Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Życie na irlandzkiej ulicy rujnuje zdrowie | ng24.ie

Życie na irlandzkiej ulicy rujnuje zdrowie

Młode osoby zmagające się z kryzysem bezdomności zmagają się z problemami zdrowotnymi, z którymi muszą mierzyć się osoby starsze. Mimo młodego wieku przedsięwzięcie nawet najbardziej podstawowych czynności może być dla nich wielkim wyzwaniem. Pokazało to badanie przeprowadzone przez uczonych z Trinity College.

Gdy patrzymy na osoby bezdomne, oprócz współczucia często towarzyszy nam poczucie wyższości. Nie brakuje osób twierdzących, że receptą na wyjście z bezdomności jest „wzięcie się w garść” i poszukanie sobie pracy.

Tego typu twierdzenia są równie wielkim, co krzywdzącym uproszczeniem. Chcąc doradzać osobom w kryzysie bezdomności często nie bierzemy pod uwagę ekstremalnych warunków, z jakimi przychodzi im mierzyć się każdego dnia. Nie zwracamy też uwagi na to, że podstawowe wygody normalnie funkcjonujących osób, są dla nich nieosiągalnym luksusem.

Nie pozostaje to bez wpływu na stan ich zdrowia, który może pogorszyć się bardzo szybko. Dobitnie pokazują to badania przeprowadzone przez dr Julie Broderick z Trinity College. Uczona cytowana przez „Irish Examiner” postanowiła porównała stan zdrowia młodych osób bezdomnych z pacjentami w podeszłym wieku.

Broderick wzięła pod lupę 65 bezdomnych w wieku od 20 do 40 lat. Towarzyszące im dolegliwości zestawiła z tymi, na które cierpią pacjenci w wieku od 70 do 80 lat. Jakkolwiek na pierwszy rzut oka takie porównanie może wydawać się bezcelowe, szybko okazało się, że stan zdrowia obu wspomnianych grup jest jak najbardziej porównywalny.

Z badania wynikło bowiem, że ogromna część przebadanych osób bezdomnych ma problemy z chodzeniem bądź doświadczyła takowych na przestrzeni ostatniego półrocza. Tylko jednej trzeciej respondentów udało się wejść na klatkę schodową. Dla prawie dwóch trzecich spacer przekraczający sześć minut okazał się natomiast wysiłkiem nie do udźwignięcia.

Jakkolwiek  taki stan rzeczy jest przerażający, nie powinien on dziwić – osoby bezdomne spędzają naprawdę wiele godzin na tułaczce. Jako że nie mogą zaznać należytego odpoczynku, ich funkcje motoryczne zostają upośledzone. W takich warunkach naprawdę ciężko o powrót do normalności. Powinniśmy o tym pamiętać, gdy następnym razem będziemy chcieli przypisać im lenistwo.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.