Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | W trakcie lockdownu na północnoirlandzkich drogach zginęło tyle samo osób co w „normalnych” czasach | ng24.ie

W trakcie lockdownu na północnoirlandzkich drogach zginęło tyle samo osób co w „normalnych” czasach

Najbardziej niebezpieczne są wiejskie szosy

W ubiegłym roku na północnoirlandzkich drogach zginęło ponad 50 ludzi. Mimo że w związku z pandemią ruch był zmniejszony o połowę, tragiczne statystyki były dokładnie takie same jak w 2019 roku. Najnowsze dane opublikowane przez Ministerstwo Infrastruktury dają do myślenia nie tylko kierowcom.

Nie ma możliwości, by liczbę wypadków śmiertelnych zmniejszyć do zera, nawet w kraju, w którym kultura jazdy jest wysoka. Można tylko apelować o ostrożną jazdę i mieć nadzieję, że społeczeństwo usłucha. Oraz inwestować w renowację dróg.

W ubiegłym roku w związku z pandemią ruch samochodowy odczuwalnie się zmniejszył – w końcu musieliśmy zostać w domach. Jak się jednak okazuje, w przypadku Irlandii Północnej nie wpłynęło to zbytnio na zmniejszenie śmiertelności, co pokazują najnowsze dane udostępnione przez północnoirlandzkie Ministerstwo Infrastruktury.

Śmierć na północnoirlandzkich drogach w 2020 roku poniosło łącznie 56 użytkowników dróg. Choć liczba ta może wydawać się niewielka, niepokojące jest to, że dokładnie tyle samo osób zginęło rok wcześniej. Pod tym względem szczególnie niebezpieczne okazały się wiejskie drogi – dotyczą one aż ponad 73 proc. zgonów

Śmiertelne wypadki drogowe to jednak tylko czubek góry lodowej drogowych tragedii. Wskutek wypadków drogowych poważnie rannych zostało 596 osób, w tym 55 dzieci poniżej 15 roku życia.
Należy jednak podkreślić, że w porównaniu z 2020 rokiem ogólna liczba wypadków spadła. O 23 proc. zmalała też liczba poważnie. Pod tym względem mniejsze natężenie ruchu nie pozostało więc bez znaczenia.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.