Ojciec i syn znalezieni martwi. Czy kolejne dziecko zginęło z rąk rodzica?

Nowy rok w Irlandii rozpoczął się wyjątkowo tragicznie. Po pierwszym zabójstwie odnotowanym w tym roku, kraj ponownie wstrząsnęła sprawa śmierci dziecka, które – jak się przypuszcza – zostało pozbawione życia przez własnego rodzica. Mężczyzna miał już wcześniej usłyszeć zarzuty dotyczące grożenia synowi śmiercią.

Garda prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci 48‑letniego Wayne’a O’Reilly’ego oraz jego 12‑letniego syna Oisína. Ich ciała odnaleziono w czwartek rano w dwóch różnych miejscach na terenie Dublina.

Śledczy zakładają, jak pisze „Irish Independent”, że O’Reilly zabił chłopca w sypialni ich domu w Clondalkin, a następnie udał się do Ballyfermot, gdzie odebrał sobie życie. Jego ciało znaleziono 8 stycznia o 8.30 w szopie stojącej za domem w Cherry Orchard.

Kolejne czynności przeprowadzono w domu przy Lealand Road w Clondalkin, gdzie krewny rodziny odnalazł Oisína martwego w łóżku. Policja podkreśla, że nie poszukuje żadnej innej osoby w związku z tą sprawą.

Garda podejrzewa, że chłopiec zginął w wyniku przemocy, a jego ojciec później popełnił samobójstwo. Ostateczne ustalenia zależą jednak od wyników sekcji zwłok.

Jak podają różne doniesienia medialne, w październiku 2025 r. wydano alert zaginięcia ojca i syna, lecz obaj zostali odnalezieni dwa dni później. O’Reilly był znany policji z wcześniejszych interwencji i kilkukrotnie trafiał w ręce funkcjonariuszy na podstawie przepisów o zdrowiu psychicznym. Był również objęty postępowaniem w sprawie grożenia synowi śmiercią lub poważnym uszkodzeniem ciała, jednak nie złożono formalnego zawiadomienia i nie postawiono mu zarzutów.

Rodzina O’Reillych miała także wcześniejsze kontakty z Tuslą.

Agencja potwierdziła, że została poinformowana o śmierci Oisína. W oświadczeniu podkreślono, że śmierć dziecka to ogromna tragedia i wyrażono współczucie dla rodziny oraz lokalnej społeczności. Tusla zaznaczyła, że chłopiec nie znajdował się pod opieką państwa, choć rodzina była znana służbom.

Ojciec i syn mieszkali w rodzinnym domu O’Reilly’ego w Clondalkin, gdzie dorastał on wraz z rodzeństwem. Choć miał powiązania z Ballyfermot, nie mieszkał w domu w Cherry Orchard, gdzie znaleziono jego ciało. Nie wiadomo, do kogo należała ta nieruchomość.

Mieszkańcy Clondalkin przekazali, że Oisín, który niedawno skończył 12 lat, uczęszczał do Talbot Senior National School, znajdującej się naprzeciwko tego domu. W czwartek szkoła była zamknięta, a Garda zabezpieczyła teren wokół posesji.

W ostatnich latach w Irlandii doszło do kilku podobnych tragedii, w których rodzic pozbawił życia własne dziecko. Wzbudziło to debatę na temat systemu wsparcia psychiatrycznego i ochrony dzieci. Inne podobne zdarzenia w kraju podkreślają złożoność problemów związanych z kryzysem rodzinnym, nieleczonymi zaburzeniami psychicznymi oraz sygnałami ostrzegawczymi, które nie zostały odpowiednio wcześnie zauważone.

Najświeższa tragedia prawdopodobnie ponownie wywoła apel o wzmocnienie ochrony dzieci szczególnie narażonych na ryzyko krzywdzenia ze strony rodziców lub opiekunów.

RK
FOTO: Wikimedia, domena publiczna, Fair Use

POLECAMY:  W cieniu tragedii i pytań bez odpowiedzi