Pani Rosa – siostra Słońca i Księżyca

W mitologii greckiej, Poranna Rosa zwana też inaczej Panią Rosą, jest często utożsamiana z boginią Eos. Była to bogini nieinteresująca się życiem ludzi, a tylko zieloną naturą. W mitologii słowiańskiej natomiast Poranna Rosa jest kojarzona ze Świtem, który jest bratem bogini Jutrzenki. Celtowie natomiast wierzyli, że Pani Rosa jest siostrą Słońca i Księżyca, a jej łzy wylewane po stracie syna, to ten rodzaj rosy, który każdy z nas zna, gdy wyjdzie rankiem na zieloną trawę.

Otwierała bramy

W mitologii celtyckiej Poranna Rosa, również znana jako Pani Rosa bardzo chętnie otwierała złote bramy prowadzące do Słońca. Mawiano też na nią zwyczajowo, że jest strażniczką bram Słońca. Chodziła ona wokół nich i swoją pieśnią, potrafiła je tak zamknąć, że nikt nie mógł ich otworzyć. Podobnie jak w mitologii greckiej, w dawnych wierzeniach celtyckich, Poranna Rosa uwielbiała pilnować pasących się na łące koni. Często też przybierała ona postać kobiety zgrzebnie ubranej, która podawała się za pastucha, który za kromkę chleba z cukrem, będzie pilnował koni. Często się też zdarzało, że Poranna Rosa splatała koniom grzywy, wyczesywała ich futro, a także namaszczała ich ciała tak, aby pięknie połyskiwały w blasku słońca.

Rydwan bóstwa solarnego

W mitologii nordyckiej natomiast, Poranna Rosa jest związana z końmi ciągnącymi rydwan bóstwa solarnego. Podobno koniom tym tryskała z pysków piana, która spadając na trawy i rośliny rankiem, powodowała powstawanie rosy.

W kulturze Wikingów

W kulturze Wikingów, „Rosa” odnosząca się do Porannej Rosy, niejednokrotnie stosowana była jako ozdoba w postaci delikatnej, metalowej dekoracji, zawieszanej na szyję konia. Wikingowie używali zdobiąc swoje konie różnych ozdób i amuletów, które posiadając symboliczne znaczenie, przynosiły zarówno koniom, jak też i jeźdźcowi, szczęście.

Zawieszki lunule

Lunule, czyli jednym słowem półksiężycowate zawieszki, były popularne wśród dawnych ludów Starego Kontynentu, takich jak Celtowie i Słowianie. Ludy te często właśnie nosili na swoich szyjach wspomniane ozdoby jako talizmany szczęścia, przynoszące im przede wszystkim dobrobyt, zapewniające opiekę, a przy okazji były podobne do spływających kropel rosy. Jak podają różne źródła historyczne Wikingowie, którzy zamieszkiwali Szmaragdową Wyspę nosili biżuterię z runami, która miała ich chronić i zapewniać im błogosławieństwo bogów. Nosili oni także bransolety, które symbolizowały więź duchową z ich pobratymcami. Na bransoletach tych, zawieszane były oszlifowane przezroczyste kamienie, które do złudzenia przypominały spływające krople rosy.

POLECAMY:  Przestańcie dotykać biustu Molly!

A celtyckie kobiety

Kobiety celtyckie, bardzo chętnie nosiły ozdoby przypominające spływające krople rosy, jako typowe dla nich ochronne symbole kobiecości, jako pierwiastka nowego życia. Gdy jakaś kobieta zapragnęła urodzić dziecko, wówczas w szczególności dekorowała swoje ciało właśnie we wspomniane ozdoby, które miały jej przynieść urodzenie zdrowego dziecka podczas lekkiego rozwiązania.

Szlifowane kamienie

Szlifowane kamienie w kształcie kropel rosy noszone przez wojowników z północy zwanych potocznie Wikingami, symbolizowały ich więź z daną grupą społeczną, a także charakteryzowały ich pozycję w społeczeństwie.

Valknut Wikingów

Valknut, to kolejny symbol Wikingów w formie trzech przeplatających się ze sobą trójkątów. Jak nam wiadomo jest on związany z ich wierzeniami o zaświatach. Był on też kojarzony z pewną postacią kropli rosy, która potrafiła Wikingów przenosić w czasie.

Subtelna ozdoba

Mimo wszystko, wspomniana „rosa” jako subtelna i piękna zarazem ozdoba Wikingów, nie jest ludziom współczesnym dobrze znana. Wiemy tylko, że jest to symbol dobrobytu, szczęścia i miłości. Rosa Wikingów, nawiązywała do natury i podobnie tak jak krople rosy, była delikatna i piękna, dająca swojemu właścicielowi ukojenie i szacunek, jakim obdarowywała go bliska osoba.

Jak wyglądała Pani Rosa?

Pani Rosa w wierzeniach celtyckich, jest zawsze kojarzona z porankiem, a co niektórzy z dawnych mieszkańców Szmaragdowej Wyspy, mieli nawet okazję naocznie ją zobaczyć. Widziano ją zatem z samego ranka, jak powoziła ognistym rydwanem, gdy udawała się w jakąś bliżej nieokreśloną podróż.
Jak nam jest wiadomo, Poranna Rosa, to celtyckie uosobienie świtu, porannego szczęścia i nadziei na dobro, które spotyka człowieka, gdy ten się budzi po głębokim śnie.
Często Pani Rosa, postrzegana jest jako szczupła piękna kobieta, posiadająca rozpuszczone rude włosy, powożąca rydwanem zaprzężonym w piękne czarne konie. Podobno kiedyś miała ona męża, który nazwany był Blaskiem Dnia. Zarówno Blask jak i Rosa, kochali się bardzo, ale nigdy bóstwa celtyckie nie pobłogosławiły pary tej potomstwem. Podobno córka tej pary utopiła się w Dolinie Dwóch Jezior o zwyczajowej nazwie Glendalough, gdy spacerowała podziwiając księżycową poświatę. Zaś brat jej pożyczył raz sobie od matki Pani Rosy zaprzęgu końskiego, który wywrócił się spadając w dół ze wzniesienia Carrantuohill.

POLECAMY:  1970. Rok, kiedy puby zastąpiły banki

Jak wierzyli Celtowie, Pani Rosa pojawiała się także i wieczorem, ale nigdy nie był to dobry omen dla ich życia.
Ewa Michałowska-Walkiewicz