Nauczycielka sfingowała dwie ciąże i wyłudziła świadczenia

Nauczycielka szkoły podstawowej z hr. Offaly przez ponad rok prowadziła misternie zaplanowane oszustwo, w ramach którego udawała dwie ciąże, wymyśliła fikcyjnego męża i nosiła do pracy sztuczny brzuch. Według ustaleń sądu w Tullamore, jej działania kosztowały irlandzkie państwo niemal 60 tys. euro.

Eimear Carroll (43 l.), mieszkająca przy w hr. Offaly, przyznała się do czterech zarzutów dotyczących oszustwa, fałszerstwa oraz posługiwania się podrobionymi dokumentami w celu wyłudzenia 12 425 euro zasiłku macierzyńskiego z Departamentu Ochrony Socjalnej oraz 46 939,34 euro z tytułu zastępstw za urlopy macierzyńskie z Departamentu Edukacji w okresie od listopada 2017 do lutego 2019 roku.

Carroll twierdziła, że urodziła dwoje dzieci – „Orana” i „Emily” – w krótkim odstępie czasu. Informowała współpracowników, że Emily przyszła na świat 10 tygodni przed terminem i wymagała intensywnej opieki. Utrzymywała również, że jest żoną mężczyzny o imieniu „Peter Parsons”, podrobiła zaświadczenia i posługiwała się numerami PPS „męża” i „dzieci”.

Jak podaje „The Irish Independent”, pod koniec 2018 r. inspektor ds. świadczeń zgłosił wątpliwości dotyczące dokumentów przedstawianych przez Carroll. Jego ustalenia w urzędzie stanu cywilnego wykazały, że nie istnieją żadne zapisy dotyczące ani męża, ani dzieci, a sama Carroll jest osobą samotną. Zwrócił również uwagę na brak jakichkolwiek wniosków o Child Benefit, co określił jako „nietypowe”.

Sąd usłyszał, że Carroll przedkładała sfałszowane zaświadczenia medyczne wystawione rzekomo przez trzech lekarzy z National Maternity Hospital, choć żaden z nich nigdy jej nie leczył. Jedno z podrobionych zaświadczeń wskazywało, że w sierpniu 2017 r. była w czwartym miesiącu ciąży i powinna rozpocząć urlop macierzyński w styczniu 2018 roku. Inny dokument miał potwierdzać, że Carroll urodziła wcześniaka w sierpniu 2018 r. i jest niezdolna do pracy.

Carroll pisała również do dyrektora szkoły, składając dwa wnioski o urlop macierzyński i załączając podrobioną dokumentację medyczną. Twierdziła, że jej wcześniak przebywa w szpitalu na oddziale intensywnej terapii i nie może zostać wypisany. Dyrektor pogratulował jej narodzin i zatwierdził urlopy.

Po dalszych ustaleniach, funkcjonariusz Gardy James Morrison z Departamentu Ochrony Socjalnej, uzyskał w lutym 2019 r. nakaz przeszukania domu Carroll. W trakcie przeszukania nie znaleziono żadnych śladów dzieci, rzeczy niemowlęcych ani oznak, że mieszka tam jakikolwiek mężczyzna. Tylko jeden pokój w domu był umeblowany.

POLECAMY:  Co Irlandczycy robią z nietrafionymi prezentami

Carroll została następnie zatrzymana i przesłuchana. Zaprzeczała wszystkim zarzutom, twierdząc, że doszło do „pomyłki” i że „wszystko, co złożyła, jest zgodne z przepisami”. Zapytana o rzekome porody, odpowiedziała: „Nie będę rozmawiać o moich dzieciach z dwójką obcych”, odnosząc się do funkcjonariuszy prowadzących przesłuchanie. Na pytanie o tożsamość Petera Parsonsa stwierdziła: „Nie będę komentować innych osób”.

Sąd został poinformowany, że Carroll ma trzy wcześniejsze wyroki i obecnie odbywa karę więzienia za nękanie i stalking, nałożoną w lutym 2024 roku.

Funkcjonariusz zeznał, że oszustwo związane z urlopami macierzyńskimi wymagało „znacznego planowania i premedytacji”, w tym opowiadania współpracownikom o rzekomym małżeństwie z panem Parsonsem oraz noszenia do szkoły sztucznego brzucha ciążowego.

Prokurator poinformował sędziego, że początkowo Carroll usłyszała 31 zarzutów, jednak przyznała się do czterech tzw. „sample charges”, a pozostałe zostaną uwzględnione przy wymiarze kary.

W prawie irlandzkim „sample charges” to niewielka liczba zarzutów reprezentujących szerszy wzorzec przestępczej działalności. Stosuje się je, gdy oskarżony ma wiele podobnych zarzutów, a udowodnienie każdego z osobna byłoby czasochłonne. Po przyznaniu się do tych wybranych zarzutów sąd wymierza karę, biorąc pod uwagę zarówno przyznane winy, jak i pełny zakres pozostałych czynów. Pozostałe zarzuty nie są później osobno ścigane.

Sędzia oświadczył, że odroczy wydanie wyroku, ponieważ informacje dotyczące stanu psychicznego Carroll w czasie popełniania czynów są niewystarczające. – Muszę powiedzieć, że to sprawa absolutnie niezwykła. Zanim wydam wyrok, potrzebuję znacznie więcej informacji – stwierdził.

Ogłoszenie wyroku zaplanowano na 3 czerwca.

RK