Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Zielona Wyspa tonie w odpadach | ng24.ie

Zielona Wyspa tonie w odpadach

Jeszcze nigdy Zielona Wyspa tak bardzo nie tonęła w śmieciach jak teraz. Rezultaty najnowszego badania przeprowadzonego przez  Irish Business Against Litter nie są powodem do dumy dla mieszkańców Irlandii. Ponad połowa irlandzkich miast i miasteczek okazała się zaśmiecona.

Śmieci są czymś, co towarzyszy nam od samego początku naszej cywilizacji. Dopiero od relatywnie niedawna uznaliśmy, że ich nadmiar jest problemem, któremu należy przeciwdziałać. Najlepiej idzie to państwom zachodnim, których mieszkańcy są w największym stopniu świadomi  zagrożeń, jakie niesie za sobą zanieczyszczanie najbliższego otoczenia.

Na nic jednak nie zda się nawet najlepsza strategia zarządzania odpadami, kiedy szeregowym mieszkańcom nie chce się dbać o czystość. To właśnie od nas zależy, czy będziemy żyli w czystym świecie, czy też utoniemy w śmieciach.

Najnowsza ankieta przeprowadzona przez IBAL pokazuje, że mieszkańcy Zielonej Wyspy w coraz większym stopniu zmierzają w drugi ze wspomnianych kierunków. Rezultaty rokrocznie publikowanego raportu są najgorsze od 13 lat – jeszcze nigdy Irlandia nie była tak zaśmiecona jak obecnie.

Najczęściej znajdowanymi odpadami okazały się plastikowe kubki i maseczki. Tym samym odczuwamy skutki uboczne pandemii niezwiązane bezpośrednio z samym wirusem. Poza śmietnikami wylądowało także dużo pustych butelek i puszek po napojach alkoholowych. Co dobitnie pokazuje, jak wielu z nas nie przejmuje się pandemią, spożywając alkohol na ulicy. Swój udział w czynieniu ulic bardziej zanieczyszczonymi miały także osoby jak najbardziej trzeźwe, którym po prostu nie chciało się podejść do najbliższego kosza – odpadki woleli rzucić za siebie.

Spośród 37 regionów sprawdzonych przez IBAL mniej niż połowa z nich spełnia unijne standardy czystości. Do najczystszych miejsc na mapie Irlandii zaliczono Kilkenny, Killarney, Ennis i Tullamore. Najbardziej zaśmieconymi miejscami okazały się natomiast Ballymun i Dublin Północny. Te części stolicy niemalże dosłownie tonęły w odpadach.

Za jedną z najbardziej prawdopodobnych przyczyn większego zaśmiecenia Zielonej Wyspy jest wpływ pandemii na funkcjonowanie firm sprzątających irlandzkie ulice. Jako że musiały one działać w ramach zaostrzonego reżimu sanitarnego, nie mogli świadczyć swoich usług na takim samym poziomie, jak w „normalnych” czasach. Tym samym należy mieć nadzieję, że po wyjściu z pandemii czystość na powrót zagości w irlandzkich miastach i wsiach.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.