Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | W dobie pandemii rośnie problem gwałtów. Coraz częściej na jaw wychodzą też sprawy sprzed wielu lat | ng24.ie

W dobie pandemii rośnie problem gwałtów. Coraz częściej na jaw wychodzą też sprawy sprzed wielu lat

Mężczyźni nie chcą przyznawać się do bycia ofiarami

Irlandia przeżywa kryzys gwałtów. W ciągu ostatniego roku odczuwalnie wzrosła liczba osób zgłaszających bycie ofiarą tego typu przestępstw na kryzysowych infoliniach. W swoim najnowszym raporcie Rape Crisis Center (RCC) nakreślił portret zarówno ofiar, jak i sprawców.

Gwałt jest jedną z bardziej traumatycznych zbrodni, jakie sprawca może dopuścić się na swojej ofierze. Na Zielonej Wyspie pomoc ofiarom tego typu przestępstw jest oferowana relatywnie od niedawna. W tej dziedzinie swoją pomoc oferuje w największym zakresie RCC – do instytucji tej mogą zgłosić się osoby padające, które padły ofiarą przemocy seksualnej.

Każdego roku organizacja publikuje raport pokazujący sytuację ofiar. W ubiegłym roku z usług RCC skorzystało przeszło 15,1 tys. osób. Pod względem liczba zgłoszeń wzrosła aż o 25 procent. Można założyć, że do tak dramatycznego wzrostu przyczyniła się sytuacja związana z pandemią, przez którą wiele ofiar musiało spędzać więcej czasu ze swoimi oprawcami, w wielu przypadkach będących domownikami.

Przeważającą większość ofiar stanowiły kobiety – stanowiły one 91 proc. dzwoniących osób. Wyraźnie widać, że dla mężczyzn przyznanie się do bycia ofiarą gwałtu jest o wiele trudniejsze. Należy przy tym podkreślić, że aż 74 proc. pochodzących zgłoszeń od mężczyzn dotyczy osób niepełnoletnich.

Poruszając niełatwy temat napaści seksualnych na dzieci, należy zaznaczyć, że znaczna większość spraw dotyczyła krzywd doznanych przed laty. Średnia liczba lat, jakie upłynęły między zdarzeniem a zgłoszeniem go do RCC, w przypadku przestępstw wobec dzieci wynosiła 33 lata. W tym temacie osoby niepełnoletnie często bywają bezbronne – wiele z nich jest w stanie ubiegać się o sprawiedliwość dopiero po osiągnięciu pełnoletności.

Na szczęście po zgłoszeniu sprawy na policję Garda zazwyczaj wykazywała odpowiednio delikatne podejście do ofiar – tak stwierdziło 70 proc. z nich. Nieprzyjemności związanej z byciem potraktowanym w oschły sposób doświadczało 9 proc. osób zgłaszających się na policję. W przypadku reszty do ich spraw odnoszono się „neutralnie”.

Jeżeli chodzi o sprawców – 87 proc. z nich w momencie popełnienia czynu było osobami pełnoletnimi. Najczęściej byli to przyjaciele, znajomi bądź sąsiedzi ofiary. W przypadku osób do 13 roku życia najczęściej napaści seksualnych dopuszczali się członkowie najbliższej rodziny.

Omawiając te ponure statystyki należy jeszcze zauważyć, że na przestrzeni 10 lat liczba zgłoszeń wzrosła aż o 100 procent. Może wynikać to nie tyle z drastycznie rosnącej skali kryzysu, a większej świadomości w temacie gwałtów. Nie zapominając o tym, że zgłoszone przypadki stanowią zaledwie czubek góry lodowej.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.