potwora?

rem

Typ interkontynentalny

Posted by admin On October - 20 - 2009 Dodaj komentarz

Nazwa modelu u producentów o globalnym zasięgu wcale nie musi określać jednego auta, ale nowa fiesta w każdym salonie Forda jest taka sama.

Zaprojektowanie samochodu spełniającego różne wymogi klientów na wszystkich rynkach to trudne przedsięwzięcie, ale taki właśnie cel postawił sobie Ford, rozpoczynając prace nad obecną generacją fiesty. Z założonego zadania projektanci wywiązali się znakomicie, bo auto robi prawdziwą furorę. Po raz pierwszy mogliśmy je podziwiać pod postacią studyjnego modelu Verve, z którym - jak łatwo dostrzec - nową fiestę łączy bliskie pokrewieństwo. Jak przystało na nowy samochód, mały ford oferuje przyszłym właścicielom kilka rozwiązań z gatunku ciekawych, praktycznych czy zupełnie nowatorskich. Po raz pierwszy w europejskim modelu spod znaku niebieskiego owalu zastosowano w pełni elektryczny system wspomagania układu kierowniczego. Działa on tylko wtedy, kiedy trzeba i dzięki temu w porównaniu z tradycyjnym rozwiązaniem jest bardziej energooszczędny. Ciekawie rozwiązano problemy z tankowaniem. Nową fiestę wyposażono we wlew paliwa Ford EasyFuel, który ma uniemożliwiać napełnienie zbiornika niewłaściwym paliwem, a brak klasycznego korka eliminuje ryzyko pobrudzenia rąk. Początkujący kierowcy i nie tylko docenią fiestę za system zapobiegający zgaśnięciu silnika przy ruszaniu. Na życzenie, jako pierwszy z małych fordów, auto może mieć system Keyless bezkluczykowego otwierania zamków drzwi i rozruchu silnika. We wnętrzu nowej fiesty od razu rzuca się w oczy ciekawie zaprojektowana konsola na środku deski rozdzielczej. Skojarzenie z telefonem komórkowym jest jak najbardziej słuszne, bo to właśnie urządzenie podsunęło pomysł jej twórcom. Projektanci nowej fiesty zadbali również o to, aby podróżowanie nią było bardziej bezpieczne. Wzięto również pod uwagę pieszych, aby zminimalizować skutki ich kolizji z samochodem.

Z sześciu obecnie dostępnych wersji nowej fiesty na redakcyjny test trafiła odmiana sport z najmocniejszym podrasowanym silnikiem, usztywnionym zawieszeniem i wyglądem za pomocą m.in. spojlera i szesnastocalowych obręczy kół - chociaż trzeba przyznać, że i bez nich auto ma bardzo dynamiczny wygląd.

Maciej Fabijański

Zielona limuzyna

Posted by admin On October - 14 - 2009 Dodaj komentarz

Duże samochody mogą być wyjątkowo ekologicznymi pojazdami, a takim właśnie jest największy model czeskiej Skody.

Z chwilą pojawienia się na rynku drugiej generacji skody superb okazało się, że to samochód niezwykle przestronny, a przy tym wyjątkowo uniwersalny za sprawą TwinDoor, sprytnego rozwiązania tylnej części nadwozia. Dzięki niemu można albo otworzyć samą pokrywę bagażnika, albo unieść ją razem z tylną szybą. Ułatwia to bardzo korzystanie z dużej przestrzeni bagażowej auta.

Topowa wersja tego modelu wyposażona w potężny silnik zachowuje się, jak przystało na sportowy samochód, a przy tym jeździ po drodze jak po szynach dzięki napędowi na cztery koła. Czescy konstruktorzy postarali się również o to, żeby jazda superbem nie nadwerężała za bardzo kieszeni ani środowiska. Poddali ją więc proekologicznym przeróbkom zgodnie z założeniami ich projektu o nazwie GreenLine.

Superb z takim właśnie przydomkiem jest napędzany silnikiem wysokoprężnym o pojemności 1,9 l o mocy 105 KM, z którym współpracuje 5-stopniowa manualna przekładnia zmiany biegów. Model zużywa w cyklu mieszanym nieco ponad 5 l oleju napędowego na 100 km i emituje 136 g CO2/km. Tajemnica obniżenia zużycia paliwa tkwi w optymalizacji aerodynamicznej. Zawieszenie obniżono o 16 mm, usprawniając tym samym przepływ powietrza pod samochodem.

Do ograniczenia spalania przyczyniło się również obniżenie masy pojazdu. Zamiast ciężkiego koła zapasowego w bagażniku znajduje się zestaw do naprawy przebitego ogumienia. Auto ponadto wyposażono w opony o niskim oporze toczenia oraz wyższym dopuszczalnym ciśnieniu powietrza wewnątrz. Zmieniono także zestopniowanie przełożeń skrzyni biegów.

Ekologiczny styl jazdy ułatwia system pokazujący, na którym biegu w danej chwili najlepiej jechać. Z tych podpowiedzi korzystali nasi Czytelnicy, którzy w redakcyjnym teście oceniali to auto wyposażone dodatkowo m.in. w biksenonowe reflektory z funkcją adaptacji świateł AFS, dwustrefową automatyczną klimatyzację, przednie czujniki parkowania oraz wieolofunkcyjną kierownicę.

