Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Jesienne tańce celtyckie | ng24.ie

Jesienne tańce celtyckie

Irlandia była miejscem, w którym kultura celtycka utrzymywała się najdłużej. Działo się tak do średniowiecznych najazdów anglonormańskich, czyli do XII wieku. Jeżeli chodzi o historię tańców irlandzkich, na ten temat posiadamy bardzo mało informacji. Ale jedno wiemy na pewno – taniec dla Celtów był obrzędem priorytetowym, który towarzyszył w zasadzie wszystkim ceremoniom i rytuałom. Celtowie wprost uwielbiali tańcować jesienią, upraszając bogów o lekką i krótką zimę.

Celtyckie korzenie mają także tańce wykonywane podczas irlandzkich czuwań pogrzebowych. Wówczas opłakujący bliską osobę żałobnicy drobnym tanecznym krokiem podążali gęsiego wokół trumny z ciałem zmarłego. Bardzo ważny w tradycji Celtów był kult Zaświatów, który wiązał się bezpośrednio z ich rytuałami pogrzebowymi. Wierzono bowiem, że tańcząc wokół zmarłego, Celtowie upraszali tańcem bogów rządzących światem zmarłych o przyjęcie ich bliskiego do grona osób już tam bytujących. Tańczono zawsze wokół zmarłego, głośno przytupując i skacząc. Jak wierzono, tylko głośnym tańcem można było przywołać bóstwa świata cieni, by wyszli na spotkanie nowemu członkowi ich wspólnoty. Według wierzeń celtyckich obok śpiewu taniec jest rytuałem upraszającym wszelkie łaski u bogów.

Z kolei podczas ceremonii zaślubin tańczono wokół pary młodej, prosząc wszelkie bóstwa celtyckie o łaskę nad nowożeńcami oraz o obdarowanie ich potomstwem. Podobnie rzecz miała się, gdy urodziło się dziecko. Wówczas tańce miały wyprosić zdrowie dla nowego członka celtyckiej rodziny.

Poprzez taniec Celtowie w szczególny sposób upraszali potrzebne im laski i składali wszelkie podziękowania. Jak nietrudno się domyślić, ma to wydźwięk w tzw. tańcach solarnych, mających związek z wielbieniem boga słońca. Boga słońca wielbiono zarówno podczas ceremonii pogrzebowej, jak też podczas zaślubin. Kult ten towarzyszył Celtom od zawsze. Sztuka celtycka regularnie nawiązuje do tańców ku czci słońca, w którym to Celtowie upatrywali wszelkie dobro i szczęście ludzkie. Ubóstwianie słońca poprzez taniec możemy odczytać na wielu pradawnych glinianych figurkach przedstawiających uśmiechniętego boga słońca. Z biegiem lat motywy te pojawiły się na naczyniach wykonanych z brązu, a także jako jeden z elementów  chrześcijańskich krzyży celtyckich.

Wraz z nastaniem chrześcijaństwa na ziemie Irlandii przybyli mnisi, których kultura przejęła bardzo wiele ze sztuki celtyckiej. Często zatem korzystali oni z bogactwa celtyckiej ornamentyki przedstawiającej taniec. Gdy na wyspie zapanowała religia chrześcijańska, taniec wciąż istniał, stopniowo przechodząc do tradycji ludowej. W XII wieku w podbitych irlandzkich miasteczkach zaczęto tańczyć m.in. „The Carol”, taniec pochodzenia normańskiego połączony z pieśnią miłosną. Polegał on na tym, że wybrana osoba śpiewała celtyckie canty, zaś tancerze otaczali ją kołem, tańcząc i powtarzając słowa pieśni.

Ewa Michałowska-Walkiewicz


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.