Autobusy elektryczne o wartości 38 mln euro od ponad 500 dni nie wyjeżdżają w trasy – nie z powodu usterek, lecz dlatego, że nie ma gdzie ich ładować.
110 elektrycznych autobusów – zakupionych w celu modernizacji irlandzkiej floty transportu publicznego – pozostaje poza eksploatacją, ponieważ infrastruktura ładowania w zajezdniach w Dublinie, Limerick i Galway wciąż nie jest gotowa.
Skala przestoju jest uderzająca. 76 autobusów piętrowych stoi nieużywanych od ponad 500 dni, a 14 autobusów przeznaczonych dla Dublina jest zaparkowanych już od 860 dni – prawie dwóch i pół roku. Kolejne 40 autobusów dedykowanych dla Limerick i Galway również nie wyjechało na trasy od 500 dni. Wszystkie pozostają w zakładzie producenta w Ballymena w hr. Antrim.
Jak podaje „The Irish Independent”, poseł Jim Brady, przewodniczący Komisji Rachunków Publicznych, nazwał sytuację „po prostu zdumiewającą”, oskarżając Narodowy Urząd Transportu (NTA) o „szokującą niekompetencję”, która doprowadziła do tego, że autobusy warte ok. 500 tys. euro każdy, stoją bezużyteczne miesiącami i latami. Stwierdził, że tłumaczenie, iż opóźnień nie dało się uniknąć „przeczy jakiejkolwiek logice”.
Z korespondencji NTA do komisji wynika, że autobusy (zamówione w 2023 r. i dostarczane w latach 2023–2025) nie mogą zostać wprowadzone do ruchu, ponieważ nie ukończono instalacji ładowarek w zajezdniach. NTA wskazała na opóźnienia w uzyskaniu pozwoleń budowlanych oraz problemy z wykonawcami jako główne przyczyny przestoju.
Minister transportu Darragh O’Brien poinformował komisję, że jego resort zapewnił „znaczące finansowanie” i podkreślił postępy: w Dublinie zainstalowano 196 ładowarek, w Limerick 70, a w Athlone 18, co obsługuje już 280 autobusów elektrycznych w ruchu. Dodał, że nowy krajowy system infrastruktury ładowania, którego rozstrzygnięcie przetargu planowane jest na maj, przyspieszy przyszłe instalacje.
Brady odrzucił jednak argument, że opóźnienia były nieuniknione, twierdząc, że rząd nie zaplanował odpowiednio infrastruktury. W efekcie – jak powiedział – pasażerowie muszą znosić przepełnione i zawodne usługi, podczas gdy nowe autobusy stoją niewykorzystane.
NTA utrzymuje, że długie terminy produkcji autobusów sprawiają, iż „praktycznie niemożliwe” jest zsynchronizowanie dostaw z ukończeniem ładowarek. Zamawianie autobusów dopiero po instalacji infrastruktury opóźniłoby elektryfikację floty nawet o dwa lata.
NTA przewiduje, że 56 autobusów dla Dublina zacznie kursować w drugiej połowie tego roku, gdy zakończą się modernizacje sieci i kolejne etapy instalacji ładowarek. Natomiast 54 autobusy dla Limerick i Galway mają ruszyć dopiero pod koniec 2026 lub na początku 2027 roku.
Ten kryzys związany z niewykorzystanymi autobusami elektrycznymi podkreśla, jak bardzo Irlandia pozostaje w tyle za innymi krajami Europy w rozwoju infrastruktury dla pojazdów elektrycznych, którą tak intensywnie promuje. Od lat rząd, media i branża zachęcają konsumentów do przechodzenia na tego typu pojazdy jako „praktyczną” i „ekologiczną” alternatywę dla aut spalinowych. Jednak bez niezawodnej i powszechnie dostępnej sieci ładowania – oraz przy czasie ładowania liczonym w godzinach, a nie minutach – realne korzyści nie przekładają się na pozytywne doświadczenia użytkowników i jak widać, również w transporcie publicznym.
RK