Uciekający płyn

Posted by admin On October - 14 - 2009 Dodaj komentarz

Jedna z podstawowych czynności obsługowych, jaką każdy kierowca powinien często robić, polega na sprawdzeniu stanu płynu chłodzącego.

To zadanie zwykle ułatwia zbiornik wyrównawczy o przeźroczystych ściankach z naniesionymi znakami minimalnego i maksymalnego poziomu cieczy w układzie. Przy dużych ubytkach lub takich, które ciągle się powtarzają, nie należy poprzestać tylko na dolewaniu. Trzeba wtedy przede wszystkim znaleźć przyczynę tego zjawiska. Płyn z układu chłodzenia znika w kilku charakterystycznych miejscach.

Podejrzana głowica

Obfity pióropusz białego dymu wydobywającego się z rury wydechowej, któremu towarzyszyć może również wzrost ilości oleju o wyraźnie jaśniejszej barwie, to pewny dowód na to, że ubytek płynu chłodzącego spowodowany został uszkodzeniem uszczelki głowicy silnika albo też samej głowicy. Potwierdzać to również mogą wydobywające się z płynu bąbelki powietrza. Auto z taką przypadłością powinno jak najszybciej trafić do warsztatu. Uszkodzenia uszczelki głowicy silnika nie zawsze daje się rozpoznać po kolorze spalin, oleju czy bąbelkach powietrza w płynie. Zdarza się, że z powodu chwilowego przegrzania silnika nastąpi odkształcenie głowicy, ale tylko na zewnętrznej krawędzi. W takim przypadku do pracy silnika raczej trudno się przyczepić. Dowody na to, że coś jednak nie jest w porządku ze szczelnością układu chłodzenia, można będzie odkryć po śladach wycieku płynu na bloku silnika.

Ślady na chłodnicy

Chłodnica jest z jednej strony najważniejszym elementem układu chłodzenia, a z drugiej - z racji swej budowy - najbardziej wrażliwym na uszkodzenia. W początkowej fazie wyciek objawia się miejscowym “spoceniem” powierzchni. Tego nie można lekceważyć, bo nigdy nie wiadomo, czy zaraz z chłodnicy nie wyleje się intensywny strumień. Miejscem, gdzie często dochodzi do przecieków z chłodnicy, jest połączenie jej rdzenia z bocznymi zbiornikami. Znacznie trudniej zlokalizować nieszczelności nagrzewnicy, bo jest ona zabudowana i dopiero gdy zacznie ona porządnie przeciekać, płyn może przedostawać się do wnętrza pojazdu, a po włączeniu ogrzewania w ciepłym powietrzu da się odczuć nietypowy zapach.

Nieszczelny korek

Korek chłodnicy lub zbiornika wyrównawczego ma za zadanie utrzymywanie odpowiedniego ciśnienia w układzie chłodzenia. W tym celu wyposażony jest w zawór o odpowiedniej sile sprężyny. Osłabiony zawór nie jest w stanie sprostać nawet prawidłowemu ciśnieniu i będzie przepuszczać płyn na zewnątrz. Jeśli po wymianie korka nie trzyma on nadal płynu, to znaczy, że w układzie panuje większe ciśnienie i trzeba znaleźć przyczynę tego zjawiska.

Opaski ściskające

Stosowanie przewodów w układzie chłodzenia to konstrukcyjna konieczność, a wraz z nią potrzeba mocnych i trwałych połączeń. Skręcane lub sprężyste opaski na przewodach potrafią stracić siłę mocowania i spowodować wyciek płynu. Jeśli dotyczy to opasek sprężystych, można je tylko wymienić. W przypadku podciekania połączenia z opaską skręcaną wystarczy mocniej dokręcić śrubę ściskającą taśmę opaski.

Maciej Fabijański

Recent Comments

Serwis NG24.ie jest pierwszym w Irlandii dziennikiem internetowym dla Polaków żyjących i pracujących w Irlandii. Na stronie publikowane są najważniejsze wydarzenia zarówno z Irlandii, jak i Polski. Informujemy o wszystkich zmianach w przepisach istotnych dla życia emigrantów. Publikujemy porady, opinie oraz nowinki w najbardziej interesujących działach tematycznych. NG24.ie to również platforma, na której sami użytkownicy mogą przekazywać, za pośrednictwem redakcji, własne newsy, zdjęcia i filmy innym użytkownikom. Serwis jest również coraz silniejszym nośnikiem reklamowym. Tylko w pierwszym miesiącu działania portal NG24.ie zanotował ponad 1 milion wyświetleń, a reklamujące się na nim firmy są zadowolone z rezultatów. Zapraszamy do lektury i korzystania z oferty reklamowej.

Recent Comments

Zmiany w Child Benefit

On Nov-23-2009
Reported by admin

Prawo pracy – Część pierwsza

On Jun-3-2009
Reported by admin

Sportowy przegląd prasy

On Nov-2-2009
Reported by admin

Zarabiają na ukrytych opłatach

On Oct-9-2009
Reported by admin

Rusza liga halowa w Cork

On Sep-16-2009
Reported by admin

Chat plugin by BoWoB Chat for Wordpress