Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Pandemia powstrzymała falę deportacji | ng24.ie

Pandemia powstrzymała falę deportacji

Irlandzkie służby imigracyjne nie ustają w deportowaniu nielegalnych imigrantów. Na przestrzeni ostatnich trzech lat irlandzcy podatnicy wydali na ten cel ponad 2 mln euro. Należy jednak odnotować, że w porównaniu z poprzednimi latami coraz mniej osób zostało wydalonych z Zielonej Wyspy.

Przybycie przez uchodźcę do europejskiego kraju to dopiero początek jego walki o normalne życie. Azylant, chcąc normalnie funkcjonować w społeczeństwie, musi otrzymać status uchodźcy. Biorąc pod uwagę skalę zjawiska migracji, uciekinierzy, których pobyt zostaje zalegalizowany, stanowią zdecydowaną mniejszość.

Osoby, które usłyszały decyzję odmowną, czeka deportacja. Tego typu decyzje nierzadko podejmowane są ze świadomością, że deportowanego w ojczyźnie może czekać niedobry los. Choć w tym temacie Irlandia jest surowa, na przestrzeni kilku ostatnich lat sięgała po deportację nieco rzadziej.

Jak zauważa bowiem „The Journal.ie”, regularnie maleje liczba deportowanych cudzoziemców. W latach 2018-2020 przeznaczyliśmy na ten 2,2 mln euro. W przytoczonym okresie wydalono z Irlandii łącznie 601 osób.

Znaczny spadek deportacji nastąpił w ubiegłym roku – o ile w 2019 roku liczba osób „odesłanych” wyniosła 298, w ubiegłym roku spadła ona do 140. Jak nietrudno się domyśleć, spadek ten uchodźcy zawdzięczają pandemii – na jej czas znacząco  postanowiono wstrzymać się z deportacjami.

Na przestrzeni ostatnich trzech lat najczęściej deportowanymi azylantami byli obywatele Pakistanu – stanowili oni 23,6 proc. wszystkich przypadków. Do innych często deportowanych nacji należeli Nigeryjczycy, Chińczycy i Albańczycy.

Jak zaznacza Ministerstwo Sprawiedliwości cytowane przez portal, w ramach wspomnianych deportacji nie każda z nich była siłowym wydaleniem z kraju. W statystykach uwzględniono osoby, które po otrzymaniu nakazu opuszczenia Irlandii zrobiły to dobrowolnie. Jeżeli chodzi o deportacje mające miejsce w ubiegłym roku – miały one dotyczyć wyłącznie osoby będące zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.