Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Zielona Wyspa wygrywa wojnę z paleniem | ng24.ie

Zielona Wyspa wygrywa wojnę z paleniem

Istnieje duża szansa, że Irlandia będzie wolna od dymu tytoniowego już w ciągu niecałych 5 lat. Taką odważną wizję roztacza przed nami Frank Feighan, rządowy sekretarz ds. zdrowia publicznego. Polityk mówi to przy okazji prac nad ustawą, która ograniczy sprzedaż papierosów.

Od ładnych paru lat Zielona Wyspa toczy zażartą wojnę z paleniem. Irlandzcy prawodawcy regularnie wprowadzali kolejne przepisy dotyczące miejsc, w których nie można palić. Standardem stało się także regularne podwyższanie ceny paczki papierosów – każdego roku jest ona o 50 eurocentów droższa.

Dodatkowym ciosem w branżę tytoniową były forsowane przez unijnych prawodawców przepisy zakazujące sprzedawania papierosów smakowych – weszły one w życie 20 maja tego roku. Wszystkie te działania mają na celu jak największe zohydzenie palenia – jeżeli sięganie do rozsądku nie zdaje egzaminu, najlepiej sięgnąć do naszych kieszeni i wprowadzać surowe ograniczenia. Jest to brutalne, ale skuteczne – od kilku lat Zielona Wyspa odnotowuje spadek liczby amatorów dymka.

Jeżeli palacze błagali irlandzkich ustawodawców o zwolnienie tempa, ci ich nie usłuchali. Wprost przeciwnie – szykują oni kolejne przepisy uderzające w irlandzkich amatorów „dymka”. Jak podaje „Newstalk.com”, irlandzcy ustawodawcy właśnie rozpatrują Public Health (Tobacco and Nicotine Inhaling Products) Bill.

Ustawa ta będzie miała na celu jeszcze większe zaostrzenie już i tak restrykcyjnych przepisów dotyczących sprzedaży papierosów na Zielonej Wyspie. W obecnym kształcie regulacje zawarte w projekcie zakazują sprzedawania wyrobów tytoniowych podczas wydarzeń przeznaczonych dla dzieci.

Jest to kolejny krok mający na celu uczynienie Irlandii „wyspą bez papierosów”. Jak twierdzi Frank Feighan, cel ten uda się zrealizować już w 2025 roku. Jak podkreśla polityk cytowany przez irlandzki portal, na przestrzeni ostatnich 5 lat liczba osób, które rzuciły palenie, wyniosła aż 165 tysięcy. Zgodnie z rządowymi statystykami topnieje ona praktycznie z roku na rok.

Obecnie papierosy pali 17 proc. mieszkańców Zielonej Wyspy. Jakkolwiek całkowite wyeliminowanie palenia jest w praktyce niemożliwe, działania irlandzkich polityków zdecydowanie marginalizują to zjawisko. Zdaniem ministra COVID-19 powinien być dodatkowym powodem, dla którego palacze powinni zrezygnować ze szkodliwego nałogu.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.