Rodzice oburzeni toaletami koedukacyjnymi w szkole

Rodzice uczniów nowo otwartej szkoły średniej w Dublinie 6 są oburzeni po odkryciu, że w budynku znajdują się wyłącznie toalety koedukacyjne. Szkoła Harold’s Cross Educate Together Secondary School, do której uczęszcza 1000 uczniów i która jest finansowana przez państwo, przeniosła się w tym miesiącu z tymczasowych prefabrykatów do czteropiętrowego budynku. W nowej lokalizacji chłopcy i dziewczęta korzystają ze wspólnej przestrzeni z umywalkami, znajdującej się na zewnątrz „neutralnych płciowo” kabin toaletowych.

Zdjęcia wykonane przez jednego z rodziców podczas zwiedzania szkoły pokazują drzwi kabin oznaczone symbolami męskimi i żeńskimi, a nad umywalkami przyklejono tymczasowe kartki wskazujące, z której strony mają stać chłopcy, a z której dziewczęta.

Wielu rodziców twierdzi, że zostało zaskoczonych tą zmianą i nie konsultowano jej z nimi wcześniej. Jedna z matek, której dwoje nastolatków uczęszcza do szkoły, określiła likwidację toalet jednopłciowych jako „totalitarną” i dodała, że „duża grupa” uczniów jest tą decyzją oburzona. Jej zdaniem szczególnie dziewczęta potrzebują prywatnej przestrzeni, zwłaszcza podczas miesiączki. Ostrzegła, że niektóre dziewczęta mogą nawet opuszczać zajęcia, aby uniknąć wstydu. Dodała również, że chłopcy także czują się niekomfortowo, choć zmiana dotyka ich mniej niż dziewczęta.

Inna matka porównała tę sytuację do czegoś rodem z powieści George’a Orwella „Rok 1984”, twierdząc, że uczy się dzieci, iż „ich naturalna potrzeba prywatności i godności może zostać odebrana, a nikt ich nie wysłucha”. Zastanawiała się również, czy młodsze dziewczynki będą czuły się bezpiecznie, stojąc w kolejce obok znacznie starszych chłopców, i odrzuciła argument, że taki układ zmniejsza ryzyko zastraszania, zauważając, że otwarta przestrzeń „nie daje żadnej prywatności”.

Organizacja Educate Together poinformowała, że układ toalet jest zgodny z wytycznymi projektowymi Ministerstwa Edukacji i że ani szkoła, ani jej zarząd nie miały wpływu na ich konfigurację.

Wytyczne ministerstwa wskazują, że toalety są miejscami, w których może dochodzić do zastraszania, dlatego powinny być projektowane tak, aby „maksymalizować bierny nadzór”, w tym poprzez usuwanie drzwi wejściowych.

Nie odnosząc się bezpośrednio do sytuacji w Harold’s Cross, minister edukacji Hildegarde Naughton stwierdziła wcześniej, że choć wprowadzane są nowe standardy, ostateczna decyzja dotycząca toalet jednopłciowych lub neutralnych płciowo należy do władz każdej szkoły.

POLECAMY:  Więcej wypłat i mniejsze zyski ubezpieczyciela

Niektórzy rodzice uważają, że brak konsultacji był celowy, obawiając się, że głosowanie ujawniłoby silny sprzeciw wobec takiego rozwiązania. – Nikt nie zapytał – powiedziała jedna z matek w rozmowie z dailymail.com. – Po prostu to narzucono.

Ostatecznie rodziców najbardziej rozzłościło to, że ani oni, ani ich dzieci nie zostali zapytani o zdanie, co pozostawiło uczniów z uczuciami od obojętności po cichy niepokój, nawet jeśli niewielu otwarcie to przyzna. A pytanie, które zadaje sobie wiele osób, brzmi: w jaki sposób taki układ toalet ma tworzyć bardziej komfortowe środowisko edukacyjne, skoro prawo uczniów do prywatności zostało pominięte?

KZ

FOTO: facebook.com/Estelle Birdy