Irlandia: dramatyczny spadek urodzeń w dekadę

Współczynnik urodzeń w Irlandii gwałtownie spadł w ciągu ostatnich dziesięciu lat – nowe dane Centralnego Urzędu Statystycznego (CSO) pokazują 18‑procentowy spadek liczby zarejestrowanych urodzeń, porównując III kwartał 2015 z III kwartałem 2025 roku.

Spadek ten wpisuje się w szerszą zmianę demograficzną, która przekształca irlandzkie społeczeństwo – charakteryzuje ją późniejsze macierzyństwo i niższa dzietność.

Najnowsze dane CSO pokazują 14 058 urodzeń zarejestrowanych w III kw. 2025 r. – nieco więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej, ale wciąż znacznie mniej niż 17 128 urodzeń odnotowanych dekadę wcześniej.

Średni wiek matek w III kwartale ub.r. wynosił 33,4 roku, a niemal 40 proc. dzieci urodziło się w związkach nieformalnych.

Ekonomiści i demografowie wskazują na kombinację czynników ekonomicznych oraz powszechnej presji finansowej wśród młodych ludzi, a także na to, co często określa się eufemistycznie jako „zmieniające się normy społeczne”.

Wysokie koszty utrzymania, w tym wynajmu mieszkań, opieki nad dziećmi (niezbędnej, gdy oboje rodzice pracują) oraz ogólna niepewność gospodarcza sprawiają, że zakładanie rodziny staje się trudniejsze dla wielu młodych dorosłych. „Presja kosztów życia w Irlandii bezpośrednio wpływa na decyzje dotyczące posiadania dzieci” – zauważa jeden z analityków ekonomicznych, dodając, że pary opóźniają lub rezygnują z rodzicielstwa z powodu długoterminowych obaw o stabilność finansową.

Kolejnym czynnikiem jest powszechne stosowanie antykoncepcji. Sprzedaż środków antykoncepcyjnych była w Irlandii nielegalna od 1935 do 1980 roku, a pełna deregulacja prawa umożliwiająca sprzedaż ich bez recepty weszła w życie dopiero w 1993 roku.

Obecnie irlandzki rząd zapewnia bezpłatną antykoncepcję dla kobiet w wieku 17–35 lat. Niektórzy eksperci twierdzą, że program ten umożliwił kobietom lepsze planowanie życia reprodukcyjnego, co przełożyło się na mniejszą liczbę nieplanowanych ciąż i znaczący spadek liczby ciąż nastoletnich, ale jednocześnie przyczyniło się do późniejszego macierzyństwa. Choć program jest szeroko chwalony za poprawę zdrowia i autonomii kobiet, niektórzy komentatorzy argumentują, że przyspiesza on spadek dzietności – trend, który nie dotyczy wyłącznie Irlandii, lecz jest obecnie normą w całej Europie, wraz ze wzrostem średniego wieku kobiet rodzących pierwsze dziecko.

Paradoksalnie, imponujący wzrost udziału kobiet w rynku pracy w ostatnich dekadach napędził rozwój gospodarczy i istotnie zmniejszył różnice płacowe między kobietami a mężczyznami, ale jednocześnie przyczynił się do późniejszego macierzyństwa. W miarę jak coraz więcej kobiet zdobywa wyższe wykształcenie i rozwija kariery zawodowe, średni wiek kobiety rodzącej pierwsze dziecko przesunął się na wczesne lata trzydzieste – mimo że statystycznie biologiczna płodność kobiety osiąga szczyt pod koniec jej dwudziestego roku życia, a później stopniowo spada.

POLECAMY:  Pracownicy handlu zagrożeni

Warto zwrócić uwagę na to fakt, że do niedawna Kościół katolicki w Irlandii odgrywał kluczową rolę w kształtowaniu postaw społecznych wobec życia rodzinnego, często promując duże rodziny i tradycyjne role płciowe. Jednak w ciągu ostatnich 25 lat Irlandia przeszła szybki proces sekularyzacji. Referenda legalizujące rozwody, małżeństwa jednopłciowe i aborcję odzwierciedlają społeczeństwo, które uznało indywidualny wybór jednostki za fundamentalne prawo – zarówno w kwestiach reprodukcyjnych, jak i stylu życia.

Nie wiadomo, czy trwający spadek liczby urodzeń będzie się pogłębiał. Jednak większość specjalistów uważa, że Irlandia raczej nie powróci do dawnych, wyższych wskaźników urodzeń, ponieważ kraje w całej Europie mierzą się z podobnymi wyzwaniami demograficznymi. Irlandia – niegdyś w dużej mierze katolicki kraj znany z wielodzietnych rodzin – coraz bardziej upodabnia się do norm stylu życia panujących na kontynencie.

AD