Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandzkie areszty toną w narkotykach | ng24.ie

Irlandzkie areszty toną w narkotykach

Tempo narkobiznesu w irlandzkich więzieniach nie zwalnia. Mimo pandemii i wprowadzonych restrykcji więziennicy mają sporo roboty z poszukiwaniem nielegalnych substancji. Jak nietrudno się domyśleć, praca najbardziej wre w Dublinie.

Narkotykowe kontrabandy są problemem nękającym irlandzkie zakłady karne nie od dziś. Mimo więziennego rygoru skazańcy zawsze znajdą sposób, żeby za kratki przemycić substancje, które mogą przehandlować bądź spożyć.

W ramach niedawnego raportu przytoczonego przez „Newstalk.com” więzienni kapelani stwierdzili, że nie brakuje sytuacji, w których osoba odsiadująca karę przychodzi do celi „czysta”, by wyjść z więzienia z problemem narkotykowym. Tego typu sytuacje dobitnie pokazują, jak bardzo narkotyki panoszą się za kratkami.

Zdawałoby się, że w związku z obostrzeniami wprowadzonymi z powodu pandemii koronawirusa system stanie się jeszcze bardziej szczelny. Najnowsze statystyki przytoczone przez irlandzki portal dobitnie pokazują, że takie założenie było błędne.

W ubiegłym roku irlandzka służba więzienna dokonała w sumie 1251 konfiskat niedozwolonych substancji. Dokładnie tyle samo, co w 2019 roku. Tym samym wyraźnie widać, że w czasach pandemii koronawirusa więzienny narkobiznes kwitnie na Zielonej Wyspie w najlepsze.

Aż ponad 80 proc. konfiskat dotyczy więzień ulokowanych w Dublinie. Szczególnie dużo roboty mieli więziennicy pracujący w Wheatfield Prison, Mountjoy Prison i Cloverhill Prison. W przypadku zakładów karnych w innych częściach Irlandii ilość zarekwirowanych narkotyków była odczuwalnie mniejsza.

Jak twierdzi John Cuffe, emerytowany irlandzki więziennik, po narkotyki więźniowie sięgają najczęściej, gdy nie mają nic do roboty. – Pracowałem w Arbour Hill – było to małe więzienie mieszczące 120 osób. Każdy miał tam pracę, był czymś zajęty. Nie mieliśmy absolutnie żadnego problemu z narkotykami – wspomina były oficer cytowany przez „Newstalk.com”.

Tym samym zachęca więzienników w innych częściach Irlandii, by skupili się na znalezieniu więźniom jakiegoś zajęcia. W ten sposób będą mogli oni bowiem zabić więzienną rutynę. To właśnie bezczynność ma być jedną z najczęstszych przyczyn sięgania po niedozwolone używki.

Przemysław Zgudka

Zdjęcie: Freepik


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.