Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Koronawirus lepszy niż prezerwatywa | ng24.ie

Koronawirus lepszy niż prezerwatywa

HSE podzieliło się z nami kolejnymi danymi dotyczącymi skutków ubocznych pandemii, tym razem pozytywnych. W ubiegłym roku liczba zakażeń chorobami wenerycznymi spadła aż o ponad jedną trzecią. Tym samym koronawirus okazał się bardziej skuteczny niż najlepsze środki zabezpieczające.

W związku z sytuacją epidemiczną w Irlandii nakazano ograniczanie kontaktów międzyludzkich w jak największym stopniu. Tym samym w odstawkę poszły spotkania towarzyskie, także te o intymnym charakterze. Nie pozostało to bez wpływu na kwestie zdrowotne.

Jakkolwiek z upływem czasu mieszkańcy Irlandii coraz mniej przejmują się tego typu nakazami, z początku apele te przyniosły pozytywne skutki. Jak przypomina „Irish Times”, już w czerwcu zeszłego roku notowano kilkunasto- i kilkudziesięcioprocentowe spadki nowych przypadków zakażenia chorobami wenerycznymi. Wówczas baliśmy się koronawirusa i naprawdę woleliśmy zostać w domach.

Najnowsze dane udostępnione przez HSE dobitnie pokazują, że strach przed „koroną” okazał się równie skutecznym, co niecodziennym środkiem zabezpieczającym. W ubiegłym roku zanotowano nieco ponad 2,1 tys. nowych przypadków chorób wenerycznych, w tym wirusa HIV. Dla porównania – w 2019 roku liczba przypadków wynosiła niecałe 3,3 tysiąca. Oznacza to, że na przestrzeni roku liczba nowych zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową zmalała aż o 36 procent.

Oprócz strachu przed koronawirusem ważnym czynnikiem było zamykanie miejsc takich jak bary czy kluby nocne. Właśnie w tego typu miejscach dochodzi do zawarcia wielu „jednorazowych” znajomości, mogących zakończyć się zakażeniem chorobą weneryczną. Utrudnione było także „pospolite” randkowanie. Pod względem czysto zdrowotnym wielu z nas dobrze wyszło na tego typu zakazach.

Jednocześnie należy się spodziewać, że w ramach powrotu do normalności wspomniane statystyki wrócą do przedpandemicznego poziomu, co z pewnością nie będzie mile widziane. Kluczem do ich zmniejszania jest uświadamianie społeczeństwa w temacie ryzyka związanego z lekkomyślnym podejściem do seksualnych przygód. Nie każda chwila miłosnych uniesień jest warta skutków, jakie mogą się z nimi wiązać.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.