Wysoki Trybunał odrzuca obronę „równych wiekiem”

Nastolatek, który miał 15 lat, gdy rzekomo dopuścił się czynności seksualnych z 14‑letnią dziewczyną, przegrał przed Wysokim Trybunałem sprawę, w której domagał się prawa do skorzystania z tzw. obrony „Romea i Julii” – wyjątku prawnego mającego chronić nastolatków o zbliżonym wieku przed kryminalizacją dobrowolnych zachowań.

Zgodnie z irlandzkim prawem każda aktywność seksualna z osobą poniżej 17. roku życia stanowi przestępstwo tzw. „zhańbienia” (defilement), nawet jeśli obie strony wyrażają zgodę. Prawo zakłada, że osoby poniżej 17 lat nie mogą udzielić prawnie ważnej zgody. Choć przestępstwo to kojarzone jest głównie z dorosłymi, może dotyczyć również sytuacji, gdy obie osoby są nieletnie – jak w tej sprawie.

Aby uniknąć karania typowych relacji nastolatków, ustawa o przestępstwach seksualnych z 2006 r. przewiduje wąski wyjątek dotyczący „rówieśniczej zgody”, potocznie nazywany obroną „Romea i Julii”. Nazwa nawiązuje do sztuki Szekspira, w której Romeo jest zwykle interpretowany jako nastolatek, a Julia ma niespełna 14 lat – ich młody wiek jest kluczowy dla tematyki utworu.

Z tej obrony można skorzystać tylko wtedy, gdy młodsza osoba ma co najmniej 15 lat, a oskarżony jest młodszy lub nie więcej niż dwa lata starszy. Próg wieku jest sztywny – wyznacza moment, w którym prawo uznaje, że młoda osoba może wyrazić znaczącą zgodę.

Irlandzki wiek zgody, ustalony na 17 lat, jest jednym z najwyższych w UE – wyższy jest tylko na Malcie (18 lat), a taki sam obowiązuje na Cyprze. W Wielkiej Brytanii i wielu krajach UE granica jest niższa: w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii 16 lat, we Francji i Polsce 15 lat, a w Niemczech 14 lat, co pokazuje, że Irlandia stosuje bardziej restrykcyjne podejście.

W sprawie rozpatrywanej przez Wysoki Trybunał obrona chłopca argumentowała, że miał on „uzasadnione przekonanie”, iż dziewczyna ukończyła 15 lat podczas dwóch spotkań w 2023 r. W rzeczywistości brakowały jej trzy miesiące do urodzin, a chłopak jest od niej starszy o siedem miesięcy. Gdyby dziewczyna miała już 15 lat, mógłby skorzystać z tego wyjątku obrony.

Obecnie 18‑letni mężczyzna złożył skargę konstytucyjną, twierdząc, że brak możliwości powołania się na „uzasadnioną pomyłkę” co do wieku, narusza konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. Jego prawnicy argumentowali, że prawo niesprawiedliwie traktuje osoby, które popełniły uczciwy błąd, inaczej niż tych, którzy znali prawdziwy wiek pokrzywdzonej.

POLECAMY:  Więcej nowych samochodów na drogach

Sędzia Garrett Simons odrzucił jednak skargę. W 37‑stronicowym orzeczeniu z 27 marca stwierdził, że Oireachtas celowo ustalił 15 lat jako minimalny wiek, od którego młoda osoba może udzielić prawnie skutecznej zgody. Użycie progu wieku jako zastępczego wskaźnika dojrzałości jest – jak podkreślił – podejściem racjonalnym i zgodnym z konstytucją. Zaznaczył też, że skarga dotyczyła wyłącznie braku możliwości powołania się na „uzasadnioną pomyłkę”, a nie samego progu wieku, który nie był kwestionowany.

Sędzia zauważył również, że podobny argument – iż uzasadnione przekonanie co do wieku wyklucza zamiar przestępczy – został już wcześniej odrzucony przez Sąd Apelacyjny w innej sprawie.

W konkluzji stwierdził, że Konstytucja Irlandii nie wymaga, aby obrona rówieśniczej zgody obejmowała sytuacje, w których pokrzywdzona osoba ma mniej niż 15 lat, nawet jeśli oskarżony błędnie ocenił jej wiek.

Sędzia dodał także, że ze względu na znaczenie publiczne sprawy – dotyczącej zakresu ochrony prawnej równości – nie należy obciążać oskarżonego kosztami postępowania.

Należy jednak podkreślić, że orzeczenie Wysokiego Trybunału dotyczy wyłącznie kwestii konstytucyjnych. W związku z tym proces karny młodego mężczyzny odbędzie się w późniejszym terminie. Do tego czasu obowiązuje domniemanie niewinności.