Nasz Głos | Polski tygodnik w Irlandii | Irlandzka skarbówka: w dobie pandemii spadła sprzedaż alkoholu | ng24.ie

Irlandzka skarbówka: w dobie pandemii spadła sprzedaż alkoholu

Pomijając wino, w czasach pandemii sprzedaż alkoholu… odczuwalnie spadła. Takimi wnioskami dzieli się z nami irlandzki Revenue. Jest to zaskakujące biorąc pod uwagę zwiększoną konsumpcję trunków podczas pandemii. W udostępnionych przez irlandzką skarbówkę danych jest jednak pewien haczyk.

Pandemia koronawirusa wpędziła sporą część populacji w ogromny stres. Wielu z nas musiało znaleźć sobie sposoby, by jakoś sobie z nim poradzić. Nie ma co ukrywać, że jednym z najczęściej wybieranych było spożywanie alkoholu.

Liczne doniesienia świadczą o tym, że w czasach lockdownu producenci alkoholu mocno się obłowili. Jak przypomina Kantar, jego sprzedaż wzrosła aż o 93 procent. Z kolei w ankiecie przeprowadzonej przez Global Drug Survey 54 proc. irlandzkich respondentów przyznało, że ich konsumpcja alkoholu wzrosłą w czasach pandemii.

Tym bardziej zaskakujące mogą być dane irlandzkiego urzędu skarbowego przytoczone przez „Irish Times”. Zdaniem urzędników, podczas pandemii koronawirusa konsumpcja alkoholu… zmalała. I to na tyle, że można mówić o ciosie w tutejszą branżę alkoholową.

Zgodnie z przytoczonymi danymi, w drugiej połowie roku irlandzka konsumpcja trunków spadła o niecałe 8 procent. Zdecydowanie najbardziej dostało się piwu – w porównaniu z ubiegłym rokiem Irlandczycy wypili aż o 17 proc. mniej złocistego napoju. W przypadku wódki konsumpcja spadła o 10 procent.

Wyjątkiem od reguły okazało się wino – jego sprzedaż podskoczyła o 10 procent. Tego typu alkoholowym spadkom i wzrostom nie należy się jednak zbytnio dziwić. Piwo jest spożywane przede wszystkim w pubach, dlatego też jego konsumpcja spadła. Wino, jako alkohol dobry do picia w domowym zaciszu, było częściej wybierane przez konsumentów.

Skąd taka rozbieżności między wynikami Revenue a wspomnianymi ankietami? Po pierwsze – część ankiet ogranicza się do deklaracji konsumentów, w przypadku informacji od Revenue mamy twarde dane dotyczące sprzedaży. Po drugie, irlandzka skarbówka wzięła pod uwagę także biznesy zamknięte na czas – puby bądź hotelowe bary, które przez długi czas nie sprzedały żadnego trunku, zostały wliczone do ogólnego zestawienia sprzedaży.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Nasz Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.