Coraz więcej seniorów pracuje z konieczności, nie z wyboru

Liczba osób w Irlandii powyżej 65. roku życia, które nadal pracują, wzrosła od 2022 r. aż o 31 procent. Jednak historia stojąca za tymi liczbami jest znacznie mniej optymistyczna, niż sugerują nagłówki.

Irlandzki Centralny Urząd Statystyczny (CSO) potwierdził wyraźną zmianę na rynku pracy: 135 tys. osób w wieku 65 lat i starszych było nadal zatrudnionych pod koniec ub. roku – to wzrost o 31 proc. w porównaniu z 2022 r. Media przedstawiają to głównie jako budujący obraz „aktywnego starzenia się” – siwowłosi pracownicy radośnie wybierają aktywność zamiast „odpoczynku w złotych latach”.

Ta narracja pomija jednak znacznie trudniejszą rzeczywistość. Dla wielu starszych osób kontynuowanie pracy nie jest wyborem stylu życia, lecz koniecznością finansową. Państwowa emerytura w Irlandii nie nadąża za rosnącymi kosztami życia, a dane CSO pokazują wzrost skrajnego ubóstwa wśród seniorów z 2 proc. do 3,4 proc. w 2025 r. w porównaniu z 2 proc. w 2024 r., co oznacza wzrost o 70 proc. w ciągu jednego roku.

Szczególnie dotkliwe są koszty energii – starsze domy są często słabo ocieplone i znacznie droższe w ogrzewaniu niż nowoczesne budynki.

Camille Loftus z organizacji Age Action Ireland, cytowana przez „Irish Times”, zauważyła, że choć część starszych osób rzeczywiście lubi pozostawać aktywna zawodowo, wiele z nich po prostu nie może sobie pozwolić na przejście na emeryturę – albo z powodu niewystarczających składek na pełną emeryturę państwową, albo z powodu zbyt niskich oszczędności emerytalnych.

Dotyczy to zwłaszcza osób, które pracowały w nisko opłacanych sektorach lub na stanowiskach bez solidnych programów emerytalnych – takich jak nisko wynagradzani pracownicy usług, robotnicy fizyczni i inni, których miejsca pracy nigdy nie oferowały hojnych pakietów emerytalnych dostępnych dla menedżerów korporacyjnych czy urzędników państwowych.

W rzeczywistości wzrost liczby osób powyżej 65. roku życia pracujących dłużej – obecnie średnio 31,6 godziny tygodniowo – jest mniej powodem do świętowania, a bardziej sygnałem ostrzegawczym. Odzwierciedla pokolenie uwięzione między dłuższą długością życia, rosnącymi kosztami i niewystarczającymi dochodami emerytalnymi.

Większość z nas zgodzi się z tym, że jeśli starsze osoby chcą pracować po 65. roku życia, należy to wspierać. Ale gdy muszą pracować po 65. roku życia tylko po to, by pozwolić sobie na jedzenie, ogrzewanie i podstawową godność, staje się to czymś zupełnie innym – cichym narodowym upokorzeniem. Bo nikt nie powinien spędzać późnych lat życia w pracy tylko dlatego, że alternatywą jest ubóstwo.

POLECAMY:  Irlandzkie korzenie: Barack Obama

AD