Czy Zieloni łagodzą stanowisko wobec atomu?

Były lider Partii Zielonych oraz były minister środowiska i klimatu w poprzednim rządzie koalicyjnym (2020–2025) wywołał debatę po publikacji artykułu opiniotwórczego, który ukazał się 7 kwietnia 2026 r. w „Irish Times” pt. „Przyszłe potrzeby energetyczne Irlandii muszą być zaspokojone przez odnawialne źródła energii i energetykę jądrową”.

Choć Ryan nie wezwał wprost do wprowadzenia energetyki jądrowej w Irlandii, jego wypowiedzi stanowią wyraźną zmianę tonu u polityka od lat kojarzonego z antynuklearnym stanowiskiem w irlandzkiej polityce. We wspomnianym artykule Ryan przedstawił energetykę jądrową jako element szerszej europejskiej strategii budowania „konkurencyjnego, bezpiecznego i przystępnego cenowo systemu energetycznego”, argumentując, że skala kryzysu klimatycznego wymaga wykorzystania wszystkich dostępnych niskoemisyjnych technologii.

Ryan uzasadniał swoje stanowisko dwoma kluczowymi argumentami: „bezpieczeństwem energetycznym” oraz „pilnością działań klimatycznych”. Wskazywał, że kraje europejskie muszą odchodzić od paliw kopalnych, a jednocześnie rozwijać źródła energii, które będą stabilnym uzupełnieniem rosnącego udziału energii z wiatru i słońca.

Choć Ryan przyznał, że istnieją poważne bariery polityczne i logistyczne (szczególnie w krajach takich jak Irlandia), podkreślił, że energetyka jądrowa jest już kluczowym elementem planów dekarbonizacyjnych wielu państw UE i nie można jej pomijać w długoterminowym planowaniu.

Komentatorzy zauważyli, że wypowiedzi Ryana odnosiły się do ogólnoeuropejskich dyskusji politycznych, a nie do propozycji budowy elektrowni jądrowej w Irlandii. Niemniej trudno nie dostrzec ironii: przez dziesięciolecia energetyka jądrowa była dla ruchów ekologicznych nieakceptowalna – symbolem przemysłowej pychy, radioaktywnego zagrożenia i ryzyka ekologicznego.

Wczesne partie Zielonych, powstające w Europie w latach 70. i 80., budowały swoją tożsamość na zdecydowanym sprzeciwie wobec atomu. Przez dekady organizacje ekologiczne protestowały przeciwko reaktorom – od Francji po Finlandię. Tymczasem dziś energetyka jądrowa coraz częściej opisywana jest jako „zielona”: niskoemisyjna, stabilna i relatywnie przystępna cenowo technologia uzupełniająca energię z wiatru i słońca.

Ta głęboka zmiana odzwierciedla szerszą transformację w polityce klimatycznej: rośnie świadomość, że redukcja emisji gazów cieplarnianych na dużą skalę może wymagać technologii, które jeszcze niedawno były tematem tabu – nawet energetyki jądrowej, jeśli ma to pomóc „uratować” środowisko.

Irlandia ma długą historię antynuklearnego aktywizmu. Najbardziej znanym przykładem jest masowy sprzeciw wobec planów budowy elektrowni jądrowej w Carnsore Point w hr. Wexford – projektu z lat 70., przygotowanego przez rząd Irlandii i ESB, który zakładał budowę pierwszej w kraju elektrowni jądrowej. Plan, powstały po kryzysie energetycznym z 1973 r., przewidywał nawet cztery reaktory. Szybko stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów publicznych dekady. Grupy ekologiczne, związki zawodowe, muzycy i lokalne społeczności organizowały w latach 1978–1981 duże festiwale protestacyjne „No Nukes”. Narastający sprzeciw społeczny, obawy o bezpieczeństwo i zmieniające się priorytety energetyczne doprowadziły ostatecznie do porzucenia projektu.

POLECAMY:  Dzikie zwierzęta nowo otwartej drodze

W 1999 r. w Rep. Irlandii wprowadzono zakaz wytwarzania energii z rozszczepienia jądrowego (Electricity Regulation Act 1999, sekcja 18). Jednak od 2001 r. w Irlandii Północnej, a od 2012 r. w Republice, sieć energetyczna jest coraz bardziej zintegrowana z systemem Wielkiej Brytanii. W efekcie część energii zużywanej w Irlandii pochodzi z brytyjskich elektrowni jądrowych. Według najnowszych danych w Wielkiej Brytanii działa obecnie 11 reaktorów w 6 elektrowniach w Anglii i Szkocji.

Tymczasem sprzeciw wobec budowy elektrowni jądrowej w Irlandii pozostaje silny od dekad. Jeszcze niedawno sam Ryan argumentował, że elektrownie jądrowe „nie mają ekonomicznego sensu” w kraju o wielkości Irlandii.

Czy najnowsze wypowiedzi Ryana – i motywacja, która skłoniła go do przedstawienia ich w artykule prasowym – oznaczają szerszą zmianę irlandzkiego podejścia do energetyki jądrowej, pozostaje kwestią otwartą. Jego słowa podkreślają jednak niezwykłą transformację: energetyka jądrowa, niegdyś postrzegana jako zagrożenie, dziś coraz częściej przedstawiana jest jako element rozwiązań klimatycznych.

RK